
Lekarze nie tylko że na robotnika patrzą z góry ale co ważniejsza z chorym robotnikiem obchodzą się częstokrotnie zuchwale i brutalnie. Obowiązki lekarskie spełnia się niedbale i ileż to znajdziemy faktów, że chociaż pomoc lekarska stanowiła o życiu lub śmierci robotnika — lekarz chorobę lekceważył, i gdyby spisać ilu robotników poszło na drugi świat, dzięki niedbalstwu lekarzy kasowych — liczba ta byłaby z pewnością pokaźną. Postępowanie lekarzy, i wogóle stanowisko lekarzy kas chorych, wymaga gruntowej reformy, takiej któraby zniosła raz na zawsze słuszne dzisiaj skargi. [1]
Czytając te słowa, mając na uwadze dzisiejsze doświadczenia z Kasami Chorych, chciałoby się powiedzieć, że historia zatoczyła koło.
W tym numerze Starosta bialski ogłasza: by ludność z wiosek z pogranicza pruskiego, przydybana przez urzędników granicznych, zechciała poddać rewizyi i na zawołanie, „Halt Grenzbeamte” natychmiast przystanąć, bo w przeciwnym razie takiemu urzędnikowi przysługuje prawo użycia broni palnej przeciw osobie przydybanej po stronie pruskiej.
Równocześnie też poucza jak postępować z plagą włóczęgostwa: każdy taki włóczęga idzie albo do szpitala lub ze szpitala i wyłudza grosz, któryby mógł być użyty na usunięcie rzeczywistej biedy, wszyscy ci, którzy takich włóczęgów wspierają groszem, podpierają pijaństwo i niemoralność. Takiemu łazędze dać kawałek chleba lub trochę strawy, jeżeli głodny to podziękuje, ale skoroby się naprzykrzał o pieniądze, to go wyrzucić i podać żandarmowi. [2]
Dom Polski zaprasza na bal kostiumowy i przedstawienie amatorskie pt. „Aby handel szedł’, jak urządza TSL w niedzielę 30. b. m. Podobną zabawę z tym samym programem 7 lutego urządza Związek „chrześcijańskich robotników i robotnic. Wstęp na zabawę i przedstawienie 50 hal. (dziewczęta i małoletni płacą tylko 30 hal.)
Gazeta przytacza również informacje o pożarze: W środą 26. stycznia spaliła się doszczętnie fabryka sukiennicina Rappaporta i Blacksteina. Blisko 400 robotników pozostało bez pracy i chleba. Pożar powstał we wtiku (zapis niewyraźny-JK) o godzinie 11 ½ w południu, a w godzinę już dach runął. [3]
Natomiast w Straconce odbył się w czytelni ludowej odczyt prof. Steina o Powstaniu Styczniowym i o wychowaniu narodowym.
Opracowanie: Jacek Kachel
Odcinek można również zobaczyć na stronach BTI lub ściągnąć na TV Bielsko
——————————————————————————————————————————————————————————————–
[1] „Wieniec i Pszczółka” nr 5 z 31 stycznia 1910 roku, str. 72-73.
[2] „Wieniec i Pszczółka” nr 5 z 31 stycznia 1910 roku, str. 74.
[3] „Wieniec i Pszczółka” nr 5 z 31 stycznia 1910 roku, str. 74.

