Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Znowu to nasze Kąpielisko, tyle że w widoku z środkowego tarasu, z mostku rozdzielającego dwie niecki basenowe: płytką, większą dla niepływających i głęboką dla pływających o rzucie 25 x 50 m, nad którą w części zachodniej góruje niewidoczna tu wieża do skoków. Ale skoczyć do wody można było także z któregoś z dziesięciu słupków startowych – jak to widzimy na zdjęciu, na którym ze słupka Nr 10 skacze niewątpliwie przystojny młodzieniec, ustalenie którego tożsamości jest kolejnym zadaniem dla P.T Pasjonatów! Mimo niesłonecznego dnia – jest na tyle jasno, że zdjęcie można było wykonać przy małym otworze względnym i dzięki tak uzyskanej głębi ostrości, rozpoznać wiele szczegółów Kąpieliska. Po upływie ćwierćwiecza od oddania do użytku, jest ono nadal w dobrym stanie, ot ze słupków startowych odpadły tabliczki z numerami, nad rurą zasilającą tryskacze pryszniców zamontowano deskę zapobiegającą huśtaniu się na niej basenowych osiłków, no i wygodnisie wydeptali sobie ścieżkę na skarpie obok pryszniców – aby nie być zmuszonymi do opłukania sobie stóp w basenikach pod prysznicami! Nadal widać dużo kwiatów: w rabatkach na górnym tarasie i w skrzynkach obok kabin, także murawa na skarpie i wielkim polu biwakowym jest w dobrym stanie. Obraz dopełniają rozrośnięte drzewa i kwitnące krzewy: w sumie – nadal tu ładnie! Przed nowoustawioną estetyczną budką z wodą sodową stoi kilku spragnionych ochłody, choć pewnie ze względu na brak słońca – nie za wiele dziś ludzi na basenie. Jeszcze słowo o widocznych pod obszernym, eleganckim zadaszeniem kabinach: rozpoznawalna tam jest zróżnicowana malatura drzwi i ścianek. Ciemnooliwkowe drzwi i kremowe ścianki malował tuż przed wybuchem wojny późniejszy kierownik malarzy Spółdzielni Pracy „Remont”, dwudziestoletni wówczas Stanisław Podgórski, czego byłem jako czteroletni szkrab świadkiem i o czym w latach siedemdziesiątych, kiedy się zaprzyjaźniliśmy, rozmawialiśmy...

Komentarze

3 responses to “Ulica Konopnickiej Nr 5, Kąpielisko Miejskie II, status quo ante i post ante

  1. Szkoda KLK, że nawet nie wspomniałeś o przedwojennym "drobiazgu", widocznym na tle budki /raczej z lodami niż wodą sodową/. Oto widać małe poidełko z wodą/ bezpłatną/ uruchamiane naciskiem otwartej paszczy spragnionego "basenowicza". Woda tryskała prosto w usta. Szkoda,że patent ten nie przetrwał do naszych czasów...

  2. Wielkie dzięki "g..." za przypomnienie i tego pożytecznego elementu wyposażenia naszego cudownego Kąpieliska! W żadnym razie nie twierdzę i tym bardziej mógłbym zastrzegać sobie prawo sugerowania, iż którekolwiek opisy moich zdjęć były kompletne, co więcej, nic bardziej mnie nie cieszy, aniżeli uzupełnianie (lub korygowanie!) przez P.T. Pasjonatów moich opisów i przypominanie nam - w tym mnie! pominiętych szczegółów. Jak sądzę, to dopiero nadaje sens tej naszej "twórczości"!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.