Spoglądając na północno-zachodni narożnik Rynku – nie potrafię sobie nawet przypomnieć, kiedy to spolegliwe władze nadały mu nazwę Placu ZWM czyli Związku Walki Młodych, najprawdopodobniej po połączeniu Bielska i Białej w dniu 01.01.1951 roku, co spowodowało konieczność zmiany nazwy wielu ulic i placów; w tym też czasie plac ten przekształcony został w widoczny na zdjęciu, estetyczny skwer. Wcześniej pełnił funkcję targowiska miejskiego i wyłożony był na całej powierzchni ustawionym na sztorc kamieniem polnym, a że pomiędzy kamieniami wyrastały trawki i mech – cała płyta cudnie się zieleniła! Pośrodku, tam gdzie teraz palma – stała wysoka latarnia elektryczna z wodopojem dla koni, przecież wieśniacy przyjeżdżali ze swym towarem do miasta wyłącznie konnymi furmankami, które ustawiali z boku. Po zahandlowaniu, udawali się na zakupy do sklepów z towarami żelaznymi i technicznymi: Hoffmanna (zaraz po wojnie – Steciaka!) – po 2-stronnych schodkach w 1. kamienicy z lewej i u Morawitz`a – w niewidocznej tu pierzei wschodniej. No i nie byliby sobą – gdyby nie odwiedzili jednej z licznych gospód w okolicy, z których najbardziej znana „Pilsner Hof” serwowała znakomite piwo Urquell! Chciałbym w tym miejscu jeszcze dyskretnie zwrócić uwagę na dwoje drzwi wejściowych o łukowych nadprożach w drugiej kamienicy pierzei północnej: to wiadomy przybytek, z dala już wyczuwalny dzięki emanowanej przez siebie, intensywnej woni amoniaku…
Bielski Rynek, status quo ante i post ante
Rok zrobienia fotografii: 1958
Numer ID fotografii: 4094
ZDJĘCIE DODANO:
Ilość wyświetleń: 5999
Bielsko-Biała
- Architektura
- Architektura i sztuka
- Bielski Syjon
- Ciekawostki
- Dzielnice
- Fabryki i Firmy
- Góry w mieście
- Hotele
- Inne
- Klimczok
- Komunikacja
- Kościoły
- Koszary
- Litografie
- Lotnictwo
- Miejsca
- Militaria
- Mosty
- Nad wodą
- Osiedla
- Panorama miasta
- Place
- Poczekalnia Beskid Mały
- Poczekalnia Beskid Śląski
- Poczekalnia Beskid Żywiecki
- Poczekalnia Bielsko Biała
- Poczekalnia Inna miejscowość
- Poczekalnia Przyroda & Zwierzęta
- Poczta Główna
- Pomniki i rzeźby
- Portrety mieszkańców
- Przyroda & Zwierzęta
- Ratusz
- Rodzina
- Rynek
- Rynki i Place
- Sport
- Stefanka - Kozia Góra
- Synagogi
- Szkoły
- Szyndzielnia
- Teatr Miejski
- Teatr Polski
- Technika
- Ulicówka
- Woda
- Wolny czas
- Wspomnienie PRL-u
- Wydarzenia
- Wysadzony tunel
- Wysoki Trotuar
- Wzgórze
- Z archiwum X
- Z lotu ptaka
- Zabytkowe cmentarze
- Zamek Sułkowskich
- Zdarzenia
Dzielnice Bielska-Białej
Okolice Bielska-Białej
- Andrychów
- Bystra
- Cieszyn
- Czaniec
- Czechowice - Dziedzice
- Grodziec
- Iłownica
- Istebna
- Jasienica
- Jaworze
- Jeleśnia
- Juszczyna
- Kęty
- Kobiernice
- Korbielów
- Kozy
- Laliki
- Ligota
- Łodygowice
- Mazańcowice
- Międzybrodzie
- Międzyrzecze
- Milówka
- Oświęcim
- Pisarzowice
- Porąbka
- Rudzica
- Rycerka Dolna
- Schroniska Górskie
- Skoczów
- Szczyrk
- Ujsoły
- Ustroń
- Wilamowice
- Wilkowice
- Wisła
- Żabnica
- Zawoja
- Zwardoń
- Żywiec
- Inna miejscowość













pozwoliłem sobie dodać kilka zdjęć od siebie: 1. Rynek za czasów Franciszka Józefa. 2. Rynek 4 lata po katastrofie budowlanej z 1998 r. 3. Ostatnie zdjęcie z kwietnia 2004 r., w trakcie prac renowacyjnych. A wszystko przez KLK, który spowodował konieczność odkurzenia własnych, skromnych archiwów i dodania swoich trzech groszy w postaci zdjęć. Mam nadzieję, że nie będzie to uznane za spam.
Witam, czy ktoś z szanownych użytkowników beskidii orientuje się ,w którym to dokładnie budynku na Rynku mieścił się posterunek policji w okresie międzywojennym?
Wolne żarty - "Tygiel": trudno sobie wyobrazić większe dobrodziejstwo dla mojego wpisu, aniżeli Twój bardzo ważny wkład, zwłaszcza zdjęcia dokumentujące zawaloną i pozostającą lata całe w takim stanie, fasadę budynku kamienicznika, właściciela sklepu i ... Burmistrza Bielska, Rudolfa Hoffmanna (1909...1918)! "b": Posterunek wzgl. Komisariat PP mieścił się w budynku Nr 10, tj. trzecim od lewej w pierzei północnej. Aby się dostać do Muzeum Miejskiego na 2. piętrze wielkiego budynku Nr 9, trzeba było zgłosić się u policjanta w budynku Nr 10, który wprowadzał zwiedzających przez dziedziniec do drzwi w skrzydle bocznym budynku nr 9 i po otwarciu kolejnych drzwi - po ciemnych, krętych schodach - mijając ogromny posąg "Gabel-Jury" na korytarzu 1. piętra, na owo 2. piętro. Muzeum mieściło się w 8 dużych (jak mnie - 4-letniemu brzdącowi się wydawało!) pokojach, dosyć ciemnych, gdzie m. innymi leżała ogromna (zdziadowana!) łódź, ustawione były spisy i halabardy, do 2 ostatnich, jasnych z kunsztowną porcelaną w witrynach i zbiorem nadzianych na szpilki, ogromnych motyli w gablotach na ścianach! Policjant zdaje się nam nie towarzyszył do końca, bo wracając na własną rękę - Ojciec mijając pewne drzwi na korytarzu 1. piętra, podniósł mnie i przez szybki pokazał długi, jasny korytarz z licznymi drzwiami, mówiąc: "Tu jest areszt, w którym uwięzieni są ludzie którzy zrobili coś złego". Ale sam też tam się znalazł w październiku 1944 roku, po uwięzieniu przez Gestapo za odmowę podpisania Deutsche Volksliste... Połączenie wewnętrzne budynków Nr 9 i 10 dla celów siedziby Dyrekcji MHD nastąpiło - jak mi się wydaje, dopiero po wojnie.
Dziękuje ślicznie za odpowiedz KLK. Na tym właśnie komisariacie pracował przez wiele lat mój pradziadek st. posterunkowy PWŚl Józef Rduch.
Patrząc na to 3. zdjęcie, przypomniałem sobie szczegół z murowania fragmentu muru pomiędzy łukami: murarze wypełniali łuki samymi "główkami", podczas gdy przepisowe wiązanie polega na naprzemiennym układaniu "główek" i "wozówek". Zapytany o to "Fachowiec" kiwnął ramionami i odpowiedział: "Eee - zawsze tak robimy"...
Nie zapominajmy o tym, że po wojnie przejęła budynki Milicja Obywatelska. Od ul. Pankiewicza były trzyosobowe cele, administracja zaś mieściła się w reprezentacyjnych pomieszczeniach budynków nr 9 i 10. MHD otrzymało obie posesje w późnych latach siedemdziesiątych - niesłychanie zdewastowane.
Odnosząc się do wpisu KLK z 9 lipca: dziś 16-stego mamy informację o podobnej katastrofie w Jeleniej Górze. Kilka lat temu, miałem okazję korzystać z usług murarzy i mogę stwierdzic jedno: prawdziwi fachowcy albo wygineli, albo wyjechali. Jedyny plus z tej przygody był i jest taki, że sam nauczyłem się murować, np. ścianki działowe. Ale to inny temat.
Witam Cię "maria waleria" (Waleria to rzadkie teraz imię mojej Mamy!), czy mogłabyś coś bliższego o 3-osobowych celach od strony Pankiewicza? Kiedy w okresie "bezkrólewia" odwiedziłem tę część kompleksu pomilicyjnego i po-MHD-owskiego, aby odszukać celę, w której w październiku 1944 przesiedział cztery dni mój Ojciec, zanim zabrany został do Polizeiersatzgefängnis Myslowitz, po stronie Pankiewicza - za tymi małymi zakratowanymi okienkami, odnalazłem ... korytarz aresztu, a cele zamienione zostały na Pracownię Projektową z oknami na dziedziniec! Teraz to znowu wszystko jest niedostępne... Pozdrawiam Cię serdecznie.
http://www.galeria.beskidia.pl/1411_bielsko-biala_budynek_wiezienia_-_ul_pankiewicza_zdjecie.html Nareszcie coś wiem po upływie 4 lat od popełnienia powyższego foto.
Informacje o celach mieszczących się w budynkach Milicji otrzymałam od starych pracowników WPHW, a właściwie jeszcze MHD, których przeprowadzono z ul. Barlickiego 10 do nowych pomieszczeń na plac ZWM po remoncie obiektu (remont trwał bardzo długo, bo budynki były jak już wspomniałam, mocno zniszczone). Cele mieściły się na każdym piętrze, także w piwnicy, miały okratowane okna skierowane na wewnętrzne podwórko, zaś przy ścianie północnej biegł na każdym piętrze korytarz oświetlony małymi oknami od strony ul. Pankiewicza. Podczas remontu na potrzeby MHD w wielu celach wykuwano ściany wewnętrzne łącząc dwie lub trzy cele w jeden pokój. W latach osiemdziesiątych zjawiła się nagle na pierwszym piętrze starsza osoba i powiedziała do zdumionych pracowników: "Wy tu sobie siedzicie, pracujecie, a nie myślicie o tym, jakie straszne sprawy miały tutaj miejsce. O, tu w kącie była moja prycza rozkładana na noc, ja sama przecierpiałam w tej celi wiele. Usuńcie beton, którym wylane jest podwórko - zobaczycie ludzkie kości." Ot, taki przyczynek do historii miasta... Imię Waleria dostałam po siostrze mojego ojca, żołnierzu AK, zamęczonej w KL Auschwitz w styczniu 1944 roku.
Witaj "maria waleria", najpierw to co najważniejsze; "Cześć Świętej Pamięci Twojej wspaniałej Cioci Walerii!" Mamy zbliżoną genealogię: mojego i Alfreda Ojca, Józefa, Niemcy zamęczyli w KZ Hersbruck, tylko za to, że nie chciał się wyprzeć swoich polskich korzeni. Wuja Jana Dylika, Komandora Marwoju, Niemcy rozstrzelali w styczniu 1940 roku w KZ Stutthof za postawę patriotyczną w Gdańsku, a Kuzynkę Jadwigę Dylikównę, harcerkę w Oświęcimiu - prawdopodobnie w hali pieców Krematorium I - za pracę w AK-owskiej komórce pomocy więźniom KZ Auschwitz... Polski los! Co do bielskiego aresztu: potwierdziłaś moje spostrzeżenia, kiedy w latach dziewięćdziesiątych poszukiwałem celi mego Ojca - znalazłem wielkie pokoje z normalnymi oknami Pracowni Projektowej, nawet śladu genius loci... Najbardziej zdumieni moimi poszukiwaniami byli projektanci: "Tutaj ... areszt? Przecież biura MHD!" Pozdrawiam Cię serdecznie!
Korekta: miało być; "Wuja Jana Zdeba...", a nie "Dylika" - przepraszam!