Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Na pierwszy rzut oka postacie młodziutkiej pani Jadwigi Raczyńskiej-Zając pseudo „Jadzia” i pana Alfonsa Zająca pseudo „Fonsio” nijak się mają do tematyki „Beskidii”: to przecież rodowita Warszawianka i Górnoślązak! Ale że chodzi tu o wybitnych żołnierzy Armii Krajowej z niezwykle głęboko utajnionej „Akcji N”, którzy sami po wojnie dokonali wyboru swojego nowego miejsca życiowego właśnie w naszym Bielsku, wypada nam nie tylko ten wybór akceptować, ale i się z niego cieszyć! Myślę, że mało było Bielszczan, którzy przechodząc Podcieniami w latach sześćdziesiątych-siedemdziesiątch, nie zwróciło uwagę na dwa sąsiadujące sklepy: państwa Walkowiczów z wózkami dziecięcymi wprost zastawiającymi przejście przed drzwiami do ich sklepu, oraz przyległy sklep z wszelakim sprzętem gospodarstwa domowego państwa Zając: lustra łazienkowe, filiżanki, szklanki, nożyczki itp. drobiazgi, rzec można punkt przyciągania – jak wcześniej sklep pana Steciaka! Ja lubiłem kupować u Pani Jadwigi, miłej i pomocniczej przy wyborze towaru, tyczkowaty Pan Alfons wydawał mi się przy niej taki jakiś posępny i niedostępny: chyba nie polubił tego swojego nowego zawodu! Oczywiście niczego nie wiedziałem o ich przeszłości, to przypadek zrządził że udało mi się kupić monografię „Akcja „N” i stąd ten autograf Pani Jadwigi, Pan Alfons chyba w tym czasie już nie pracował. Wydana w 1972 roku monografia pozwoliła mi spojrzeć innym okiem nie tylko na Państwa Zając, ale i na dokonania naszej Armii Podziemnej: nie tylko walka zbrojna, ale i polityczno-ideologiczna, destrukcyjna i dezinformacyjna. O jej jakości świadczy, że Niemcom do końca nie udało się zidentyfikować polskie autorstwo tej akcji i skłonni byli przypisać ją antynazistowskiej działalności w pewnych środowiskach wehrmachtowskich! A tę monografię „Akcja N” gorąco polecam żądnym rzetelnej informacji historycznej P.T. Pasjonatom „Beskidii”!

Komentarze

2 responses to “Ul. Grunwaldzka Nr 28, Cmentarz Katolicki V; status quo ante i post ante

  1. Alfons Zając to brat mojego dziadka Leona Zająca. Z tego co tata i wujek mówili, po wojnie wyjechał z Katowic Bogucic z żoną Jadwigą do Bielska, najpierw sprzedawali kawę sprowadzaną skądś, potem mieli ten sklepik. Na pogrzebie w 1986 roku tata opowiadał, że było wielu Akowców z założonymi opaskami. Taki wspomnienie. Pozdrawiam serdecznie. Wojciech.

  2. Witam, poszukuję książki Pana Alfonsa Zająca pt. Nur fur Deutsche. Dziękuję i pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.