Zdjęcia powiązane
Stefan Kułakowski – piekarz
Autor: korzeniowski
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 3426
Stefan Kułakowski - piekarz
Ul. Cieszyńska
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2417
Korzystając z faktu, że mieszkam od tematu widokówki „mors`a1” o przysłowiowy rzut czapki, zrobiłem te dwie fotografie: próbę współczesnej repliki zdjęcia archiwalnego, z której wynika, ze widok na wieżę Katedry Św. Mikołaja istotnie przesłonięty jest 3-piętrową obecnie kamienicą Cieszyńska Nr 40 – podczas gdy zmiany w pozostałej części są mniej zauważalne. Natomiast na drugim zdjęciu, bardziej „en face” ujęcie parterowej kamieniczki Nr 47, w której dawniej piekania Stefana Kułakowskiego, a obecnie duży sklep spożywczy, udając się do którego w dzielnicy mawia się zwykle: „Idę po to i po to do Kułakowskiego!” Zasłużona ta postać zadziwiająco nieobecna jest we współczesnej bielskiej historiografii: w ponad siedmiosetstronicowej monografii B-B Henryka Rechowicza z 1971 roku – ani o Nim słowa, w czterotomowej, liczącej ogółem 2500 stron, a więc zaiste monumentalnej monografii B-B z 2010 roku – jedna wzmianka, iż w wyborach municypalnych 1934 roku wybrany został radnym z ramienia sanacyjnego Polskiego Bloku Gospodarczego, zaś w monografii Jerzego Klistały „Martyrologium…” znany nam już, poświęcony Mu fragment z „Sonderfahndungsbuch Polen”, wreszcie w opisie do zdjęcia na stronie 141 albumu dra Jerzego Polaka i Mieczysława Tomiczka „B-B w starej fotografii” – JEDYNA szczytna wzmianka: „W parterowym domku …Nr 47 mieściła się popularna piekarnia Stefana Kułakowskiego, polskiego działacza społeczno-politycznego….” A przecież musiał naprawdę bardzo się zasłużyć dla sprawy polskiej w Bielsku, jeżeli berlińskie Gestapo podjęło decyzję zażartego ścigania Go po zajęciu Polski! Także i tę zadziwiającą amnezję bielskich kompetentnych czynników oficjalnych – pozostawiam bez komentarza…
Ul. Cieszyńska
Autor: KLK
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2418
Stefan Kułakowski – nie tylko piekarz
Autor: korzeniowski
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2412
Stefan Kułakowski - nie tylko piekarz
opr. alfred korzeniowski, Bornheim
Piekarnia Stefana Kułakowskiego
Autor: korzeniowski
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 2411
Piekarnia Stefana Kułakowskiego.
Na górnym zdjęciu widoczny jest przywóz mąki do piekarni. A oto zaplecze tejże dawnej piekarni z jednym z nielicznych ostałych kominów fabrycznych w mieście. Stan 2011 r.
fot. alfred korzeniowski, Bornheim
lub zdjęcie powiązane
Ul. Cieszyńska z wylotem ul. P. Skargi









Rzadka widokówka Richarda Johna z okresu 1927 - 30.
Ciężarówką na zdjęciu przywieziono mąkę do piekarni, która istniała tam jeszcze długo po wojnie - do końca lat '80 ubiegłego wieku.
Piekarnia p. Kułakowicza - której pamiątką komin typu fabrycznego widoczny najlepiej od strony zaplecza, czyli uliczki wiodącej z Św. Anny do Kościoła Salwatorianów pw. NMP Królowej Polski. W domu narożnym Piotra Skargi/Cieszyńska Nr 44 mieszkał na parterze Leszek Krzeczek - późniejszy znany dentysta, grę na fortepianie jego siostry przyjemnie było posłuchać przechodząc pod jego oknami... Drugi dom narożny, wypisz - wymaluj bez zmian, został już opisany w innym miejscu "Beskidii", wróćmy więc do unikatowego widoku Św. Mikołaja: takiego już nie uświadczymy! Przesłoniły go bowiem kilkupiętrowe kamienice Cieszyńska Nr 40 i 36, podobnie jak bloki przesłoniły widok zegara (!) na Św. Mikołaju z okien Piotra Skargi!
Telefon z kraju naszego zachodniego sąsiada: "A kto to taki ten KULAKOWICZ?" pyta mój braciszek "korzeniowski". O choinka, sprawdzam u Jerzego Klistały "Martyrologium..." str. 13, pisze: "Kułakowski Stefan Bäcker Wo Bielitz Teschner Str 47 (str. 81K)" Przepraszam zatem - miało być: Kułakowski! KLK ' JERZEGO KLISTA
Starałem się mocno, by zdobyć oryginał fotografii, która Was zainteresowała. Nie udało się. Zamiast tego przesyłam Wam odpowiedź Osoby, która udostępniła w Necie ten obrazek: "Witam, nie dysponuję żadnymi zbiorami:) Lubię Internet i zbiory online udostępniane publicznie. Pocztówkę udostępnia portal Österreichische Nationalbibliothek w rozdzielczości i w formacie takiej jak w załączeniu." Pozdrawiam BM" I tyle w tym temacie...
W latach 80 tych mieszkałem na Św. Anny (ówcześnie ul. Niedzielskiego). Do tej działającej piekarni miałem bardzo blisko. Udawało mi się niejednokrotnie wejśc od podwórza do środka. Jaki to był zaczarowany świat. Pierwsze to zapach pieczonego ciasta. A dla pacholecia prawdziwym rarytasem był piec. Ogromny, z białymi prostokątnymi kaflami z fazetą. I te żelazne okucia , klapy z niemieckimi napisami. Być może pamiętające czasy CK. Ciekawy jestem, czy piec przetrwał do dzisiaj. I ten ciepły chleb...chociaż częściej biegałem po chleb na ulicę Celną. W tej samej kamienicy znajdował się także punkt wymiany syfonów.
... syn pana kulakowskiego , ktory mieszkal w tym domu (super czlowiek), spolecznie byl inspektorem ruch drogowego. jezdzil pomaranczowym vw garbus kierownikami juz z ramienia zakladow piekarniczych byli tam (nie po kolei) adolf waliczek, mietek kwarciak, rudek klupaty, mietek ozaist, jozef bak.czesto u tych kierownikow goscil jozek szkaradnik i popijali wodeczke.komin przychodzil czyscic pan kominiarz z ul. cieszynskiej. fajne to byly czasy.