Zdjęcie tego krótko przyciętego, siwawego pana o ascetycznej twarzy, swym entourage niewiele odbiegającym od współczesności, znane jest zapewne tym z Pasjonatów „Beskidii”, którzy są szczęśliwymi posiadaczami trzeciego tomu kompendium wiedzy o naszym Mieście „Bielsko-Bialskie Studia Muzealne”! Pochodzące ze zbiorów Muzeum Okręgowego zdjęcie Eduarda Schnacka (1853 – 1941), „założyciela i długoletniego kustosza Muzeum w Bielsku” zamieścił tamże w swym przeciekawym artykule o muzeach w Białej i Bielsku oraz ich zbiorach w okresie 1897 ... 1941, znany dobrze nie tylko nam Pasjonatom bilicianista Piotr Kenig, stąd nie ma potrzeby i nawet nie wypada mi się powtarzać. Sceptyczny Pasjonat mógłby jednak w tym miejscu zauważyć: „Kustoszów muzealnych w naszym Miescie mieliśmy przecież wielu, skąd więc te awanse akurat względem Schnacka?” Faktycznie mieliśmy i nadal mamy, ale przecież nie w okresie tworzenia tego Muzeum od zera, to jest opracowywania jego koncepcji, gromadzenia zbiorów i uciążliwych prób pozyskania dla nich stosownego lokum! I to w mieście nie posiadającym żadnych w tym kierunku tradycji i borykającym się od zawsze z brakiem środków na cele publiczne: skąd my to znamy? W tych warunkach zaangażowany i niezwykle ofiarny kustosz, który nie tylko że pełnił swą funkcję honorowo, ale i własnym sumptem systematycznie wzbogacał zbiory muzealne, był prawdziwym skarbem, o jakim dzisiejsze muzea mogą tylko pomarzyć… Powie na to może ktoś: pewnie był zamożnym przemysłowcem lub wręcz bankierem – to go było na to stać! Wyprowadzę go zbłędu: Eduard Schnack był z zawodu … kominiarzem, a jako wybitny fachowiec pełnił funkcję Okregowego Mistrza Kominiarskiego i z tego tytułu znał wszystkie domy w Bielsku od piwnic po dach. Kontrolował przecież przewody dymowe na ich szczelność, także on uprawniony był do dopuszczenia do eksploatacji nowych kominów – zatem zmuszony był do penetrowania strychów i piwnic – często wypełnionych stareńkimi rupieciami, pomiędzy którymi zdarzały się istne skarby muzealne. Wykupywał je dla Muzeum za własne pieniądze – i oto rozwiązanie tajemnicy jego sukcesu! Ale to przecież nie wszystko: Schnack miał rzadkie hobby, które uczyniło go człowiekiem znanym w całej Europie w kręgach … badaczy roślinności alpejskiej! Korespondowali z nim i wymieniali się sadzonkami roślin górskich … profesorowie botaniki, traktowali go – przecież nieprofesjonalistę, jak człowieka dorównującego im wiedzą teoretyczną i doświadczeniem! Założył dwa alpinaria: na zapleczu swojego domu ul. Sobieskiego 14 (przylegające do ul. Listopadowej!) oraz na Szyndzielni przylegające do Schroniska „Beskidenvereinu”; tutaj na wysokości ponad tysiąca metrów, znalazł korzystniejsze warunki dla hodowli rzadkich okazów. To alpinarium wegetuje do dziś dnia – ograbione zaraz po wojnie z najcenniejszych okazów przez pewnego profesora botaniki z krakowskiej Jagiellonki, który zapewniał władze bielskie, że roztoczy nad nimi opiekę naukową… Ale to wciąż jeszcze nie koniec o Schnacku, najpiękniejsza cechą jego charakteru była … filantropia, i to całkowice tolerancyjna! Aby Państwa o tym przekonać, przytoczę na koniec swojego długawego wywodu tylko dwa przykłady: kiedy w 1937 roku ufundowano nowe dzwony u Św. Mikołaja, on – ewangelik, przekazał Proboszczowi Kasperlikowi na ten cel sutą subwencję. Zaś z przekazów rodzinnych wiem, że gdy po śmiertelnym wypadku dziadka Józefa Dudka tuż przed wybuchem I. Wojny Światowej, udała się do Schnacka Babcia Antonina aby wyrównać z nim rachunek za odbiór pieców, które Dziadek ostatnio postawił, powiedział jej: „Ale Pani Dudek, przecież Pani nie ma u mnie żadnego długu!”, „No tak, ale miał mój mąż!”, „A to już całkiem coś innego: te sprawy uregulujemy sobie kiedyś osobiście – tam na górze!” powiedział Pan Eduard, wskazując palcem na niebo… Nie miał sumienia przyjąć pieniędzy od wdowy z sześciorgiem drobiazgu i matką na swoim utrzymaniu, w tak ciężki czas… Żył aktywnie do osiemdziesiątego ósmego roku życia, po swym odejściu w dniu 24.12.1941 roku spoczął na Nowym Cmentarzu Ewangelickim. To że Człowiek tak zasłużony dla Bielska nie został uhonorowany choć tablicą pamiątkową na swoim domu lub przynajmniej Alpinarium na Szyndzielni za komuny – nikogo nie może zdziwić, ale teraz – po odzyskaniu wolności?
Zasłużony, a całkowicie zapomniany Bielszczanin; status quo ante i post ante
Rok zrobienia fotografii: 1920-1929
Numer ID fotografii: 5009
ZDJĘCIE DODANO:
Ilość wyświetleń: 4200
Bielsko-Biała
- Architektura
- Architektura i sztuka
- Bielski Syjon
- Ciekawostki
- Dzielnice
- Fabryki i Firmy
- Góry w mieście
- Hotele
- Inne
- Klimczok
- Komunikacja
- Kościoły
- Koszary
- Litografie
- Lotnictwo
- Miejsca
- Militaria
- Mosty
- Nad wodą
- Osiedla
- Panorama miasta
- Place
- Poczekalnia Beskid Mały
- Poczekalnia Beskid Śląski
- Poczekalnia Beskid Żywiecki
- Poczekalnia Bielsko Biała
- Poczekalnia Inna miejscowość
- Poczekalnia Przyroda & Zwierzęta
- Poczta Główna
- Pomniki i rzeźby
- Portrety mieszkańców
- Przyroda & Zwierzęta
- Ratusz
- Rodzina
- Rynek
- Rynki i Place
- Sport
- Stefanka - Kozia Góra
- Synagogi
- Szkoły
- Szyndzielnia
- Teatr Miejski
- Teatr Polski
- Technika
- Ulicówka
- Woda
- Wolny czas
- Wspomnienie PRL-u
- Wydarzenia
- Wysadzony tunel
- Wysoki Trotuar
- Wzgórze
- Z archiwum X
- Z lotu ptaka
- Zabytkowe cmentarze
- Zamek Sułkowskich
- Zdarzenia
Dzielnice Bielska-Białej
Okolice Bielska-Białej
- Andrychów
- Bystra
- Cieszyn
- Czaniec
- Czechowice - Dziedzice
- Grodziec
- Iłownica
- Istebna
- Jasienica
- Jaworze
- Jeleśnia
- Juszczyna
- Kęty
- Kobiernice
- Korbielów
- Kozy
- Laliki
- Ligota
- Łodygowice
- Mazańcowice
- Międzybrodzie
- Międzyrzecze
- Milówka
- Oświęcim
- Pisarzowice
- Porąbka
- Rudzica
- Rycerka Dolna
- Schroniska Górskie
- Skoczów
- Szczyrk
- Ujsoły
- Ustroń
- Wilamowice
- Wilkowice
- Wisła
- Żabnica
- Zawoja
- Zwardoń
- Żywiec
- Inna miejscowość















Piękny!!!