W czasie kursu szybowcowego jeden z kursantów ulega wypadkowi i w ciężkim stanie zostaje odwieziony do szpitala. Na zdjęciu jednoosobowy szybowiec Mucha 100, na lotnisku w Bielsku-Białej (Aleksandrowice).

Komentarze

2 responses to “Chłopcy pilnują rozbitego szybowca

  1. ... a inni - rabują. Muszę się przyznać do występku na lotnisku w Aleksandrowicach. Było to w tych samych latach, sześćdziesiątych My, włóczykije z Żywieckiego Przedmieścia nie raz zapuszczaliśmy się na lotnisko, żeby pooglądać samoloty, szybowce i ludzi, co tym wszystkim rządzili. Fascynowało nas to miejsce, jakby z innego świata. W czasie jednej z naszych na lotnisko eskapad - zorientowaliśmy się, że wokół hangaru i na lądowisku nie ma żywego ducha! W to nam graj, gnojkom z biednego przedmieścia! Prawie że weszliśmy do kabiny samolotu stojącego w hangarze (trochę odwagi brakło), naprawdę: żywego ducha tam nie było, prócz nas. Poszliśmy w stronę budy stojącej na polu startowym, a tam: cuda!!! Pistolet do sygnalizacji świetlnej (tzw. rakietnica), i kilka pudełek naboi do niego. Ostro rozważaliśmy zwędzenie rakietnicy, ale stanęło na tym, że zabraliśmy tylko naboje! Przez następne kilka dni robiliśmy pokazy fajerwerków na ul. Wandy Wasilewskiej (dz. ul. Młyńska). Paliło się toto żwawym ostrym płomieniem, i wyżerało dziurę w asfalcie. Ta akcja tkwi mi do dziś w pamięci.

  2. W niedzielne popoludnie wracajac z basenu w Wapienicy bylem swiadiem tego tragicznego wypadku. Uczen-pilot padl ofiary udaru slonecznego. Ogon szybowca utkwil w konarach rozlorzystej lipy,kabina z nie zyjacym pilotem i kadlubem pod katem ok.45 stopni opierala sie o grunt. M.K.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.