Działalność ks. Stojałowskiego i Domu Polskiego nie była mile widziana wśród ludności niemieckiej, co wiązało się z licznymi prześladowaniami, jednak Dom Polski działał nieprzerwanie do 1939 roku, kiedy po wybuchu II wojny światowej został zamknięty. Ostateczny koniec istnienia tej placówki przypadł na rok 1952, gdy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego zamknął lokal.
Dwadzieścia trzy lata później niszczejący budynek całkowicie zburzono, kiedy tworzono trasę komunikacyjną Katowice-Szczyrk. Obecnie w miejscu dawnej ulicy Blichowej 40 stoi tablica pamiątkowa z malowidłem siedziby Domu Polskiego.
Dwadzieścia trzy lata później niszczejący budynek całkowicie zburzono, kiedy tworzono trasę komunikacyjną Katowice-Szczyrk. Obecnie w miejscu dawnej ulicy Blichowej 40 stoi tablica pamiątkowa z malowidłem siedziby Domu Polskiego.
Dziś idea Stojałowskiego jest kontynuowana przez Stowarzyszenie Dom Polski, którego celem jest pielęgnowanie pamięci o historycznych wydarzeniach w Bielsku i przekazywanie tej wiedzy następnym pokoleniom.
źródło: większość informacji zaczerpnięto z www.dompolski.eu.


Czy na ironię losu nie zasługuje fakt, że Dom Polski , ostoja polskości w zniemczonym Bielsku, po zaistnieniu Polski , został zburzony? I komu on przeszkadzał.Ksiądz Stojałowski obrócił się w grobie!
Zgadzam się z Jack, trudno zrozumieć niektóre działania. Myślę, że nie tylko ks. Stojałowski obraca się w grobie. A co ma powiedzieć Sułkowski nie widząc bazaru zamkowego, a co ma powiedzieć Korn nie widząc synagog?
Przy całym szacunku, ale niesposób określić Bielska jako miasta zniemczonego, skoro zostało założone przez Niemców, do odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą zamieszkiwane było przez ca 85 % ludności niemieckojęzycznej i w chwili napaści niemieckiej, liczyło jej jeszcze ca 50 %! Smiało powiedzieć można, że to Wojewoda dr Michał Grażyński i Prezydent Miasta dr Wiktor Przybyła położyli zasługi w polonizacji (ale nie repolonizacji!) naszego Miasta. Pracą organiczną i u podstaw!
NALEZALEM DO 4 DRUZYNY HARCERSKIEJ POZASZKOLNEJ.MIELISMY HARCOWKE W DOMU POLSKIM.Z WIELKIM ZALEM DOWIEDZIALEM SIE ZE DOM POLSKI ZOSTAL ZBURZONY..WALCZYLISMY O POLSKOSC JESZCZE PRZED WOJNA A TU TAKI WSTYD.JAK SAMI NIE BEDZIEMY SIE SZANOWALI I O POLSKOSC WALCZYLI TO NAUCZA NAS TEGO WROGOWIE..ZNALEM JOZEFA DROZDZA I JEGO BRATA JAK ROWNIEZ BRACI SZWEDOW KTORZY OROWADZILI POLSKI ZWIAZEK ZACHODNI.PRZED WOJNA MUSIELISMY WALCZYC W BIELSKU O POLSKOSC. POZDRAWIAM LUDWIK JURZAK
Tak w temacie dr Wiktora Przybyły - brak jakichkolwiek informacji na jego temat. Był burmistrzem w latach 1933-39 (początkowo komisarzem), wyciągnął Bielsko z zapaści finansowej lat 30-tych. W ogóle brak jest informacji o pozostałych burmistrzach, którzy przewinęli się przez lata historii Bielska. Może ktoś wie, gdzie szukać? W monografii Bielska jest naprawdę niewiele w tym temacie.
Zycie jest bardziej ironiczne niz sie wydaje.W innym miejscu tj. na Pl. Wojska Polskiego w dawnej Czytelni Polskiej notabene zamknietej takze w latach 50-tych funkcjonuje obecnie filia Deutsche Banku.
Akurat ekipa z Domu Polskiego (a zwłaszcza pan Zamorski z Wieńca i Pszczółki) atakowała Czytelnię Polską. Ogólnie pisanie, że Dom Polski był jedyną ostoją polskości w Bielsku to nadużycie. W Domu Polskim skupiało się głównie środowisko endeckie, które zażarcie atakowało inne polskie środowiska, nie będące po ich linii politycznej. A przecież narodowcy to nie jedyni Polacy żyjący w tamtym czasie w Bielsku. Podobną rolę co Dom Polski odgrywał Dom Robotniczy. Różnica była taka, że jeden dom skupiał endeków a drugi socjalistów.