Grodziec, kościół Sw. Bartłomieja.
Uroczyste poświęcenie nowych dzwonów w 1958 r.
Autor zdjęcia NN.
Kościół ten został dwukrotnie obrabowany ze swych dzwonów:
Po raz pierwszy przez Austriaków w okresie pierwszej wojny światowej, poraz drugi przez Niemców w czasie drugiej wojny.

Zbiory Alfred Korzeniowski, Bornheim

Komentarze

2 responses to “Nowe dzwony

  1. Piękne zdjęcia! Świetny zbiór. Jestem mieszkanką Grodźca i oglądam je z zachwytem! Pozdrawiam serdecznie!

  2. Fragment z broszury wydanej z okazji 100 lecia nowego kościoła parafialnego p.w. św. Bartłomieja Apostoła w Grodźcu Śląskim 1910-2010. "Budowę kościoła skończono w 1910 r. i wyznaczono dzień jego poświęcenia na 28. 08. 1910 r., w odpust św. Bartłomieja Apostoła. Ks. Kardynał Jerzy Kopp ze względu na podeszły wiek nie przybył do Grodźca, nie mogła więc odbyć się w pełni konsekracja nowego kościoła. Na polecenie wrocławskiego metropolity kościół poświęcił ks. Jerzy Kołek. „Na poświęcenie przybyła wielka liczba uczestników z okolicy i liczne procesje. – odnotowała kronika parafialna – Na tym dniu była prześliczna pogoda, kazanie wygłosił ks. Franciszek Kałuża z Cieszyna, a sumę odprawił ks. Prałat Jerzy Kołek Generalny Wikariusz z Cieszyna”. W dalszym ciągu zbierano datki na spłatę kosztów budowy kościoła, co nastąpiło dopiero pod koniec I wojny światowej. Podczas wojny zarekwirowano wszystkie 3 dzwony, które na wieży roztrzaskał oddział austriackiego wojska i wyrzucił przez okno. „Pod uderzeniami młota, największy dzwon tak żałośliwie jęczał – opisywał kronikarz – że parafianie z domów swych wychodzili i obfite łzy rozlewali”. W 1922 r. zamówiono trzy nowe dzwony, także w bialskiej odlewni Schwabego, które w Święto Narodzenia NMP poświęcił ks. Proboszcz Łomozik, wraz z ks. Józefem Handzlikiem, który przyjechał do Grodźca konno, prowadząc procesję wiernych. (Kolejny raz dzwony zarekwirował hitlerowski okupant podczas II wojny światowej. Nowe zostały odlane staraniem proboszcza ks. Alojzego Bimy w hucie Małapanew – Ozimek i poświęcone 05. 10. 1958 r.)"

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.