Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Teraz to mi trochę żuchwa opadła...piękne.I z pewnością jedyne.
Pisałem to też pod innym pańskim zdjęciem, te zdjęcia zasługują na wystawę bądź może nawet na własny mini album. Czy był Pan w biurze promocji miasta albo w muzeum?
Na tym zdjeciu, na murze widać jakieś malunki. Ja tam widzę żołnierzyka, janosika, górala beskidzkiego z trąbitą. Bieniek jakiś czy co?
Po tych zdjęciach widać, że jest możliwe przywrócenie tarasu, przez odbudowę zburzonych kramów w formie podcieni. I nie wymaga to kolosalnych nakładów pieniędzy ani niszczenia cennej architektury. W ten sposób zachowany zostanie przechód dla pieszych, arteria nie zostanie zwężona a miasto odzyska to, co chyba każdemu brakuje
Myślę, że nie ma sensu budować podcieni, bo uzyskanie zgody konserwatora zabytków trwałoby z 10 lat, a efekt i tak byłby niewspółmierny do klimatu dawnych kramów. A podcienie i tak po tygodniu byłyby... co tu dożo mówić - zasikane i wysprejowane. Zresztą - niegdyś w tym miejscu był goły mur obronny, więc zawsze pocieszam się (bo co mi pozostało), że niejako przywrócono stan oryginalny. Teraz, zamiast kolejnych przebudów, po prostu dbajmy o stan obecny. Ulicy Schodowej i przylegającym do niej kamienicom przydałby się kompleksowy remont. Do tego dorzucić parę klimatycznych, kutych w żelazie detali (latarnie, ławeczki, słupki itp.) i byłaby to większa atrakcja niż kolejka linowa donikąd, czyli na Szyndzielnię.
Na dziś dzień i z tego co mamy możnaby uczynić bardzo przyjazne i atrakcyjne miejsce. Trzebabyłoby, po pierwsze, zadbać o estetykę murów podtrzymujących tarasy tj. pokryć je cegłą do końca ulicy, bądź w całości okładziną kamienną stylizowaną na kamień łamany z którego były wykonane mury, bądź obłożyć mury dodatkowym murem przyporowym powtarzającym architekturę dawnych bazarów (te przy okazji stabilizowały wzgórze). Po drugie trzebaby wprowadzić na tarasach zorganizowaną zieleń i stylową małą architekturę (ławki!). Po trzecie zrewitalizować ciąg zachowanego wewnętrznego obwodu murów miejskich. Po czwarte, oczywiście otoczenie tj. ul. Schodowa i przywrócenie ogrodu przed zamkiem. Po piąte, nie dopuścić do budowy krytej kładki z tarasów na Plac Żwirki i Wigury (to jest po prostu nie przemyślany pomysł). Bazary natomiast, byłoby super, ale niestety na dziś dzień nie jest to alternatywa realna.
CK o jakiej kładce piszesz? A to co proponujecie to pełna zgoda, ale jedno nie wyklucza drugiego. Nie możemy myśleć kategoriami: Nic nie budujmy bo zaraz naszczają, obsrają lub pomażą, w ten sposób podcienia na rynku i inne inwestycje nigdy by nie powstały. Mamy XXI wiek - monitoring, ciągłe odpowiednie oświetlenie, lokalizacja.. więc o to bym się nie martwił. Konserwatora mamy godnego pożałowania, ale przy dobrym projekcie nie powinien blokować, tym bardziej, że to nie przebudowa a odbudowa, co prawda nie w linii pierwotnej, ale zbliżonej. EFEKT KOŃCOWY WIDZIANY Z PERSPEKTYWY TEATRU BYŁBY TAKI SAM JAK KIEDYŚ! Mało tego, taka odbudowa byłaby dopiero motorem napędowym do zadbania o to wszystko, o czym piszecie :)
Pisał o tej kładce Roberto pod tym zdjęciem: http://www.historia.beskidia.pl/1637_bielsko_-_biala_zamek_i_poczta_inaczej_stare_zdjecie.html Niestety link na stronie www.bielsko-biala.pl już jest nieaktualny. Z tego co pamiętam ten pomysł znajdował się w pliku z planami inwestycji miejskich. Ciekaw jestem na jakim stadium obecnie jest ten pomysł. A co do odbudowy bazarów w postaci przejścia podcieniowego. Jeśli już tak sobie marzymy to uważam, że byłoby to nawet lepsze rozwiązanie niż odbudowa bazarów z zamiarem umiejscowienia tam sklepów (reklamy i inne typowe dla sklepów pierdółki). Mogłaby to być otwarta galeria tj. jedno przęsło - jedna praca, do tego jeszcze jakieś wyjście z podcienia na ogrody na górze. Podświetlenie podcieni w nocy musiałoby wyglądać bardzo efektownie z zewnątrz...Tymczasem wracając na ziemię, na razie nie możemy sobie nawet poradzić z grupą osób, które myślą, że pozjadały wszystkie rozumy i serwują nam w mieście kolejne nieudane i krytykowane realizacje, które jakkolwiek ,,napewno zostaną docenione przez przyszłe pokolenia``, ,,bedą się podobać osobom o wyrobionym smaku`` i ,,nie bedą pseudozabytkami`` ;)