Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

To widok jak na poprzednim zdjęciu z wysokości II. pietra, tym razem z poziomu ulicy Skargi, lepiej nawet oddający to, co dzieje się zimą na placyku zabaw. Skoro od kilku dni trzyma mróz, pozwalający na urządzenie ślizgawki, Gospodarz Osiedla Spółdzielni Mieszkaniowej „Strzecha” zgarnął poza płytę boiska niezbyt grubą warstwę śniegu i przeciągniętym z najbliższego bloku wężem polał ją starannie wodą, no i za chwilę ślizgawka gotowa! I z miejsca pojawia się tu okoliczna dziatwa, no i młodzież starszych klas, wszyscy z łyżwami najprzeróżniejszych typów: od przykręcanych do butów, po te najbardziej bajeranckie, zintegrowane na stałe z butami łyżwiarskimi. To wspaniała i zdrowa zabawa, trwająca do późnych godzin wieczornych – bo placyk zabaw posiada jasne oświetlenie czterema lampami rtęciowymi! Nic to, że otoczenie tu nie za estetyczne, jak to w typowej dzielnicy rzemieślniczo-robotniczej, niemal każdy budynek sąsiedniej ulicy Sobieskiego posiada rozległe oficyny murowane i najprzeróżniejsze kanciapy, szopki, sanitariaty! Od lewej widać budyneczek piekarni Stanaszka – którą zmiotła mincowska „bitwa o handel”, dalej niskie zabudowania stolarni Spółdzielni Spożywców „Społem”, ostatni widoczny piętrowy, murowany z cegły budynek, to zbudowana niedawno ślusarnia i jeszcze dalej jest w podobnej oficynie ślusarnia p. Sękowskiego, i tak dalej – aż po Spółdzielnię Tapicersko-Stolarską, byłą Stolarnię p. Bobka – pracodawcy niezapomnianego bielskiego Harcmistrza Józefa Drożdża, Häftlinga KL Auschwitz I. Stammlager, Polizeiersatzgefängnis Myslowitz, KL Mauthausen i KL Gusen II, który nie dostał natychmiastową „czapę” za ZWZ tylko dzięki doskonałej opinii swego pracodawcy, pana Bobka właśnie, Austriaka… Może tylko jeszcze słowo o widocznych piętrowych przybudówkach domów mieszkalnych, dostępnych po galeryjkach: to … sanitariaty mieszkańców, nieodmiennie typu suchego, żadnego tutaj WC.

Komentarze

2 responses to “Ulica Piotra Skargi, widok na osiedlowy placyk zabaw i ślizgawkę, status quo ante i post ante

  1. No cóż, może trochę zboczę z tematu. Wspomniana szkoła była harcerską do początku lat 80-tych. Bodaj do 1982 r. A jeszcze później zmieniła nr, typ i patrona: z Brzechwy na Kukuczkę.

  2. Witam znowu na tej przyjaznej witrynie, Szkoła Harcerska kojarzyła mi się raczej z noszonym przez uczniów TRADYCYJNYM mundurkiem harcerskim, nie takim jak np. w "Czerwonym Harcerstwie" Jacka Kuronia... Atmosferę w tej Szkole odbierałem jednak jako harcerską, co zapewne było zasługą grona pedagogicznego i instruktorów, choć z pewnością nie było to poznane mi z autopsji pierwszych lat powojennych: "... służyć całym życiem Bogu i Polsce..."! Decyzję zmiany Patrona Szkoły z cudownego poety Jana Brzechwy na wspaniałego himalaistę Jerzego Kukuczkę odbieram jako błąd nuworyszowskiej nadgorliwości i wielkie nieporozumienie! Obaj Panowie zasłużyli na patronat najwspanialszych szkół, domów kultury i innych gmachów publicznych. Pozdrawiam Cię serdecznie. KLK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.