Zdjęcia powiązane
Herzig, Albin
Autor: korzeniowski
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 3436
Herzig, Albin.
Znalezione w: Księga Adresowa Bielska, Białej i Okolicy. 1937r.
Ulica Sobieskiego Nr 28 – była Restauracja Mieszczańska 22.11.2016
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 3022
Kronikarski obowiązek: w dn. 22.11.2016 od zewnątrz pozostało dokończenie robót przy cokole - no i portal wejściowy! Reszta - coś pięknego, zachęcam do autopsji!
Ulica Sobieskiego Nr 28 – budynek porestauracyjny; status post ante
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 3015
Krok po kroku zbliża się chwila, gdy oczy nasze rozjaśnią się na widok: „finis koronat opus”! Dzisiaj, słonecznego jak rzadko wtorku listopadowego 08.11.2016, opadł wreszcie kokon osłaniający rekonstrukcję budynku od strony ulicy Sobieskiego i choć trwają jeszcze prace przy jego (być może kamiennym nawet!) cokole, już cieszymy się dobrze komponującym się z rudą dachówką, jasnym tynkiem parteru… Spójrz Miły Pasjonacie: jak rzadko kiedy indziej widać tu, z jak mało wystawnych, ale przemiłych budynków składały się dawne przedmieścia Bielska, które zasiedlali skromni Twórcy jego niezwyczajnej dla ziem polskich zasobności i zamożności! W tym kontekście przypominam nieodległe budynki Eduarda Schnack`a i „Dom Tkacza”, w którym teraz przeciekawe muzeum…
Ulica Sobieskiego Nr 28 – budynek porestauracyjny; status post ante
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2980
Skoro już tak się stało, że zostałem kronikarzem upadku budynku byłej Restauracji Mieszczańskiej Albina Herzyka, Sobieskiego Nr 28 – to niech i tak będzie, że gwoli obiektywizmu kronikarskiego – będę sprawozdawcą przywracania Miastu tego zabytkowego budynku! Krok po kroku: począwszy od wstydliwego przesłaniania niszczejącej ruiny, wreszcie rozbiórki nadpalonego dachu i położenia żelbetowego stropu nadparterowego, potem więźby dachowej, budowy sześciu mansard, podsiębitki połaciowej, pokrycia dachu dachówką ceramiczną, założenia stolarki okiennej i w końcu – osłonięcia murów zewnętrznych pod roboty tynkarskie w pierwszych dniach września 2016! Kształtu i kolorystyki tego, co ujrzą nasze oczy po zdjęciu „kokona” osłaniającego, jeszcze nie znamy, ale firma wykonawcza i jej Kierownik Budowy – mieszkający chyba nieprzypadkowo vis-á-vis, są jednak gwarancją tego, że będzie to coś pięknego!
Ulica Sobieskiego Nr 28 – Restauracja Mieszczańska; status post ante
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2965
Co prawda - fasada byłej Restauracji Albina Herzyka nadal straszy okrutnie odrapanym wyglądem, ale dla obiektywizmu odnotować musimy następną - prawdziwie "dobrą zmianę": wreszcie nowa stolarka okienna! Mamy ostatni dzień sierpnia 2016 roku, przed 77 laty był to ostatni dzień pokoju, a Mama odważyła się z nami dzieciakami odwiedzić puściutkie Kąpielisko Miejskie! Pamiętam - Miasto było jakby wymarłe, ulica Sobieskiego zawsze pełna gwaru - pusta, sklepy i piekarnia p. Króla (Sobieskiego Nr 13) co prawda otwarte, ale ruch w nich żaden! Ach Niemcy, Niemcy - dlaczego wyrządziliście nam to zło?
Ściana wschodnia
Autor: bartekkaszuba
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2737
Stan na dzień 18.03.2016
Ulica Sobieskiego Nr 28
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2733
Stan z dnia 10.03.2016 - a więc dach rzeczywiście pokryto dachówką ceramiczną w odcieniu ceglastym - nieco jaśniejszym od tej z sąsiedniego budynku Nr 30. Ukończono także rynny i rury spustowe, na ukończeniu sa prace budowlane fasady wschodniej - tylko patrzeć, a nastąpią roboty tynkarskie i budynek nabierze wyglądu!
Ulica Sobieskiego Nr 28 – Restauracja Mieszczańska; status post ante
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2693
Kroniki upadku i restauracji budynku porestauracyjnego ul Sobieskiego Nr 28 - ciąg dalszy: 03 luty 2016 - 3 mansardy (nowość!) i podsiębitka dachu: robota aż się pali w rękach!
Ulica Sobieskiego Nr 28 – Restauracja Mieszczańska
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2694
08 lutego 2016 - czyli pięć dni później: dach budynku porestauracyjnego gotów do krycia! Napięcie rośnie: co zobaczymy na dachu? Z całą pewnością nie papę - jak było przed upadkiem budynku, a nawet dachówkę z papy termozgrzewalnej, ino jak na samym Rynku - dachówkę ceramiczną! Mam pospolity gust, więc marzy mi się tradycyjna, koloru ceglastego - ale nie będziemy przecież wybrzydzali, jeżeli zobaczymy coś oryginalniejszego!
Ulica Sobieskiego Nr 28 – Restauracja Mieszczańska
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2695
Ulica Sobieskiego Nr 28 – Restauracja Mieszczańska; statrus post ante
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2671
Moi Państwo: warto zobaczyć - coś się tu dzieje! jeśli (tym razem!) pamięć mnie nie zawodzi: pierwszy przypadek restauracji doszczętnie zrujnowanego zabytku w Bielsku! Nieśmiało zapytuję: który będzie następny - może przepiękny niegdys dom Hugona Nitscha na Krzywym Mostku? Czyli w pryncypalnym punkcie Miasta - w rejonie SFR, Sądu, siedziby Rewaloryzacji Miejskiej, przyszłego wielopoziomowego parkingu, wreszcie targowiska miejskiego?
Przyszła Karczma Słupska
Autor: Tygiel
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2479
Zdjęcie ze zbiorów pana Jacka Proszyka, za zgodą właściciela.
Ulica Sobieskiego Nr 28 – budynek porestauracyjny; status post ante
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2477
Miło jest móc przekazać Pasjonatom „Beskidii” pomyślną wiadomość, dotyczącą przedmiotu jednego z najbardziej pesymistycznych wpisów: losu totalnie zrujnowanej byłej „Restauracji Mieszczańskiej” Albina Herzyka przy ulicy Sobieskiego Nr 28! Gdzieś od miesiąca może lub dwóch, zaczęło się tam coś dziać: na zaplecze zajechał samochód-betoniarka, pojawili się murarze, którzy rozebrali opalone i zgrębiałe elementy fasady bocznej, a potem przystąpili do robót murarskich i budowy nowego nadproża, wreszcie zaczęła się już na całego rozbiórka nadpalonego poszycia dachu i w końcu całej nadwątlonej więźby dachowej! Zagadniety Pan Majster twierdzi, że to nie rozbiórka tej zabytkowej kamieniczki, tylko przygotowanie do odbudowy, ale … kto go tam wię? Więc telefon do Szefa bielskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Katowicach, znanego nam już z najlepszej strony mgra Jacka Koniora i jego informacja: „Budynek ten, który objety jest ochroną zabytków ciagu ulicy Sobieskiego, po wykupieniu go przez prywatnego inwestora na cele użytkowe zgodne z jego funkcją, jest przez niego rekonstruowany ściśle według wskazań i pod nadzorem konserwatorskim, który pełni kierowana przez Mgra Koniora Delegatura WUOZ”! A więc kolejny raz: „Ojczyzna uratowana!”; wypada tylko poczekać na zakończenie rewaloryzacji budynku i udokumentować ten podniosły fakt zdjęciem dla naszej „Beskidii”! Żeby też po tak obiecującym początku z ratowaniem skazanych na samozagładę bielskich zabytków, ruszyło się coś z onegdajszą ozdobą Bielska – kamienicą Hugo Nitscha na Krzywym Mostku, no i willą cottage Josephego w Olszówce…
Ulica Sobieskiego Nr 28 – budynek porestauracyjny; status post ante
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2350
Przyznaję: nie pamiętam kiedy znakomita restauracja Albina Herzyka upadła, w czas okupacji czy nowego ładu powojennego, kiedy to z braku mieszkań, władza ludowa wiele lokali rzemieślniczych, sklepowych, restauracyjnych i nawet suteren przeznaczyła na cele mieszkalne dla tłumu przybyszów z najuboższych dzielnic Polski… Może też stało się to później, na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych w ramach „Bitwy o handel” Hilarego Minca? W każdym razie pożar, który zniszczył strych i uszkodził więżbę dachową w strefie kalenicy, powstał już w najnowszych czasach, dom opustoszał i mimo prowizorycznego zabezpieczenia dachu popadał w rujnację, w niczym nie pomogło mu zabijanie okien i blaszane ścianki osłonowe od strony ulicy i dojazdu boczego, zaś mała zeszłoroczna katastrofa budowlana na szczeście nikomu nie wyrządziła krzywdy – ale dała przedsmak losu jaki zaniedługo czeka cały ten zabytkowy budynek. Zabytkowy – choć nie tyle on sam, lecz cały dolny odcinek Ulicy Sobieskiego uznany został jako zabytkowy… W tym miejscu pewnie ktoś zauważy: willa Hugona Nitscha na Krzywym Mostku jest ładniejsza i w nie lepszym stanie, nikt nie ronił łez za zabytkowym Browarem i „Solniakiem” przy Browarnej, podobnie jak za willą cottage Josephyego w Olszówce Dolnej, która za niedługo podzieli ich los, tak jak i stareńkie domki wiejskie w Kamienicy pomiędzy Św. Małgorzatą i Nowym Cmentarzem… „Polska szkoła konserwacji zabytków”? A co to takiego, śmiej się pan z tego!
Ulica Sobieskiego Nr 28 – budynek porestauracyjny; status post ante
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2351
Ulica Sobieskiego Nr 28 – budynek porestauracyjny; status post ante (Google Street View!)
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2352
Ulica Sobieskiego Nr 28 – budynek porestauracyjny; status post ante
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2353
Ulica Sobieskiego Nr 28 – budynek porestauracyjny; status post ante
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2354
Ulica Sobieskiego Nr 28 – budynek porestauracyjny; status post ante
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2355
lub zdjęcie powiązane
Skromna reklama na dwunastej stronie „Jednodniówki Bielsko 1933 – 1938” wydanej przez Stowarzyszenie Urzędników i Funkcjonariusz Komunalnych w Bielsku z okazji 5 LECIA URZĘDOWANIA w Bielsku Burmistrza Dra Wiktora Przybyły… Pomyśleć, że wydawnictwo to, zawierające na zaledwie dziesięciu stronach dwa artykuły: Jerzego Hessa „Bielsko w latach 1933-1938 (5 lat robót publicznych w Bielsku)” i Zygmunta Lubertowicza „Uśmiech Bielska”, no i jeszcze króciutki idylliczny wiersz Romana Gorączko „Zachód na szczycie Beskidu…”, uważane może być do tej pory za jedno z podstawowych źródeł wiedzy o problematyce i dokonaniach w najznakomitszym Mięście Powiatowym II RP, w ostatnich pięciu latach przedwojennych… Dużo mówiące są te reklamy firmowe sponsorów „Jednodniówki”: Bufetu Żywiec, Adolfa Gojnego mł., Karola Ochsnera i Syna, Henryka Hoffmanna, E.v. Münstermanna, Rudolfa Vogla, Franciszka Gańcarczyka z Ustronia (!), „Lenko” Sp. Akc., Bartelmuss i Suchy, itd.itd. – ogółem dwadzieścia osiem co znamienitszych firm bielskich, a wśród nich właśnie – na szóstym, a więc nie najpośledniejszym miejscu, owa „Restauracja Mieszczańska” Albina Herzyka na tak dobrze nam znanej ulicy Jana III Sobieskiego na Górnym Przedmieściu! Jeżeli ta restauracja – obok „Cristalu” na Placu Bolesława Chrobrego i „Bristolu” na 3-go Maja znalazła się na tak honorowym miejscu w wydawnictwie sławiącym dobrą robotę Burmistrza Przybyły, musi się ona mieścić w równie zacnym budynku, zapewne dotąd pryncypalnym w Bielsku! Przekonajmy się o tym i zaglądnijmy na „status post ante”…









Przyznam się, że jestem zaskoczony tym wpisem. Czy aby to dobra lokalizacja dawnej Mieszczańskiej? Do tej pory Restauracja Albina Herzyka lokalizowana była vis a vis Zamku, gdzie później w latach osiemdziesiątych XX w. działała Karczma Słupska. Dla potwierdzenia tych słów proszę zapoznać się z ilustracją na str. 182 w albumie M. Tomiczka i J. Polaka " Bielsko-Biała w starej fotografii", gdzie za plecami "biura turystycznego "Wehrmacht" " wyraźnie widoczny jest duży szyld reklamowy tej restauracji. Serdecznie pozdrawiam.
Ha - co to znaczy spostrzegawczość i świeże spojrzenie! Dziękuję Ci "mirek" za Twój wpis, dzięki niemu wiemy teraz, że figurująca jeszcze w 1938 roku przy Sobieskiego Nr 28 "Restauracja Mieszczańska", zaledwie rok później zlokalizowana już była w reprezentacyjnym punkcie Bielska - na Wzgórzu! Chyba p. Herzykowi pomogła trochę ta - zapewne nietania - reklama w "Jednodniówce", sławiącej Burmistrza Bielska! Nie pamiętam niestety dalszych losów lokalu Sobieskiego Nr 28, ale z pewnością dalej była tam restauracja. Natomiast na Wzgórzu w tym reprezentacyjnym lokalu mieściły się kolejno restauracje "Podhalanka", "Karczma Słupska" i "Italia" - dalej nie pamiętam, bo od lat osiemdziesiątych tam już nie zachodziłem... Tez serdecznie pozdrawiam - KLK
Pozwoliłem sobie wrzucić wspomnianą fotografię z 3 września 1939 r. Przyznam, że sam też od razu zlokalizowałem tytułowy lokal właśnie niedaleko zamku, a nie na ul. Sobieskiego. Historie bywają więc bardzo ciekawe. Ps. Zdjęcie pochodzi ze zbiorów pana Jacka Proszyka, któremu dziękuję za zgodę na publikację.
Zwrot: "restauracja mieszczańska" nie jest nazwą własną tej czy innej restauracji. Określano nim status danego lokalu urządzonego dla stanu średniego, mieszczaństwa; w przeciwieństwie n. p. do gospody wiejskiej. Określenie to jest ponadnarodowe, n. p. Bürgerliches Restaurant w niemieckim.
Dziękuję obu P.T. Pasjonatom za ich cenne wpisy do tego tematu! Jeśli sobie dobrze przypominam "korzeniowski", w prywatnej rozmowie braterskiej wymieniłeś nazwisko restauratora, który objął ten lokal - chyba po Herzyku, czy nie mógłbyś je dla wiedzy wszystkich zainteresowanych podać? Przyznaję, trochę mi wstyd, ze nie skojarzyłem lokalu Albina Herzyka na Sobieskiego Nr 28 z późniejszym o rok lokalem Wzgórze Nr 7... I jeszcze refleksja do zdjęcia zamieszczonego przez "Tygla": burzy ono nasze przeświadczenie o niebotycznej przewadze technicznej wojsk niemieckich dokonujących agresji na Polskę! Gdzie ta - jak się zwykle uważa - powszechna motoryzacja? Takie zaprzęgi konne - zazwyczaj do przodków armatnich, widziałem u nich do końca wojny, z tym, że mieszkaliśmy obok Koszar Kawalerii, stąd tam motoryzacji niemal żadnej! Pozdrawiam Panów serdecznie - KLK
Przyznam, że traktowałem wzmiankowaną nazwę restauracji jako własną. Dziś gospoda czy restauracja to zazwyczaj pub lub inne bistro. Pełen egalitaryzm nam zapanował. Dziękuję KLK za tą informację.
Faktycznie, w powszechnej opinii sądzi się, że Niemcy już od samego początku dysponowali w pełni zmotoryzowaną armią. Tymczasem krótki czas jaki minął od formalnego zniesienia ograniczeń w zbrojeniach zapisanych w traktacie wersalskim, tj. od roku 1935 do momentu rozpoczęcia wojny spowodował, że jeszcze w maju 1940 r. (atak na zachodzie Europy), czyli wiele miesięcy po zajęciu Polski, Wehramcht miał 10 dywizji pancernych w pełni wyposażonych w czołgi i ciężarówki oraz 7 dywizji piechoty w pełni zmotoryzowanych. Z drugiej jednak strony podczas gdy Polska w 1939 r. dysponowała liczną kawalerią, Niemcy mieli tylko 1 dywizję tego rodzaju, którą w dodatku rozwiązali w 1942 r.
Po wojnie restaurację prowadził b. sympatyczny p. Bubnowski. Zlikwidowana w wczesnych latach 50-tych - precz z "prywaciarzami" i innymi wrogami socjalizmu. Nastąpiła era "gospód ludowych".
Pozostaje cieszyć się, że jednak ten zabytkowy fragment Górnego Przedmieścia, pozostanie nienaruszony, a nawet więcej odrestaurowany. Kolejne pokolenie Bielszczan będą mogały zobaczyć "on-line" jak wyglądało dawne Bielsko i okolice.
Ciekawe, ciekawe: p. Stanisław Noworyta, autor bardzo kompetentnego wstępu do „Dziennika dra Rudolfa Lubicha”, którego jest właścicielem, powierzył jego przekład z niemieckiego i redakcję p. Józefowi Niesytowi, który wykonując niemal syzyfową pracę nad mocno zdekompletowanym opracowaniem, w licznych zapisach nazwiska restauratora na Wzgórzu (Stadtberg) podawał je nieodmiennie w formie „Herzyk” – nigdy „Herzig”! Nie znając z autopsji oryginału „Dziennika” nie wiemy oczywiście, czy p. Niesyt nie dokonał jakiejś osobistej weryfikacji tego nazwiska, nie można przecież wykluczyć, że znany nam z ul. Sobieskiego 28 „Albin Herzyk” restaurator, powrócił tuż po wkroczeniu Niemców do Bielska, do jego pierwotnej, bardziej niemieckiej postaci? Autorytatywnej odpowiedzi mogliby udzielić p.p. Stanisław Noworyta i Józef Niesyt, o co nieśmiało proszę...
od zakończenia tak oczekiwanego remontu. Niestety, kleje, siatki i styropiany mają zazwyczaj krótki żywot, co wyraźnie widać niekoniecznie tylko z bliska, i nie tylko na fasadzie tego budynku. Czy zostały tu zastosowane właściwe technologie?
Mieszkałam w tym budynku z rodzicami do 1971 roku,później z rodziną mieszkał mój brat Leonard Piwowarczyk. Cieszy mnie renowacja tego budynku.Nawet nie wiedziałam że miał swoją historię.