Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

A więc nie na południe, ku Dolinie Luizy wiedzie nasza droga, lecz na zachód, w stronę doliny rzeki Wapienicy, zwanej potocznie Wapieniczanką. Są dwa warianty tej drogi: przez mały, zarośnięty kamieniołom u szczytu wzgórza i z obejściem tego wzgórza z prawej strony, tak jak idzie Lidia. Wolę ciekawszą i nieco tajemniczą drogę przez kamieniołom, w którego rozpadlinach widoczne są wśród gąszczu jeżyn porzucone koła młyńskie: niechybny znak istnienia dawniej na tym wzniesieniu młyna z napędem wiatrowym. Znowu droga którą wybrała Lidia – pewnie aby nie naruszyć suszącego się pod kamieniołomem zboża, ofiarowuje rozległe widoki na wszystkie strony: w Dolinę Wapienicy i dalej Jaworza, a także w odwrotną stronę – skąd żeśmy przybyli, aż po pasmo Beskidu Małego. W tym miejscu jesteśmy na rozdziale pomiędzy agrokulturą – na wielkiej płaskiej równinie wokół dróżki – późniejszej Łowieckiej, a dziko zarośniętymi łąkami na nierównościach terenowych bliżej Wapieniczanki: ależ tu oszałamia woń mięty, szczawiu i innych ziół!

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.