Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Przechodząc ulicą Cieszyńską niedaleko swego domu, zobaczyłem tę sześcioosobową grupę malców, bawiących się beztrosko na skraju ulicy, jakby w rynsztoku – i jakoś mi się to skojarzyło z piosenką Marty Mirskiej „Paryski Gavroche”… Nie są to jednak – jak można by na pierwszy rzut oka pomyśleć – ulicznicy czy dzieci nędzarzy, proszę zauważyć: są porządnie ubrane, o drzewo oparta jest zupełnie przyzwoita hulajnoga, dziewczynka ma wózeczek dla lalek, a chłopczyk autko – takie jak ja przed samą wojną: niebieską, wieeeelką ciężarówkę! No i nie zabawiają się w rynsztoku, tylko rozsypanym na poboczu piaskiem, może od czasu zimy? Co się z nimi stało, kim zostali, czy łączą je nadal więzy przyjaźni, czy też rozdzieliły różnice klasowe? Ciekawe byłoby się tego dowiedzieć, może się któraś lub któryś z tych teraz sześćdziesięciolatków, odezwie?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.