Koneserowi „Beskidii” który zapyta: na co nam ten banalny widoczek pryncypalnego punktu Bielska zwanego potocznie „Wzgórzem” (w ślad za niemieckojęzycznym pierwowzorem „Stadtberg”), skoro w stosownej Kategorii „Beskidii” zamieszczono już grubo ponad sto innych odsłon? Innych – ale o dziwo żadnej z tego akurat punktu widzenia, jakim uraczył nas znany autor zdjęć do widokówek Edward Doliwa-Falkowski (1913…1998), który sygnował swą sepiowo-białą fotografię: „BIELSKO − Plac Bolesława Chrobrego”. Spójrz: widoczne zabudowania niczym nie różnią się od współczesnych: od barokowego Domu Kaluży, poprzez witrażowy westybul i modernistyczny budynek bankowy KKO arch. Juraszki, po secesyjny budynek na rogu ul. Laska; różnice występują w mniej rzucających się w oczy szczegółach. Po pierwsze: w dolnym prawym rogu zdjęcia widać fragmencik torowiska tramwaju, w narożniku Placu Bolesława Chrobrego – w miejscu gdzie ongiś znajdował się redakcyjny budynek Tobiasa stoi wysoki słup żeliwny, do niedawna wykorzystywany pod „Drzewko majowe” (Maibaum), no a pośrodku przebiegu ulicznego: 3 Maja – Zamkowa mamy niewielką okrągłą wysepkę dla milicjanta regulującego ruch uliczny! Milicjant ubrany jest – jak się należy w białą kurtkę przepasaną skórzanym pasem, na głowie ma takąż czapkę z daszkiem, stoi zaś poprzecznie do głównego kierunku ruchu – czyli otwiera ruch po osi wschód – zachód, w górę Wzgórza; tymczasem tam właśnie przekraczają ulicę liczni przechodnie, cosik tu nie wyszło! Największą jednak osobliwość zdjęcia stanowi … panoczek stojący niby nic pośrodku ulicy obok funkcjonariusza, w swobodnej pogawędce: może pyta go o jakąś ulicę czy inną informację, albo też … jest to jego szef? Dalsza ciekawostka: konia z rzędem temu co wypatrzy w tym centralnym punkcie Miasta samochód lub inny pojazd, nie mówiąc już o tramwaju, dzięki czemu podziwiać możemy tę nieprzesłoniętą niczym, urokliwą panoramę! Widokówka na rewersie datowana jest 07.07.1950 i zapewne została zrobiona wiosną tego przełomowego roku; panowie ubrani są do figury, ale noszą niemal wszyscy nakrycia głowy, niczym w filmie amerykańskim. Filmie, który wtedy na lata całe zniknął z polskich kin, niczym sen jakiś złoty…
Wzgórze Miejskie czyli Stadtberg w Bielsku, status quo ante i post ante
Rok zrobienia fotografii: 1950
Numer ID fotografii: 5721
ZDJĘCIE DODANO:
Ilość wyświetleń: 3249
Bielsko-Biała
- Architektura
- Architektura i sztuka
- Bielski Syjon
- Ciekawostki
- Dzielnice
- Fabryki i Firmy
- Góry w mieście
- Hotele
- Inne
- Klimczok
- Komunikacja
- Kościoły
- Koszary
- Litografie
- Lotnictwo
- Miejsca
- Militaria
- Mosty
- Nad wodą
- Osiedla
- Panorama miasta
- Place
- Poczekalnia Beskid Mały
- Poczekalnia Beskid Śląski
- Poczekalnia Beskid Żywiecki
- Poczekalnia Bielsko Biała
- Poczekalnia Inna miejscowość
- Poczekalnia Przyroda & Zwierzęta
- Poczta Główna
- Pomniki i rzeźby
- Portrety mieszkańców
- Przyroda & Zwierzęta
- Ratusz
- Rodzina
- Rynek
- Rynki i Place
- Sport
- Stefanka - Kozia Góra
- Synagogi
- Szkoły
- Szyndzielnia
- Teatr Miejski
- Teatr Polski
- Technika
- Ulicówka
- Woda
- Wolny czas
- Wspomnienie PRL-u
- Wydarzenia
- Wysadzony tunel
- Wysoki Trotuar
- Wzgórze
- Z archiwum X
- Z lotu ptaka
- Zabytkowe cmentarze
- Zamek Sułkowskich
- Zdarzenia
Dzielnice Bielska-Białej
Okolice Bielska-Białej
- Andrychów
- Bystra
- Cieszyn
- Czaniec
- Czechowice - Dziedzice
- Grodziec
- Iłownica
- Istebna
- Jasienica
- Jaworze
- Jeleśnia
- Juszczyna
- Kęty
- Kobiernice
- Korbielów
- Kozy
- Laliki
- Ligota
- Łodygowice
- Mazańcowice
- Międzybrodzie
- Międzyrzecze
- Milówka
- Oświęcim
- Pisarzowice
- Porąbka
- Rudzica
- Rycerka Dolna
- Schroniska Górskie
- Skoczów
- Szczyrk
- Ujsoły
- Ustroń
- Wilamowice
- Wilkowice
- Wisła
- Żabnica
- Zawoja
- Zwardoń
- Żywiec
- Inna miejscowość









W okresie międzywojennym to na takiej wysepce stał chyba policjant. Nazwa milicjant powstała po 2 wojnie. Groteskowo: za mojej młodości słowo "cjant" stanowiła 1 jednostka inteligencji :-)
Witam, faktycznie wysepka dla przedwojennego policjanta dobrze widoczna jest na zdjęciu z wpisu "jn44": była znacznie większa, a sam policjant w czarnym mundurze Policji Śląskiej (autonomicznej); potem za Niemca wysepka przybrała widoczny na zdjęciu archiwalnym kształt i stawał na niej okresowo Szupo w zielonkawym mundurze z charakterystycznym czako na głowie, jeśli dobrze pamiętam - w ręku dzierżył pałkę czy drążek pomalowany dla lepszej widoczności w pepito. Pozdrawiam - KLK
Ja nie mogę na to patrzeć. Wydaje mi się, że 98% naszego narodu nie ma zmysłu estetyki. Dziedzictwo naszego miasta jest zalewane asfaltem, zasłaniane nalepkami i przykrywane styropianem. Oblec cudowny modernistyczny budynek styropianem, to tak jak wyrwać zdrowego zęba i wstwić w jego miejśce tandetną koronkę. Tu jeszcze, na szczęscie budynek KKO świadczy swym pięknym piaskowcem o przedwojennym bogactwie miasta, ale te okropne szyldy okaleczające budynek nietuzinkowy w skali Europy przyprawiają mnie złość i wstyd. Zwłaszcza, że jestem autochtonem. Chcę zaznaczyć, że nie jestem rówieśnikiem, lub nawet zbliżony wiekiem do szacownego gmachu. Nie skończyłem jeszcze 40 wiosen, a jednak udało się moim opiekunom i nauczycielom wyszkolić wprawne oko i wrażliwość w moim sercu. Jak nasz naród ma przetrwać, skoro ogromna większośc jego obywateli nie odróżnia tegoż cuda architektury od bloku na Śródmiejskim? Co do "koronek" polecam np. wille na ul. Pocztowej sąsiadujące z willą Przybyły.
Witam na pokładzie, gramy chyba na tych samych falach - mimo tej blisko półwiecznej różnicy wieku! Dziwna rzecz: międzywojenne Bielsko - mimo ogromnej dysproporcji środków i możliwości, dzięki staraniom ludzi wielkiej miary takich jak Burmistrz Dr Wiktor Przybyła i wielki przyjaciel Bielska - Wojewoda Dr Michał Grazyński, a wcześniej Burmistrz Kuno Pongratz, rozwijało się w sposób przemyślny, budując w różnych punktach Miasta wspaniałe obiekty: Gimnazjum Polskie, Plac Narutowicza z Pomnikiem, Kąpielisko Miejskie, Lotnisko w Aleksandrowicach, wieżę spadochronową, wreszcie ten Plac Bolesława Chrobrego z Bankiem KKO i Plac Dworcowy z supernowoczesna zabudową! Zauważmy, że przebudowa przebiegała głównie na linii od Dworca PKP, ukwieconą ulicą 3. Maja obok cudownych gmachów Hotelu Prezydent i kornowskiej Synagogi, Placu Chrobrego, Placu Teatralnego i Poczty na Plac Żwirki, i potem Blichową na Plac Narutowicza i wzdłuż Alej Blichowych do Granicy Miasta! Był to zarazem przebieg tej naszej unikalnej linii tramwajowej! Każdy szczegół był przez Włodarzy Miasta cyzylowany i dopieszczany, nie było (nie licząc Stolicy!) drugiego takiego miasta w całej Polsce! No i był jeszcze cudowny, magnetyczny Cygański Las ze swoimi atrakcjami - wszystko doglądane i dopieszczane - mimo skromniejszych przecież, stosownych do tamtych czasów środków! Nie można oczywiście nie dostrzegać osiągnięć powojennych, odbudowy wysadzonych mostów i wielu regulacji ulicznych, wreszcie budowy Kolei Linowej na Szyndzielnię i pięknej rozbudowy schronisk górskich, ale zaniedbanie substancji śródmiejskiej i zieleni miejskiej wraz z Cygańskim Lasem jest grzechem niewybaczalnym, świadczącym o obojętnym stosunku włodarzy Miasta w kierunku nawiązania do tradycji historycznej czasów austriackich i międzywojennych... Cała nadzieja w Młodych! Pozdrawiam serdecznie - KLK