Zacznę od anegdoty z tamtych świetnych lat: „Co to jest samochód? Ano: samochód to jest pojazd klasy robotniczej, którym jeżdżą jej przywódcy!” Na tym zdjęciu widać ich w dzień Święta Majowego 1962, nie w swych limuzynach, lecz kroczących równym, robociarskim krokiem w kierunku stadionu KS „Stal” przy ulicy Żywieckiej – teraz już chyba Andrieja Greczki, honorowego obywatela B-B, gdzie odbędzie się uroczysty wiec; w tle fabryki przy ulicy 1 Maja. Proszę więc dobrze się im przyjrzeć: to ludzie którzy trzęśli Miastem i decydowali absolutnie o wszystkim, co się w nim w tym czasie działo! Niestety – ulotna pamięć zawodzi, kiedy próbuję ich wymienić po nazwisku: pilnie potrzebna pomoc pamiętliwszych Miłośników „Beskidii”… Na sto procent pewni możemy być tylko pana trzeciego od lewej, tego z zakręconym wąsem: to „Husiaty”, czyli Marian Drewniak, I. Sekretarz KM PZPR, do niedawna konsul w Mińsku. Z Google dowiemy się tylko tyle, że był z niego wielki despota, co znowu nic takiego nadzwyczajnego: jaki pan – taki kram, wszyscy ówcześni namiestnicy partyjni wzorowali się przecież na swych wodzach: Bierucie, Gomułce… Znajomy wydaje się młody pan pierwszy z lewej: może to Bronisław Paszek, Sekretarz Ekonomiczny KM PZPR, wspólnie z Towarzyszem Marianem twórca tzw. „koordynacji poziomej”, przynoszącej znaczne oszczędności w logistyce bielskich zakładów pracy, zwłaszcza gospodarce magazynowej i transporcie? No a piąty pan, wyksztalciuch w brylach i pod kapeluszem, zdaje się być Edwardem Karnasiewiczem – Prezydentem Miasta we własnej osobie, któremu mieszkańcy ponoć wiele zawdzięczali – z pewnością jednak nie hali sportowej, krytego basenu, sztucznego lodowiska czy choć boisk osiedlowych i nowych terenów zielonych… Wreszcie ostatni dryblas w beretce z antenką – to może Pan Libionka, Przewodniczący Związków Zawodowych, były i wtedy takie – a jakże, bo któżby przydzielał wczasy? A więc – nuże moi Państwo, wytężmy szare komórki i wspólnym wysiłkiem poprawmy i uzupełnijmy tę historyczną listę!
Czołowy oddział bielskiej klasy robotniczej A.D.1962: status quo ante i post ante
Rok zrobienia fotografii: 1962
Numer ID fotografii: 4110
ZDJĘCIE DODANO:
Ilość wyświetleń: 6969
Bielsko-Biała
- Architektura
- Architektura i sztuka
- Bielski Syjon
- Ciekawostki
- Dzielnice
- Fabryki i Firmy
- Góry w mieście
- Hotele
- Inne
- Klimczok
- Komunikacja
- Kościoły
- Koszary
- Litografie
- Lotnictwo
- Miejsca
- Militaria
- Mosty
- Nad wodą
- Osiedla
- Panorama miasta
- Place
- Poczekalnia Beskid Mały
- Poczekalnia Beskid Śląski
- Poczekalnia Beskid Żywiecki
- Poczekalnia Bielsko Biała
- Poczekalnia Inna miejscowość
- Poczekalnia Przyroda & Zwierzęta
- Poczta Główna
- Pomniki i rzeźby
- Portrety mieszkańców
- Przyroda & Zwierzęta
- Ratusz
- Rodzina
- Rynek
- Rynki i Place
- Sport
- Stefanka - Kozia Góra
- Synagogi
- Szkoły
- Szyndzielnia
- Teatr Miejski
- Teatr Polski
- Technika
- Ulicówka
- Woda
- Wolny czas
- Wspomnienie PRL-u
- Wydarzenia
- Wysadzony tunel
- Wysoki Trotuar
- Wzgórze
- Z archiwum X
- Z lotu ptaka
- Zabytkowe cmentarze
- Zamek Sułkowskich
- Zdarzenia
Dzielnice Bielska-Białej
Okolice Bielska-Białej
- Andrychów
- Bystra
- Cieszyn
- Czaniec
- Czechowice - Dziedzice
- Grodziec
- Iłownica
- Istebna
- Jasienica
- Jaworze
- Jeleśnia
- Juszczyna
- Kęty
- Kobiernice
- Korbielów
- Kozy
- Laliki
- Ligota
- Łodygowice
- Mazańcowice
- Międzybrodzie
- Międzyrzecze
- Milówka
- Oświęcim
- Pisarzowice
- Porąbka
- Rudzica
- Rycerka Dolna
- Schroniska Górskie
- Skoczów
- Szczyrk
- Ujsoły
- Ustroń
- Wilamowice
- Wilkowice
- Wisła
- Żabnica
- Zawoja
- Zwardoń
- Żywiec
- Inna miejscowość














Zawsze mnie zastanawia dlaczego daliśmy się w manewrować w taki ustrój. Układ jałtański swoją drogą. Musiało być za polskich ziemiach dużo ludzi złej woli
Było wielu, wielu grzeszników, wśród nas i zwłaszcza po lewej jak i prawej stronie światowej sceny politycznej! No bo Stalin - wiadomo, po Katyniu i "Białych Niedźwiedziach" niczego dobrego spodziewać się po nim nie było można. Inni po stronie "socjalizmu" się nie liczyli, ale i tak - za wyjątkiem Węgier - nienawidzili nas. Najbardziej jednak zdradził nas Zachód: schorowany Prezydent Roosevelt był pod presją agentów wpływu i uwielbiał "Uncle Joe", wraz z Churchillem zabronił głoszenia znanej im prawdy o Katyniu, popierali jak kto głupi Linię Curzona, wspomagali Sowietów naukowo-technicznie i materialnie, uwierzyli w zapewnienia Stalina o wolnych wyborach w Polsce... A u nas? Garstka komunistów osadzona u władzy na bagnetach sowieckich "wyzwolicieli-okupantów", do których rychło dołączyli najgorszego sortu bezideowi koniunkturaliści, zazwyczaj mieszanina lumpów, zawodowych bezrobotnych, karierowiczów. To oni objęli stanowiska we wszystkich decyzyjnych placówkach i urzędach, oni sfałszowali Referendum i Wybory do Sejmu Ustawodawczego, oni zgnębili jedyną legalną opozycję: PSL i prześladowali Kościół. Zdolni byli do każdej podłości dla kariery! Gotowi się byli wyrzec nawet tej ułomnej niepodległości, symboli narodowych, hymnu - aby tylko przypodobać się Stalinowi. I gdyby nie trzeźwość Stalina - stalibyśmy się tą wymarzoną przez Bieruta & Co 16-tą Republiką! Tego, że było można inaczej, samodzielnie, dowodzi przykład Finlandii! I jeżeli ktoś twierdzi, że: "nie dało się!" - wystarczy się na ten przykład powołać. Przepraszam za ten przydługi wywód, ale też mnie nieraz szlag "trefia". Pozdrawiam!
Dziękuję Ci "mario walerio" za to piękne i jakże podniosłe zdjęcie: serce rośnie, kiedy widzi się naszych przedstawicieli - w tym przypadku znanego nam już "Husiatego", ściskającego podaną mu prostą dłoń robotniczą i oklaskującego ten piękny gest - chyba oczy mnie nie mylą? - Prezydenta Miasta "Antka - Burzyciela"! Jakże ludzkie z nich paniska: postawili obok siebie niewinne pacholę - aby nikt nie pomyślał, że nikomu nie użyczą pławienia się na tej trybunie w słoneczku powszechnej miłości i uznania ze strony społeczeństwa naszego Miasta... Zdjęcie musiało być zrobione pomiędzy rokiem 1972 i 1975, kiedy Prezydentem Miasta był Antoni Kobiela i do chwili powołania Województwa Bielskiego, pozostawał I. Sekretarzem KM PZPR Marian Drewniak. Potem nastała przywieziona w teczce z Andrychowa Elżbieta Mroczek, do czasu gdy zmiotła ją SOLIDARNOŚć...
Obok "Holzmana" Alek Kubicjusz, sekretarz rolny, więc w sojuszu robotniczo-chłopskim pierwszy po bogu.
Drobne uściślenie do komentarza KLK pod fotką ze starego stadionu: człon "Stal" wciąż jest obecny w nazwie klubu z ulicy Rychlińskiego. Stal, Stal, bialska Stal! - krzyczą i dziś młodzi na trybunach.
No ... nareszcie! A podani przeze mnie - poza oczywistym "Husiatym-Holzmanem" się zgadzają? Są może jakieś propozycje co do tego jakby trochę wystraszonego "wojaka/leśnika" no i tego przedostatniego "chudziny"?
Pamiętacie starsi Pasjonaci Janka Pietrzaka relacjonującego swoje "doprowadzenie" po występie do słynnego "Dezembra" czyli Zdzisława Grudnia? "Wicie, jesteście śmiszni - ale cyniczni!" Tobie Alfredzie powiedziałby: "Wicie korzeniowski - jesteście śmiszni - ale z was skurkowaniec!"
Wielce szanowny KLK uznał postać w mundurze za "wojaka/leśnika" i jeszcze "jakby trochę wystraszonego". Nie wykluczam, że to jest milicjant, czyli najpewniej komendant miejski lub powiatowy. Moja Żona spojrzała na zdjęcie i powiedziała: "Wygląda na psychopatę". Relato refero; nie chcę nikogo obrażać. Spróbowałem ustalić, kto był komendantem w tych czasach. Jedynym dostępnym źródłem jest Kronika Beskidzka, zdigitalizowana w Śląskiej Bibliotece Cyfrowej. Sprawdziłem wydania z początków października; 7.10. był świętem MO - akademie i te sprawy. Otóż w roku 1962 ukazała się jedynie krótka notka dotycząca... Żywca. Za to w r. 1961 relacja z obchodów święta MO w B-B była jak się należy - główna publikacja na 1. stronie Kroniki. Padają tam dwa nazwiska: Bronisław Otrząsek (komendant miejski) i Wiktor Skuza (szef komendy powiatowej). Czy jeden z nich jest na fotografii? W publikacji obydwaj są kapitanami, a gość na zdjęciu jest (chyba) majorem, ale któryś mógł awansować. Rację powyższego oceniam na fifty-fifty. Są spece od mundurów, może ktoś wypatrzy coś więcej.
Ten przedostatni "chudzina to może być tow. Romuald Braun
Romuald Braun z Komitetu PZPR natomiast nieco cofnięty 7 od lewej to może być Marian Kalon z Frontu Jednosci Narodu (była taka organizacja), późniejszy prezydent? lub Przwodniczacy Miejskiej Rady w Bielsku-Bialej
Fusy, to wąsy. Przynajmniej na Śląsku cieszyńskim :)
A więc "ustalenia" na dzień dzisiejszy następujące: 1) Inż. Bronisław Paszek (może, trochę też podobny do Stanisława Bednarza, późniejszego Szefa WOKI!), 2) Bronisław Otrząsek (może, tylko czapka jakby nie ta sztywna, milicyjna, stąd myślałem o leśniku!), 3) Marian Drewniak (100%), 4) Alek Kubicjusz (100%), 5) Edward Karnasiewicz (zapewne!), 6) Romuald Braun (100%), 7) Ppłk. Marian Kałoń (100%), 8) ? Libionka (może!). Prosimy o dalsze korekty i uzupełnienia!
Przyjmuję Twoją argumentację etnograficzną "mors1", ksywę "Husiaty" znam bowiem tylko ze zasłyszenia, nigdy - broń mnie od tego Panie Boże - z formy pisanej czy gdzieś tam na murku skrycie wypisywanej... Musiałem się przesłyszeć - a więc od dziś obowiązuje: "Marian", "Stary", "Holzmann" czy wreszcie "Fusiaty" właśnie! Dla nie posiadających języka naszego zachodniego sąsiada: "Holzmann" = "człowiek z drewna", ergo "człowiek drewniany" ergo forma ostateczna "drewniak"!
Od lewej: Marian Drewniak, Antoni Kobiela, Bronisław Paszek, Mieczysław Blachura.
Cytując K. Marxa: "Lumpenproletarjat".