Z Mikuszowic prowadzi kilka szlaków turystycznych:
- czerwony na Magurkę
200 m za restauracją „Villa Barona” w stronę Żywca szlak odbija od ul. Żywieckiej w kierunku zachodniego zbocza Łysej Góry ul. Prostą. Pierwszy odcinek prowadzi uliczkami wśród domków jednorodzinnych aż do przydrożnego krzyża, dalej stromą ścieżką przez las na grzbiet Łysej Góry. Stąd skręcając w prawo można w kilka minut dojść do szczytu Łysej Góry (660 m n.p.m.) by przekonać się, że nie jest wcale taka łysa. Szlak jednak skręca w lewo w kierunku Łysej Przełęczy, ta z kolei rzeczywiście jest łysa co pozwala nam podziwiać widoki w kierunku Straconki oraz Beskidu Śląskiego. Tutaj spotykamy koniec czarnego szlaku oraz szlak żółty, który również prowadzi na Magurkę ale bardziej stromą scieżką, my zaś idziemy wygodną szeroką „spychaczówą” podziwiając z lewej coraz szerzej otwierającą się panoramę Bielka-Białej. Po przecięciu zielonego szlaku dochodzimy do polany Sokołówki, tu spotykamy szlak niebieski od którego odbijamy w lewo przy końcu polany i po kilku minutach dochodzimy do schroniska na Magurce.
- czerwony na Magurkę
ze stacji Bielsko-Biała Mikuszowice ulicą Żywiecką szlak prowadzi w stronę granicy miasta. Tutaj warto zwrócić uwagę na przydrożny krzyż upamiętniający potyczkę obrońców szańców mikuszowickich stoczoną 8 marca 1656 roku ze Szwedami. Po następnych dwustu metrach odbijamy od ulicy w lewo i stromym podejściem dochodzimy do dużej polany pod Rogaczem ze znajdującą się na niej chatką studencką (dawna gajówka barona Klobusa), dalej obchodząc polanę z prawej strony w chodzimy w las, mijając niewielkie polanki podchodzimy na grzbiet Rogacza, tu dochodzimy do przysiółka Magurka Wilkowicka gdzie spotykamy szlak żółty, skręcamy w prawo, podchodzimy na szczyt Rogacza (828 m n.p.m), zanim dojdziemy do schroniska na Magurce miniemy jeszcze sklepik (czynny w lecie, również w niedziele), i spotkamy szlaki niebieski z Przegibka i zielony ze Straconki.
- czarny na Łysą Przełęcz
z ostatniego przystanku linii nr 2 pod „Stalownikiem” idziemy drogą wzdłuż potoku Skleniec mając z lewej strony widok na opuszczony i niszczejący budynek dawnego Sanatorium Gruźlicy i Chorób Płuc, a później Szpitala Miejskiego. Stromym podejściem przez las dochodzimy do Łysej Polany gdzie spotykamy czerwony szlak z Mikuszowic i żółty ze Straconki


Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam Sto lat sto lat niech żyją, żyją nam Jeszcze raz jeszcze raz niech żyją, żyją nam Niech żyją nam A co? Mikuszowice Krakowskie i Śląskie! Niech im gwiazdka pomyślności nigdy nie zagaśnie, nigdy nie zagaśnie, a kto za nie nie wypije, niech go piorun trzaśnie. Niech im życie lepsze będzie niż rakowa zupa, niż rakowa zupa, niech im życia nie odmówi żadna zdrowa d.pa. Niech im w życiu tyle szczęścia ile mają w miłości, A kto nie ma ich na własność, niech połamie kości. Niech je zła moc już opęta od Szczyrku po Poznań, Niech im zawsze się przytrafia dużo dobrych doznań. Niech im zawsze wszystko dobre pasuje z zazdrości, Niech zostaną w naszym mieście do swojej starości. Niech się zawsze im powodzi tak jak było wtedy, Niech w swym życiu nie zaznają nawet małej biedy. Niech je dużo więcej dzieli, mało od Lipnika, Niech im Mikuś, ich opiekun, dwie salwy przytyka. Niech się zawsze stają naszym dobrym położeniem, Niech się cieszą w naszym mieście dobrym powodzeniem.