Jedna z najstarszych zachowanych fotografii Bielska - Rynek starego miasta - narożnik północno-zachodni.
Ilustracja pochodzi z książki: Beskidenheimat, wyd. H. Bathelt, Esslingen am Neckar. Podpis pod ilustracją: "Jurek z widelcem" (może być też: Jurek z widłami, Gabeljörg) zniknął z Rynku już przed wielu laty. Ze swoim trójzębem wyglądał niegdyś jak "chłopski Posejdon". Miał sowich krewnych w stołecznym Wrocławiu, a także w licznych innych śląskich miastach (...)".
Fotografia wykonana została najpóźniej wiosną 1891 roku - w następnych miesiącach zbiornik wodny rozebrano, a figurę Neptuna zdeponowano w miejskim magazynie na Blichu, skąd po I wojnie światowej trafiła do bielskiego Muzeum, gdzie znajduje się po dziś dzień.
Po prawej w głębi, przy ulicy Celnej widać dom nr 2, należący do piekarza Rudolfa Steffana.
W nocy 26 maja 1895 roku w piekarni wybuchł pożar, który zniszczył także sąsiednie budynki o numerach 2-4-6-8. Wszystkie cztery domy zwrócone były szczytem do ulicy, a ich fasady wyglądały podobnie jak tzw. kamienica Kałuży przy ul. Wzgórze. Podczas odbudowy zmieniono niestety wygląd ich elewacji.
Po lewej domy Rynek nr 4 i 5 należące do kupca żelaznego i burmistrza Bielska, Heinricha Hoffmanna (1829-1893). W 1895 r. syn Heinricha, Rudolf Hoffmann (1863-1918) przebudował je do postaci okazałej dwupiętrowej kamienicy, ozdobionej inicjałami "HH" i datą "1895". Sąsiednia kamieniczka nr 6, własność dentysty dr Jakuba Grossmanna, w przedstawionej na zdjęciu postaci dotrwała do 1892 r., po czym została przebudowana (plany przebudowy sporządził w grudniu 1891 r. bielski budowniczy Andreas Walczok).
Opis przygotował Piotr Kenig.
Ilustracja pochodzi z książki: Beskidenheimat, wyd. H. Bathelt, Esslingen am Neckar. Podpis pod ilustracją: "Jurek z widelcem" (może być też: Jurek z widłami, Gabeljörg) zniknął z Rynku już przed wielu laty. Ze swoim trójzębem wyglądał niegdyś jak "chłopski Posejdon". Miał sowich krewnych w stołecznym Wrocławiu, a także w licznych innych śląskich miastach (...)".
Fotografia wykonana została najpóźniej wiosną 1891 roku - w następnych miesiącach zbiornik wodny rozebrano, a figurę Neptuna zdeponowano w miejskim magazynie na Blichu, skąd po I wojnie światowej trafiła do bielskiego Muzeum, gdzie znajduje się po dziś dzień.
Po prawej w głębi, przy ulicy Celnej widać dom nr 2, należący do piekarza Rudolfa Steffana.
W nocy 26 maja 1895 roku w piekarni wybuchł pożar, który zniszczył także sąsiednie budynki o numerach 2-4-6-8. Wszystkie cztery domy zwrócone były szczytem do ulicy, a ich fasady wyglądały podobnie jak tzw. kamienica Kałuży przy ul. Wzgórze. Podczas odbudowy zmieniono niestety wygląd ich elewacji.
Po lewej domy Rynek nr 4 i 5 należące do kupca żelaznego i burmistrza Bielska, Heinricha Hoffmanna (1829-1893). W 1895 r. syn Heinricha, Rudolf Hoffmann (1863-1918) przebudował je do postaci okazałej dwupiętrowej kamienicy, ozdobionej inicjałami "HH" i datą "1895". Sąsiednia kamieniczka nr 6, własność dentysty dr Jakuba Grossmanna, w przedstawionej na zdjęciu postaci dotrwała do 1892 r., po czym została przebudowana (plany przebudowy sporządził w grudniu 1891 r. bielski budowniczy Andreas Walczok).
Opis przygotował Piotr Kenig.









Muszę przyznać, że w takiej oprawie Jurek lepiej pasował do rynku...Co do kamieniczek, ciekawi mnie czy da się odtworzyć te szczyty przy ewentualnym remoncie? Co prawda mamy ikonografię chyba tylko dla jednej z nich, ale jak pokazuje przykład Jurka, ikonografia nie ma nic do rzeczy jak przychodzi co do czego ;)