Zdjęcia powiązane
Sklep narożny
Autor: Andrzej001
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 1546
Wracam do starego wątku, gdyż przypadkiem znalazłem (na fotopolska.eu) fotografię, na której dobrze widać opisywany tu narożny sklep winno-cukierniczy. Jego okno wystawowe różni się od tego, przy któym stoi dama kupująca czekoladę. Inny jest też wygląd półek slepowych i lady. Zdjęcia są wykonane w przybliżeniu w tym samym okresie, oczywiście mógł je dzielić jakiś remont, ale okno raczej nie dałoby się podzielić tak, jak na fotce z czekoladą.
ulica Kosmonautow
Autor: enuajsifoto
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 1490
Ulica Kosmonautowq
Autor: enuajsifoto
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 1491
Wzgórze, Gosposia
Autor: Andrzej001
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 1269
Wracam do starego tematu, bo kwestia "skąd było wykonane zdjęcie?" nie daje mi spokoju. Sam optowałem, że modelka i fotograf stali w Gosposi, ale teraz mam wątpliwości. (1) Gdyby stali przy skrajnym stoisku, gdzieś tak pod literą G na szyldzie na zdjęciu, które przesyłam, to złącze dwóch domów po drugiej stronie Wzgórza powinno być niemal dokładnie naprzeciwko, a tymczasem widać je pod kątem i to sporym. (2) Tego akurat nie jestem całkowicie pewny, ale to narożne stoisko w Gosposi było w tamtym czasie chyba mączno-piekarnicze, a nie cukiernicze; zwłaszcza rażą mnie te butelki - alkohol? tego w Gosposi nie było! (3) To chyba najważniejsze: na zdjęciu Wzgórza widać, że Gosposia miała w witrynach wielkie tafle szkła, na całą szerokość; tymczasem na zdjęciu "Tabliczka czekolady" witryny są pionowo dzielone. Czy takie witryny miał narożny sklep cukierniczy, niestety, nie pamiętam... Przesłane zdjęcie kupiłem na allegro, pochodzi z archiwum jakiejś redakcji prasowej, bo na odwrocie ma oznaczenia zrobione ręką redaktora technicznego czy graficznego z czasów ołowiowej poligrafii.
A propos „Czekolady”
Autor: mors1
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 1231
Drogowskaz "Kraków" stoi tuż przy lokalu, w którym zostało zrobione zdjęcie. Wyraźnie widać różnicę ustawienia budynków. Quod erat demonstrandum.
Kończę temat
Autor: mors1
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 1233
Powyzsze zdjęcie zrobiłem stojąc w wejściu do banku, czyli niemal dokładnie w tym samym miejscu, co na starej fotce. Do środka nie wchodziłem. Faktycznie masz rację, Andrzej001, w kadrze zmieściło mi się wejście do Patrii. Przyciąłem jednak całość tak, zeby było widać to samo, co na "czekoladzie". Czy można miec wątpliwości, ze mam rację?? Przy złej woli i uporze - tak, po wnikliwym przyjrzeniu się - nie. OK, koniec z "czekoladą".
I jeszcze oryginał przed wykadrowaniem
Autor: mors1
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 1234
Szlag…
Autor: mors1
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 1235
Szlag... No to jeszcze jedno ujęcie. Taki byłby widok przez okno byłej "Gosposi", jasno widać, ze to znacznie bliżej Placu Smolki!
Młócenie słomy
Autor: korzeniowski
Rok zrobienia fotografii: Array
ID fotografii: 1229
Młócenie słomy.
Już w 1916 r. sprawa była oczywista. To Patria. Dawny Bauer.
lub zdjęcie powiązane
Skan zdjecia z albumu "Bielsko-Biala" z roku 66. Wnioskujac z budynkow na drugiej stronie ulicy te zakupy czynione byly w miejscu gdzie pozniej pojawil sie dom towarowy "Klimczok" na ulicy Lenina.









To nie sklep na dawnej ul.Lenina ,a "Gosposia" ,z okna widok na kawiarnię "Patria" ,tę wiadomość potwierdza moja mama.
troche czasu mi zajelo przegladniecie wszystkich zdjec PATRII na Beskidi i analiza ich.I nie watpliwie P.Katarzyna ma racje.I to jest piekne ze mozemy sobie tak studiowac zdjecia.pozdrawiam:-)
Wygląda mi to bardziej na sklep Wedla na rogu ul. Wzgórze i Barlickiego. Wówczas mamy, owszem, Patrię, ale nad głowami, na piętrze ponad sklepem:)
http://www.historia.beskidia.pl/1754_bielsko_-_biala_restauracja_patria_stare_zdjecie.html na tym zdjeciu najlepiej widac interesujaca nas strone Patrii,ale nie wiem z jakiego to sklepu napewo jest zrobione zdjecie.
To zdjecie, niewątpliwie pozowane, wykonano na 100% w dużym sklepie spożywczym Gosposia, w budynku Wzgórze (wówczas Kosmonautów) nr 20. Mieszkałem w tym domu jako dziecko w latach 1959-71. Mieszkanie było dokładnie nad sklepem i dobrze pamiętam układ budynków po drugiej stronie Wzgórza. PATRIA miała dwie części w dwóch budynkach: restaurację (z hałaśliwym dancingiem!) w budynku KKO z wejściem od narożnika Wzgórza i pl. Chrobrego oraz kawiarnię, w budynku dochodzącym do pl. Smolki. Do kawiarni wchodziło się przez restaurację albo od pl. Smolki, ale wówczas trzeba było wejść do normalnej klatki schodowej, wspiąć się na I pietro i tam było wejście do kawiarni. Ul. Wzgórze jest pochyła, dlatego restauracja zajmowała parter (bliżej kawiarni - wysoki), ale kawiarnia byłą w swoim budynku na I piętrze; parter pod nia zajmowało kilka sklepów, m. in. optyczny p. Kulki, filatelistyczny i narożny Wedla. Kawiarnia była czynna krócej, wieczorem wewnętrzne przejście jakoś przegradzano. I komu taka Patria przeszkadzała?... A zdjęcie pokazuje właśnie styk dwóch budynków zajmowanych przez Patrię, czyli kawałek restauracji i trochę więcej kawiarni.
... i nie próbujcie mi tu podważać, co powiedział Andrzej001. On jest z tela i ma rację. Pozdrawiam Was oboje - fred
Ja też jestem z Bielska i upieram się przy swoim ,to Gosposia.Do dziś jest sklep na rogu pod Patrią ,to nie ta witryna i gwoli ścisłości na jej wystawie mogły stać metalowe puszki z landrynkami ,a nie skrzynki z owocami.A patrząc przez wystawę Wedla było by widać wystawy właśnie Gosposi.
Gosposia na bank.
Jeżeli interesuje Was jeszcze ten temat (nieco już nudnawy), to chcę przedstawić dowody na to, że zdjęcie nie zostało zrobione w "Gosposi". Byłem skłonny przyznać rację Andrzejowi001, ale coś mi w tym zdjęciu nie grało, nie wiedziałem co, ale jednak nie grało. W końcu "zajarzyłem". Kluczem jest podział szyby wystawowej. Gdyby fotka była pstryknięta w "Gosposi", czyli w kamienicy z wieżyczkami, stojącej równolegle do Patrii, to listwy dzielące szybę byłyby równoległe do linii na elewacji Patrii. Tak jednak nie jest. Dowodzi to faktu, że budynek, w którym zrobiono zdjęcie stoi pod innym kątem, niż Patria. Jest taki budynek - narożna kamienica u zbiegu Zamkowej i Wzgórze. Dziś jest w tym miejscu wejście do Banku CA.
Drogi mors1 - najpierw lokalizujesz wzmiankowany sklep czekoladowy na rogu ul. Wzgórze i Barlickiego pod Patrią, a teraz znowu przestawiłeś go na Wzgórze przy drogowskazie "Kraków". Z tego wnioskuję, że jest to sklepik objazdowy i nigdy nie ustalimy jego aktualnej pozycji.
Paradoksalnie, w lokalu za dzisiejszym drogowskazem "Kraków" przez całe lata 60. był niewielki sklep cukierniczy ze skośnym wejściem na rogu budynku. Ale spójrz na dostępne zdjęcia satelitarne centrum B-B (np. na zumi.pl lub Google Maps). Widać tam wyraźnie, że (1) w takim ujęciu jak na analizowanym zdjęciu, w kadrze powinno być wejście do Patrii od strony Pl. Chrobrego oraz (2)z tego narożnego lokalu nie sposób zobaczyć narożnika Wzgórze/ Barlickiego, bo musiałby być przesłonięty przez kamienicę Wzgórze 20. Tymczasem narożnik na zdjęciu jest i jeszcze kawał przestrzeni obok. Obstaję, że zdjęcie wykonano w Gosposi, a wskazany przez Ciebie brak równoległości to jakieś uroki perspektywy. Trzeba by pomierzyć kilka kątów, ale nie bardzo mam teraz jak.
Twoje rozumowania goniometryczne są słuszne - a mors1 miałby tylko w tym przypadku rację, gdyby odwzorowanie było ortogonalne. Ale tak nie jest, i stąd jego błędne wnioski oparte na rzekomym braku równoległości.
Witam wszystkich oglądających stare zdjęcia Bielska-Białej. To zdęcie zrobione jest z nieistniejącego już sklepu "SEZAM" był to sklep cukierniczy był na rogu ul.Lenina i ul.Schodowej. Pozdrawiam
Po pewnym przestoju nasz sklepik znów ruszył w wojaże i pojawił się w zupełnie fikcyjnym miejscu pomysłu autora ~CUSIEK - róg ul. Lenina i Schodowej!
Motyw ruchomego sklepiku z czekolada rozbawil mnie do lez choc z drugiej strony czuje sie winny ze napsulem krwi Beskidianom zamieszczeniem tego uroczego skadinad zdjecia z gustownie ubrana klientka i kibicujacymi jej zakupom dziewczynkami po drugiej stronie szyby. Zajadajac sie czekolada z migdalami zaczalem studiowac szczegoly przedstawione na wspolczesnych zdjeciach zamieszczonych dzieki uprzejmosci Morsa. Seria ozdobnych gzymsow trojkatnych i ostatniego polokraglego na budynku Patrii oraz spory okap na sasiednim budynku nie pozostawia watpliwosci ze wnetrze sklepu z czekolada, kawa i wisniakiem to Gosposia. Przykro mi ze tym stwierdzeniem stawiam Morsa w sytuacji patowej ale jest on juz dojrzalym mezczyna ktory wie jak po uronieniu lzy goryczy porazki zacisnac zeby i pojsc dalej przez zycie Beskidii:). A jesli chodzi o miejsca ekskluzywnych zakupow w owczesnych czasach to kojarze je raczej z Delikatesami w budynku Burdy przy ulicy Dzierzynskiego ktore byly prawdziwa oaza luksusu Bielska lat 60tych i 70tych. Sklep otwarty byl do godziny 22 co bylo naonczs zupelnym ewenementem. Pamietam ze tam pojawily sie pierwsze w Bielsku butelki coca-coli, byl tez o zawrot glowy przyprawiajacy wybor zachodnich alkoholi i papierosow o egzotycznych nazwach jak Peer, Gitanes czy Soyuz-Apollo. Po odejsciu pierwszego sekretarza Gierka miejsce jakos zdziadzialo i stracilo swoja klase a dzisiaj jest tam pewnie McDonalds czy inne korporacyjne badziewie. Czy ktos pamieta kiedy otworzono te Delikatesy i jak wygladaly ich poczatki? Czy istnial tam sklep o podobnym charakterze przed wojna?
Drodzy Beskidianie - skoro jestesmy tak blisko Cichego Kacika to w ramach prowadzonego przez Beskidie programu walki z Alzheimerem moze uda sie rozwiazac zagadke ktora dreczy mnie od ponad 40 lat:) Czy ktos pamieta tytul i autora powiesci dla mlodziezy ktora toczyla sie w Bielsku i ktorej bohaterzy czesto odwiedzali Cichy Kacik i zajadali sie tam ptysiami? byl to mlodziezowy romans w stylu "Jeziora Osobliwosci" Krystyny Siesickiej ale toczyl sie nie w stolicy czy Krakowie ale w naszym miescie - dosc rzadki wypadek przyznacie panstwo. Ptysie na ktore zaslinilem sie po lekturze ksiazki niestety nie dorownywaly opisowi ale nazwa ciastkarni pozostala urocza - podobnie zreszta jak Murzynek na Dzierzynskiego - no ale to juz zupelnie inna historia:).
Morsie Drogi, pierwszy element tej fotografii ktory naturalnie powinien wpasc Ci w oko to szpilki i lydki pani kupujacej czekolade. W tym wypadku poddanie sie naturalnemu instynktowi okazuje sie byc nie droga do zguby ale kluczem do rozwiazania naszej zagadki: aparat z ktorego zrobiono zdjecie znajdowal sie na poziomie podlogi a obiektyw skierowany byl w gore tak ze widoczne sa wyzsze okna i okap budynow naprzeciwko. Zdjecie ktore dolaczyles jako dowod rzeczowy do naszego dochodzenia zrobiles pewnie z wysokosci swojej klatki piersiowej a wnosze ze masz pewnie ze 190cm wzrostu. Pozatym zrobiles go stojac na trotuarze a powienienes stac wewnatrz pomieszczenia zeby doslownie oddac warunki oryginalnego zdjecia. Podsumowujac: zdjeciu ciagle brakuje wewnetrznego swiatla prawdy:)
Nie ma takiej możliwości, żeby to była Gosposia. Zdjęcia Morsa rozwiewają wątpliwości. Pewne szczegóły budynku Patrii nie byłyby widoczne w taki sposób, gdyby fotografia była zrobiona z Gosposi. Ale dzięki tej dyskusji możemy zobaczyć świetne zdjęcie Andrzeja001. Ach, te zaparkowane samochody przed Gosposią - dzisiaj sytuacja nie do pomyślenia. Miasto udekorowane, chyba na 22 lipca? :-)
Kosamaxi, dzięki za uznanie! Nieskromnie też uznaję to zdjęcie za świetne; aż podskoczyłem, gdy je zobaczyłem na allegro i wdałem się w licytację. Dla mnie jest podwójnie ważne, o pokazuje dom mojego dzieciństwa i nawet okna mieszkania. Rzeczywiście, dekoracje mówią o 22 Lipca, była wówczas w B-B taka "świecka tradycja" umieszczania małych plakacików w oknach prywatnych mieszkań, pracowicie roznoszonych przez dozorców przed 1 maja i 22 lipca. Czy ktoś miał kłopoty, jeśli nie przykleił? Sam o tym nie słyszałem. Nas zresztą w lipcu nigdy w B-B nie było (wakacje! urlopy!) i w naszym mieszkaniu wylepek na zdjęciu nie ma. Pozostaje kwestia datowania tej fotografii. Przejrzałem archiwum Kroniki Beskidzkiej z lat 60 i początku 70, nie znalazłem, ale to nie musi być z Kroniki. Na moje oko zdjęcie wykonano pod koniec lat 60 (jest już sygnalizacja świetlna) lub na samym początku 70 (jeszcze przed wyburzeniami na pl. Smolki i przebiciem dzisiejszej Stojałowskiego)
Bardzo upierałam się przy "Gosposi" ale przypomniałam sobie że zaraz za nią był sklep z warzywami (i to by tłumaczyło skrzynki na wystawie ,chyba z owocami ) Tylko nie wiem czy sprzedawano w nim alkohol ,moja mama mówi mi że w Gosposi sprzedawano alkohol ,a w warzywniaku nie ,jestem więc już zupełnie skołowana.Wystawy mogą wskazywać na inny sklep jednak oszklenie można wymienić.
To zdjecie jesi na 100% zrobione w malym sklepiku ze slodyczami.Znajdowal sie on po prawej stronie idac do"Cichego Kacika".Moj ojciec kupowal w nim slodycze dla mnie.Smakowaly wspaniale.Pozdrawiam R
... do dziś nie zamieściłem zdjęcia z wewnątrz sklepu, skąd pochodzi "czekolada", to tylko dlatego, że jest tam teraz bank, a szyby drzwi wejściowych i okna są zawsze oklejone reklamami, więc i tak gó..o byłoby widać. Nie potrzebuję żadnego wewnętrznego światła, lecz czekam, kiedy z witryn w centrum miasta znikną ohydne plansze i reklamy. Może Magistrat zadziała w tym temacie, wtedy dopiero ujrzymy nasze miasto w pełni jego piękna.
No wiec pojawila sie zagadka ktora przerosla - przynajmniej dla mnie - zagadke sklepu z czekolada: otoz pod data 13-11-3 pojawil sie nienaganny komentarz do czekoladowej dyskusji wyslany podobno przez "enuajsifoto". Problem w tym ze to nie ja (enuajsifoto) go umiescilem a ktos kto podpisal sie literka R a to nie moje inicjaly... Jak jest to technicznie mozliwe? Czy zatem i ja moge umieszczac swoje komentarze pod pseudonimem np Morsa?:). Wracajac zas do zagadki sklepu z czekolada to mial racje Mors wiele miesiecy temu piszac ze ten temat sie wyswiechtal i nie zasluguje na dalsze badania - podobnie zreszta jak mial racje wczoraj piszac ze miasto obstrzone jest krzykliwymi reklamami pod ktorymi nie widac architektury. Refleksja: jesli konserwatorzy zabytkow w krolewskim Krakowi przyzwalaja na ten skandaliczy stan rzeczy to czegoz wymagac od powiatowej miesciny...
Sugeruję dodawanie komentarzy po zalogowaniu w systemie, wtedy nie będzie wątpliwości kto jej zamieścił. Osoby, które dodają komentarze bez logowania (czyli identyfikacji) do systemu Beskidii posiadają przy nazwie autora (samodzielnie się nazwę wpisuje)charakterystyczny znaczek"~". Jeśli chcesz być pewny, że nikt się nie podszyje pod Twoją osobę należy się więc logować przed dodaniem komentarza. Pozdrawiam
To jest GOSPOSIA !!! Mieszkalem na Pl.Smolki od urodzenia i bywalem w tym sklepie prawie codziennie. GOSPOSIA na 200 %.