Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Nowy gmach Zasadniczej Szkoły Włókienniczej wzniesiony przy ul. Dworkowej w 1965 r.

Komentarze

7 responses to “Szkoła

  1. Pan Gieruszyński został następnie dyrektorem Zespołu Szkół Zawodowych FSM, którym kierował 27 lat. Dla wielu z nas, wchodzących wtedy burzliwie w dorosłe życie, był pierwszą osobą, która nie traktowała nas jak gówniarzy. Nawet jeśli wtedy tego nie rozumieliśmy (bo w większości chcieliśmy nadal być gówniarzami), to dzisiaj to doceniam i czuję z tego powodu bardzo duży szacunek do Pana Dyrektora.

  2. Na początku lat 70-tych krązyła pogłoska, ze jedna z uczennic tej szkoły popełniła samobójstwo z powodu ocen. Coś musiało być na rzeczy, bo w pobliskim "Asnyku" mówiło się o tym. Ma ktoś wiedzę na ten temat?

  3. Również w szkole przy Dworkowej dyr. Gieruszyński był powszechnie lubiany. Jeszcze na zdjęciu: druga od prawej siedzi p. Wanda Myśliwiec, trzeci od prawej p. Stanisław Jonkisz.

  4. I jego motto na lekcjach chemii,gdy uczeń od razu poddawał sie przy tablicy :Jak to, nic nie umiesz? udowodnie ci , ze coś umiesz, technik myśli.

  5. Świetny pedadagog. Po ponad 2O latach, tylko o nim opowiadam dzieciakom, nie umniejszając roli innych nauczycieli. Ale taka charyzmę miał chyba tylko on. mimo stresu przy odpytywaniu, człowiek i tak z przyjemnoscią chodzil na jego lekcje. Wielką przyjemnością było go poznac. Niech sie miewa jak najlepiej.

  6. W Asnyku w latach sześćdziesiątych było dwóch nauczycieli chemii dr Kuraś - stary dziwak, który nieustannie destylował denaturat, oraz młody mgr Gieruszyński. Kuraś raczej nikogo niczego nie nauczył, natomiast Gieruszyńskiego zapamiętałem, jako bardzo sumiennego nauczyciela, dzięki któremu pokochałem chemię do tego stopnia, że wybrałem ten przedmiot na maturze. Do dziś, choć minęło tyle lat, pamiętam bardzo dużo z tego przedmiotu.

  7. Pana prof. Gieruszyńskiego wspominam bardzo ciepło z Asnyka. To Nauczyciel przez duże N. Człowiek o wielkiej kulturze, prawdziwy Pedagog. Ciekawam jego dalszych losów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.