Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Co prawda specjalnością „Beskidii” są krajobrazy i architektura naszego pięknego Podbeskidzia, nie zaś zmagania i postacie sportowców, no chyba że chodziłoby o takich asów jak znana nam już pływaczka międzywojenna Trauda Dawidowicz lub powojenna Halina Dzikówna, zwłaszcza zaś mistrzowie boksu Zbigniew Pietrzykowski i Marian Kasprzyk, czy skoczkowie: nieodżałowany Zdzisław Hryniewiecki i Adam Małysz, a ostatnio szybownik Sebastian Kawa... Niestety nie udało mi się uwiecznić, a zatem i upublicznić zdjęcia żadnego z nich – należy mieć nadzieję, że brak ten nadrobi szczęśliwszy ode mnie fotograf! Póki co – skorośmy zimą na Dębowcu są, zadowólmy się zdjęciem nieznanej mi (a szkoda!) Narciarki, pędzlującej od strony „krzyża” w kierunku dolnego, stromego stoku, za chwilę minie garb terenowy pod którym biegnie poprzeczna dróżka od Kamienicy w kierunku Piekiełka. Dlaczego akurat tę młodą Panią Państwu pokazałem? Nie wypieram się – mimo osiągniętego wieku, nadal podoba mi się nadzwyczajnie, sylwetka Jej wprost do zakochania, taka jakaś wdzięczna w tym swoim ruchu – bo takie one właśnie były, białogłowy tamtych lat przełomu pięćdziesiątych i sześćdziesiątych! Na zdjęciu jakby zamierzała najechać na fotografa, ale zatknięcie lewego kijka i dostokowe pochylenie bioder przy odchyleniu górnej części tułowia świadczy, że jest w trakcie wykonywania zakrętu w lewo ówczesną techniką: zakręcają tylko nogi z nartami wykonującymi tyłami tzw. „śmig”, linia barku niemal nie zmienia swojego położenia i tylko rytmicznie podnosi się i obniża podczas prześlizgiwania się ułożonych równolegle nart pod tułowiem… Przy wykonywaniu serii zakrętów tą metodą, czyli tzw. „pędzelkowania” przez dobrze wyszkolonego narciarza, było to nie tylko nadzwyczajnie efektowne, ale i efektywne, stanowiąc dobrą podstawę do jazdy zawodniczej w konkurencjach zjazdowych. Stąd każdy z nas naonczas żmudnie doskonalił swą technikę w tym kierunku, choć nie każdemu starczyło talentu, aby osiągnąć choć przybliżony poziom jaki osiągnął wspomniany we wcześniejszym wpisie „Wika”… No, a nasza Pani ze zdjęcia? To przecież widać – dobra była, bezsprzecznie!

Komentarze

1 response to “Beskid Śląski, Dębowiec VI; status quo ante i post ante

  1. Bardzo poprawna technika slalomowa,stok to Pieklo, dzis calkowicie zarosniete chaszczami(drzewostan mieszany) szkoda tej pieknej kiedys laki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.