Zostały tylko szczątki świetlnego szyldu nad tym dawnym, i nie zawaham się uzyć słowa KULTOWYM miejscem na mapie Bielska-Białej. Nie gdzie indziej, jak tu "zdobywało się" upragnione książki, jak na przykład Mickiewicza za makulaturę, białe wydanie Norwida na kilkuletnią subskrypcję, dżinsową edycję Stachury, przypadkowo ułowionego Hłaskę, Tyrmanda, czy Herberta (po znajomości)... Rządziła w tym przybytku pewna Pani - najpierw sprzedawczyni, następnie szefowa księgarni - już po 1989-tym. Dziś przypadkowo przechodziłem tym nieciekawym traktem, i o mało nie padłem trupem przed tym miejscem. Powiem oględnie: KUR_ _ - wszystko po 2,99. I to by było na tyle.  

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.