Znowu to nasze Kąpielisko, tyle że w widoku z środkowego tarasu, z mostku rozdzielającego dwie niecki basenowe: płytką, większą dla niepływających i głęboką dla pływających o rzucie 25 x 50 m, nad którą w części zachodniej góruje niewidoczna tu wieża do skoków. Ale skoczyć do wody można było także z któregoś z dziesięciu słupków startowych – jak to widzimy na zdjęciu, na którym ze słupka Nr 10 skacze niewątpliwie przystojny młodzieniec, ustalenie którego tożsamości jest kolejnym zadaniem dla P.T Pasjonatów! Mimo niesłonecznego dnia – jest na tyle jasno, że zdjęcie można było wykonać przy małym otworze względnym i dzięki tak uzyskanej głębi ostrości, rozpoznać wiele szczegółów Kąpieliska. Po upływie ćwierćwiecza od oddania do użytku, jest ono nadal w dobrym stanie, ot ze słupków startowych odpadły tabliczki z numerami, nad rurą zasilającą tryskacze pryszniców zamontowano deskę zapobiegającą huśtaniu się na niej basenowych osiłków, no i wygodnisie wydeptali sobie ścieżkę na skarpie obok pryszniców – aby nie być zmuszonymi do opłukania sobie stóp w basenikach pod prysznicami! Nadal widać dużo kwiatów: w rabatkach na górnym tarasie i w skrzynkach obok kabin, także murawa na skarpie i wielkim polu biwakowym jest w dobrym stanie. Obraz dopełniają rozrośnięte drzewa i kwitnące krzewy: w sumie – nadal tu ładnie! Przed nowoustawioną estetyczną budką z wodą sodową stoi kilku spragnionych ochłody, choć pewnie ze względu na brak słońca – nie za wiele dziś ludzi na basenie. Jeszcze słowo o widocznych pod obszernym, eleganckim zadaszeniem kabinach: rozpoznawalna tam jest zróżnicowana malatura drzwi i ścianek. Ciemnooliwkowe drzwi i kremowe ścianki malował tuż przed wybuchem wojny późniejszy kierownik malarzy Spółdzielni Pracy „Remont”, dwudziestoletni wówczas Stanisław Podgórski, czego byłem jako czteroletni szkrab świadkiem i o czym w latach siedemdziesiątych, kiedy się zaprzyjaźniliśmy, rozmawialiśmy...
Ulica Konopnickiej Nr 5, Kąpielisko Miejskie II, status quo ante i post ante
Rok zrobienia fotografii: 1962
Numer ID fotografii: 4231
ZDJĘCIE DODANO:
Ilość wyświetleń: 5600
Bielsko-Biała
- Architektura
- Architektura i sztuka
- Bielski Syjon
- Ciekawostki
- Dzielnice
- Fabryki i Firmy
- Góry w mieście
- Hotele
- Inne
- Klimczok
- Komunikacja
- Kościoły
- Koszary
- Litografie
- Lotnictwo
- Miejsca
- Militaria
- Mosty
- Nad wodą
- Osiedla
- Panorama miasta
- Place
- Poczekalnia Beskid Mały
- Poczekalnia Beskid Śląski
- Poczekalnia Beskid Żywiecki
- Poczekalnia Bielsko Biała
- Poczekalnia Inna miejscowość
- Poczekalnia Przyroda & Zwierzęta
- Poczta Główna
- Pomniki i rzeźby
- Portrety mieszkańców
- Przyroda & Zwierzęta
- Ratusz
- Rodzina
- Rynek
- Rynki i Place
- Sport
- Stefanka - Kozia Góra
- Synagogi
- Szkoły
- Szyndzielnia
- Teatr Miejski
- Teatr Polski
- Technika
- Ulicówka
- Woda
- Wolny czas
- Wspomnienie PRL-u
- Wydarzenia
- Wysadzony tunel
- Wysoki Trotuar
- Wzgórze
- Z archiwum X
- Z lotu ptaka
- Zabytkowe cmentarze
- Zamek Sułkowskich
- Zdarzenia
Dzielnice Bielska-Białej
Okolice Bielska-Białej
- Andrychów
- Bystra
- Cieszyn
- Czaniec
- Czechowice - Dziedzice
- Grodziec
- Iłownica
- Istebna
- Jasienica
- Jaworze
- Jeleśnia
- Juszczyna
- Kęty
- Kobiernice
- Korbielów
- Kozy
- Laliki
- Ligota
- Łodygowice
- Mazańcowice
- Międzybrodzie
- Międzyrzecze
- Milówka
- Oświęcim
- Pisarzowice
- Porąbka
- Rudzica
- Rycerka Dolna
- Schroniska Górskie
- Skoczów
- Szczyrk
- Ujsoły
- Ustroń
- Wilamowice
- Wilkowice
- Wisła
- Żabnica
- Zawoja
- Zwardoń
- Żywiec
- Inna miejscowość













W 1979 na pewno jeszcze nie było takiej zjeżdżalni
Szkoda KLK, że nawet nie wspomniałeś o przedwojennym "drobiazgu", widocznym na tle budki /raczej z lodami niż wodą sodową/. Oto widać małe poidełko z wodą/ bezpłatną/ uruchamiane naciskiem otwartej paszczy spragnionego "basenowicza". Woda tryskała prosto w usta. Szkoda,że patent ten nie przetrwał do naszych czasów...
Wielkie dzięki "g..." za przypomnienie i tego pożytecznego elementu wyposażenia naszego cudownego Kąpieliska! W żadnym razie nie twierdzę i tym bardziej mógłbym zastrzegać sobie prawo sugerowania, iż którekolwiek opisy moich zdjęć były kompletne, co więcej, nic bardziej mnie nie cieszy, aniżeli uzupełnianie (lub korygowanie!) przez P.T. Pasjonatów moich opisów i przypominanie nam - w tym mnie! pominiętych szczegółów. Jak sądzę, to dopiero nadaje sens tej naszej "twórczości"!