Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Równica to nie tylko szczyt znanej i lubianej przez turystów góry wznoszącej się nad Ustroniem oraz zbudowane staraniem Wojewody Generała Jerzego Ziętka znakomite Sanatorium tamże, ale i zbudowana jeszcze przed wojną staraniem Wojewody Śląskiego i Harcmistrza dra Michała Grażyńskiego, solidnie wybrukowana szosa wiodąca pod samo Schronisko Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego! A na ostatnim, wielkim zakręcie serpentyny, pod adresem Równica Nr 10 typowe gospodarstwo górali śląskich, Państwa Czyżów, do których skierował nas Kierownik przepełnionego Schroniska PTTK, gdy owej słonecznej, sierpniowej soboty 1960 roku nie znaleźliśmy w nim noclegu. Przyjęli nas, jak byśmy byli im znani od dawna, a jedyne ich zapytanie: –Chcecie spać w łóżku pod pierzyną, czy wolicie w stodole, na sianie? Usypia nas, mimo wypitej herbaty o smaku lubczyka, szum wiatru w otaczających stodołę bukach, znużonym wędrowcom nie potrafi przeszkodzić nawet szmer zwierzątek penetrujących zakamarki strychu… Po śniadaniu upichconym na kocherze, Alicja gawędzi przez chwilę z Panią Zuzanną o życiu na tym pustkowiu, nie narzeka, co więcej – jest zadowolona tym co dał im nasz Dobry Pan, obawia się tylko o męża, Pana Jana, słabowitego zdrowia… Na zdjęciu czeka na niego z Alicją, ubrana odświętnie przed udaniem się (pieszo!) na mszę świętą do Kościoła Ewangelickiego w Ustroniu.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.