Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Jednym z czynników warunkujących rozwój włókiennictwa: manufaktur i fabryk, był dostęp do obfitych wód: napędzała ona folusze, czasami nawet maszyny przędzalnicze i tkackie, zwłaszcza zaś konieczna była do apretury i farbiarstwa tkanin wełnianych. Na niewysokim, zbudowanym z drewna zastawie (zwanym Wehr!) na Białce (dla purystów nazewniczych: Białej!) powyżej fabryki włókienniczej Strzygowskiego, w betonowym nabrzeżu po stronie Leszczyn zbudowane zostało widoczne ujęcie wodne z potężną zasuwą, zwaną często stawidłem – bo takież znajdujemy przy stawach rybnych. Krótka młynówka doprowadzała czystą wodę do fabryki, z której druga odprowadzała gęste, cuchnące ścieki do tejże Białki powyżej wielkiego betonowego wodospadu przy Koszarach Artylerii (za Niemca – kawalerii!). Zdjęcie to związane jest z ważnymi dla mnie osobami: Ojcem – Józefem Korzeniowskim (01.03.1891 Biała – 14.03.1945 KL Hersbruck), Bratem Alfredem („korzeniowski”) *02.06.1933, a więc świętującym akurat dzisiaj swoje osiemdziesiąte drugie urodziny (Sto lat w dobrym zdrowiu życzę!) oraz last but not least – Autorki tego zdjęcia – Walerii, naszej Mamy! Ojciec był w widoczny sposób schorowany i wymizerowany; kiedy rok później zabierało Go Gestapo, był cieniem człowieka, jeden tylko duch pozostał wielki, do końca… W tym miejscu znowu się powtórzę: spójrz P.T Czytelniku jeszcze raz: tak wyglądał prawdziwy Patriota Polski!

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.