Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Nosze to samo nazwisko, ale nie jestem spokrewniony ze wspomnianym tu autorem (aczkolwiek moi oboje rodzice urodzili sie w Halcnowie). Z zainteresowaniem przeczytalem jego ksiazke "Pflüger im Nebel", ktora napisal juz ok. 50 lat temu. Swietnie byloby, gdyby ktos ja przetlumaczyl na jezyk polski. Z tego, co wiem, to Karl Olma juz nie zyje; warto by to sprawdzic i podac aktualne dane. Pozdrowienia z Essen - Bogdan Olma
Pozdrowienia dla p. Bogdana Olmy. Moi pradziadkowie również noszą nazwisko Olma i pochodzą z Hałcnowa.
Pozdrowienia dla Bogdana i Sabiny. Moja rodzina ze strony ojca nazywa sie rowniez Olma i pochodzi z Komorowic niedaleko Halcnowa. Czy ktos wie skad pochodzi nazwisko? Z Hollandii czy z Niemiec?
Pozdrowienia dla wszystkich z rodu Olmow.Rodzina ze strony ojca pochodzi z Komorowic. Szukam tez pochodzenia nazwiska. Pisarz Karl Olma podobno mial pewna teorie, ze nazwisko jest pochodzenia Niemieckiego i poczatkowo brzmialo Uhlman. Informacja ta pochodzi od doktorantow na temat polskich mniejszosci narodowych na universytecie w W-wie. Man tez podejrzenia holenderskie, ale brak potwierdzenia. Pytanie do mojej imienniczki Ewy: skad ma Pani podejrzenie holenderskie?
Co do nazwiska - wersja z "Uhlmannem' wydaje się prawdopodobna, wersja holenderska niezbyt, ale to ciekawa kwestia do sprawdzenia. Co do języka hałcnowskiego - szczątkowo nadal istnieje i jest badany. :) A co do powieści Olmy - pomysł wart przemyślenia. Pozdrawiam! :)
pochodzę też z rodziny Olma mój dziadek Franc Olma i babcia Antonina olma pomagali polakom w czasie wojny w 45 r.ci sami polacy którzy chowali się w piwnicy wydali mojego dziadka jako niemca i wywieziono go na SYbir do Rosji a babcie że niemka do obozu w oświęcimiutam w strasznych warunkach z nielicznych przeżyłai deportowano ją do niemiec zabierając cały majątek a nas obrzucano w szkolei wyzywano hitlerkami przez całe siedem klas a nic złego nikomu nie zrobiliśmy
Ludzie będą ludźmi i potrafią robić świństwa bez powodu. Poza tym, nie żebym ich usprawiedliwiał - ale może pamiętali jacy dla hałcnowskich Polaków byli na przełomie XIX i XX wieku Olmowie: Andrzej,Jan, Józef, Franciszek.
do w.r. Ok, ale o co ci chodzi? Napisz co było z tymi p. Olmami. Ja tylko pamiętam, że ktoś o tym nazwisku chciał porwać samolot LOT gdzieś po koniec Gomułki, ale nieudolnie, bomba mu wybuchła w ręku....
Chodzi po prostu o to że ludziom nie było trzeba wiele, żeby przysłowiowo rzucić kamieniem. Ci wspomniani przeze mnie Olmowie byli aktywnymi przeciwnikami Polaków pocz. 20 wieku. Jest o tym mowa w Wieńcu-Pszczółce, który akurat przeglądam. Obiło mi się ostatnio o uszy, że taki los jaki spotkał Twoich dziadków mógł być spowodowany donosami. Więc - np. może faktycznie jak piszesz byli OK w czasie wojny, ale byli Niemcami i wystarczyło. Za pamięci - niedawno powstała monografia Hałcnowa. Może będzie coś o waszych przodkach.
Taki sam los spotkał praktycznie wszystkich nie tylko Olmów, ale i Dyczków, Rosnerów, Giertlerów, Kapów, Holiszów, Becków i innych. Byli wyrzucani i pozbawiani domów, ziemi i dobytku, zazwyczaj przez swoich polskich sąsiadów, ale również po donosie wysyłani w głąb ZSRR, później po 1945 na nowo uruchomiono obozy już istniejące po Niemcach i wysyłano tam nie tylko hałcnowian, ale i mieszkańców Bielska i okolicznych wiosek, jak również Ślązaków a w innych częściach Polski Kaszubów i Mazurów.
Ludzie zaznali krzywdy od Niemców to i Niemcom się "odwdzięczali" po wojnie. Trudno się dziwić. Padło i na winnych, i na niewinnych.
Witam sprawdzałem znaczenie słowa Olma i tylko od tureckiego dosłowne tłumaczenie to istota dziwne jest to że są pogłoski z niemieckiego czy belgijskiego jak w tamtych językach niema tłumaczenia tego słowa owszem mogły być zmiany ale po co ? Szczerze mówiąc też mnie bardzo ciekawi to pochodzenie