Redakcja Wieńca i Pszczółki w nr 8 z 20 lutego 1910 roku wspomina o zajścia w lipniku pomiędzy socjalistami i nordmarkowcami. Jak również informuje, że naczelnik tutejszego sądu p. Zapałowicz został mianowany radcą z pozostawieniem na stanowisku. [1]

Na łamach tygodnika pojawiła się również sądowa sprawa dotycząca katastrofy budowlanej w Teatrze. W tym miejscu trzeba przypomnieć, że w sobotę 2 października 1909 roku podczas przedstawienia zdarzyło się straszne nieszczęście. Około 40 metrów kwadratowych sufitowej konstrukcji betonowej i sztukaterii runęło na parkiet, loże i miejsca balkonowe. 50 osób zostało pokaleczonych, niektóre bardzo znacznie, jednak na szczęście nikt nie zginął. [2]
Wtorek d. 15. lutego stanęli przed sądem powiatowym w Bielsku, któremu przewodniczył Dr. Moser, radzą budowniczy p. Friedl, asystent budowniczy Heinrich i architek Ungwer, zaskarżeni o niedbalstwo w wypełnianiu swych obowiązków, ponieważ jako urzędnicy miasta Bielska niezbadali teatru i jego sufitu, wskutek czego pod jesień roku zeszłego sufit się zapadł i kilkanaście osób zostało pokaleczonych. Architekt Ungwer dowiódł, że w czasie zakładania sufitu on już nie był kierownikiem budowy u budowniczego Föstera, który teatr bielski wybudował i został uwolniony. Panowie Friedel i Heinrich zostali skazani na karę pieniężną i to: p. Friedel na 200 kor. albo 20 dni, Heinrich na 100 kor. albo 10 dni więzienia i na zapłatę wszystkich kosztów. [3]
Informacja o tych wydarzeniach nie wzbudziła jakiejś większej sensacji u Polaków, gdyż w tatrze Polacy nie byli mile widziani. Istniał zakaz wystawiania sztuk w języku polskim. Już sama deklaracja założycielska teatru miejskiego jasno informuje: Niech nowy teatr stanie się domem niemieckiej sztuki. [4]

Od początku w swej działalności obok aspektu artystycznego miał wyraźnie zarysowane tendencje nacjonalistyczne, zabarwione narodowym i kulturowym szowinizmem”. [5]
Tych założeń bielski teatr trzymał się na dobrą sprawę bardzo długo. Krążyła nawet anegdota, że polskie przedstawienie zostanie wystawione w tym teatrze 6 stycznia, a rok oznaczy się później. Ostatecznie pierwsze słowo po polsku z tej sceny padło 6 kwietnia 1922 roku, czyli ponad trzy lata po tym, jak Bielsko znalazło się w granicach Polski. [6]

Opracowanie: Jacek Kachel

Odcinek można również zobaczyć na stronach BTI lub ściągnąć na TV Bielsko
————————————————————————————————————————————————————–

[1] „Wieniec i Pszczółka” nr 8 z 20 lutego 1910 roku, str. 122.
[2] Por. „Wieniec i Pszczółka” nr 41 z 10 października lutego 1909 roku, str. 650.
[3] „Wieniec i Pszczółka” nr 8 z 20 lutego 1910 roku, str. 122.
[4] Der Bau des „Deutschen Theatrs „ in Bielic. Bielitz-Bialaer Wolchenblatt“ 1888, H 6 oraz porównaj Sprawozdanie Komitetu budowy Teatru z 30 września 1890 roku.
[5] A. Linert, Teatr Polski w Bielsku-Białe 1945-2000, str. 12.
[6] Por. „Gwiazdka Cieszyńska” nr 31, z 18 kwietnia 1922 roku, str. 4.