Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

W obliczu każdego cmentarza rzeczą naturalną jest uczucie zadumy, czy nawet smutku, zwłaszcza już tych starych, trochę opuszczonych lub wręcz zapuszczonych cmentarzy: ewangelickich i żydowskich! Dlaczego jednak tak miałoby być w przypadku zadbanego Cmentarza Ewangelickiego na granicy Starego Bielska, obok którego tej wczesnowiosennej, pogodnej niedzieli 1959 roku przechodziliśmy w drodze na sesję fotograficzną i która go nie obejmowała (a szkoda!), ale wydawał się zamknięty i niedostępny dla profanów? Może więc twarz odpoczywającej Lidii wyraża intuicyjnie tragedię jaka się tu rozegrała kilkanaście lat wcześniej – w dn. 16. wzgl.. wg innych źródeł 18. stycznia 1945 roku, kiedy gdzieś w okolicy Cmentarza Niemcy rozstrzelali dziewięciu więźniów po odłączeniu ich od grupy 115 więźniów bielskiego aresztu Gestapo, ewakuowanych tzw. „marszem śmierci” do Wodzisławia, wobec zbliżającego się frontu rosyjskiego… Inspiracją dla tego wpisu po upływie tylu lat stało się zdjęcie lotnicze tego terenu z komentarzem na str. 284/285 w najnowszym albumie fotograficznym Wiesława Dziubka i Wojciecha Kominiaka „Bielsko-Biała i okolice na dawnej pocztówe i fotografii w czasach II Wojny Światowej”. Wśród rozstrzelanych mieli się znaleźć członkowie rodzin Damek i Świerczek, ale to przecież znanę bielskie nazwiska, stąd zaskoczenie, że po wojnie nie przeprowadzono ekshumacji pomordowanych do mogiły zbiorowej z uhonorowaniem Ich nazwisk lub choćby do grobów rodzinnych i że dotąd nie wyjaśniono dla potomnych przyczyny Ich akurat rozstrzelania!

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.