Już od wielu lat Rynek/ZWM po przebudowie z 1960 wygląda zupełnie inaczej. Wytyczono fikuśne drożyny, posadzono drzewa i postawiono ławki. Całości dopełniają stylizowane latarnie. Społeczeństwo ochoczo korzysta z uroków tego miejsca okupując ławki i jednocześnie troszcząc się o żołądki skrzydlatych darmozjadów. Bywa, że intensywność dokarmiania nuży, wręcz wyczerpuje odchylając dokarmiacza od pionu. No cóż, sypanie okruchów chleba może usypiać...

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.