Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Pytanie do autorea "Bilitis": Kto, kiedy, gdzie zrobil takie foto? Ludzie Wiesnera nie mieli karabiny, nie pokazywali nigdy swastyki, nie nosili takie czapki lub kapelusze albo mundur. Byli to partyzanty Armii Krajowej, a nie Niemcy z Bielska ?
Tak, ja też myślę, że to partyzanci AK. Przecież powszechnie wiadomo, iż bojówkarze Wiesnera wycofującym się z Bielska oddziałom wojska we wrześniu 1939 r. wręczali kwiaty, pomagali harcerzom przejść przez ulicę a jedynie co , to zaczajali się na samotne kobiety idące z pakunkami ze sklepów by je wyręczyć w noszeniu ciężarów. Tak Panie Kremsa, to Akowcy, to na pewno bandyci z AK....
Rudolf Wiesner czlonek NDSAP byl glowna postacia w Bielsku wspierajaca dywersje i przygotowujacy szybkie zajecie miasta przez wkraczajacy Wehrmacht.Od 1922 radny,od 1935 wiceburmistrz miasta a takze senator II RP.W 1939 poczynania Wiesnera i jego bojowkarzy (planowane ataki na wybrane obiekty nalezace do bielskich Niemcow jak i na znanych niemieckich mieszkancow miasta ;wedlug scenariusza SS napadu na radiostacje w Gliwcach ;aby podobne dzialania przypisac Polakom i dac Hitlerowi kolejny falszywy pretekst do ataku )i juz jawne wystepowanie przeciw Polsce (wykorzystywal do tego swoje stanowiska oraz to ,ze jako senator mial immunitet )doprowadzily do jego aresztowania .Doprowadzilo to do powaznego sporu dyplomatycznego .Zostal zwolniny a obawiajac sie kolejnego aresztowania (wyszly na jaw jego przygotowania i uzbrajanie bielskich Niemcow przez atakiem wojsk niemieckich aby zatakowac od tylu i unieszkodliwic planowana polska obrone miasta i regionu) wyjechal do Gdanska.Po wkroczeniu wojsk niemieckich do miasta zostaly sowicie nagrodzony za swoja wczesniejsza dzialalnosc stopniem Oberführera SS,zostal burmistrzem polaczonego Bielska i Bialej.Za zaslugi dla Rzeszy z osobista polecenia Hansa Franka zostal rekomendowany do Departamentu Spraw Wewnetrznych Administracji GG.Od 1940 zostal wybrany deputowanym z okregu slaskiego do Reichstagu ,ktora funkcje pelnil do 1945 r.
Chyba nie wszyscy wiedzą, że AK to też był skrót od AFRIKA KORPUS, tak ,że błędu nie ma w nazewnictwie. Tyle tylko, że nasi z AK nie mieli hakenkrojców na rękawach, a czapki to były rogatywki a nie jakieś takie z gapą na froncie.
Sprostowanie: Rudolf Wiesner nigdy nie był burmistrzem ani Bielska ani połączonego Bielska i Białej. W latach 30. pełnił funkcję vice.
Już sama nazwa bojówki nie jest właściwa, bojówki nazywały się Selbstschutz, w istocie sposobiły się do aktów dywersji oraz prowokacji w przeddzień oczekiwanej wojny i miały wspomagać wkraczające wojska niemieckie. Dzięki udanej robocie polskiego kontrwywiadu wojskowego pod kierunkiem sierż. (!) Aleksandra Kunickiego (do historii przeszedł jako dowódca wywiadu operacyjnego Harcerskiego Batalionu AK "Parasol" w W-wie pod pseudonimem "Rayski"), bielscy dywersanci niemieccy zostali rozpoznani i aresztowani, a do zamachów nie doszło. Nie przeszkodziło to niezdekonspirowanym dywersantom przed zamachami na wycofujące się wojska polskie: ostrzelane zostały z budynku róg Sobieskiego i Wyspiańskiego, tak że dopiero po ostrzale armatą ogniem bezpośrednim, gdzieś od Domu Tkacza, uciekli, następnie z budynku Kawiarni Bauera na Wzgórzu, podobno też z okolicy Bielskiego Syjonu. W nocy z 02. na 03.09.1939 r., jeszcze przed wysadzeniem tunelu przez polskich saperów, pootwierali pokrywy kanalizacyjne na ulicach przelotowych, aby konie zaprzęgów wojskowych łamały w nich nogi, sygnalizowali latarkami elektrycznymi obiekty wojskowe, np. Koszary Artylerii przy ul. Kościuszki; być może oni też wskazali niewłaściwy cel samolotom niemieckim obok Emmenhofu (Błonia). Oczywiście Rudolf Wiesner nie mógł z tym mieć coś wspólnego, przebywał w Gdańsku. Co do zdjęcia: po pierwsze - co łatwo zauważyć, jest nieautentyczne: Hackenkreuze na opaskach wraźnie podretuszowane Photoshopem! Obecność wojskowego w mundurze niemieckim wyklucza aby wydarzenie miało miejsce w Polsce. Także fakt uzbrojenia bronią długą niektórych bojówkarzy wskazuje, że chodzi tu o ćwiczenia tej bojówki na terenie Niemiec lub zagarniętych Sudetów. No i brak identyfikacji tych ludzi, a nie było ich znowu tak dużo!
W maju 1939 r.z inicjatywy Rudolfa Wiesnera, kierownika Jungdeutsche Partei, zaczeto tworzyç Freikorps der Gewerkschaft Deutscher Arbeiter. Organizowaniem Freikorpsu zajmowali sie kpt. Fleck i kpt. Funk z Oberkommando der Wehrmacht we Wroclawiu. w Bielsku utworzono – Ortsgruppe Bielitz.Ponad polowe osob wstepujacych do Freikorpsu stanowili czlonkowie JdP Wiesnera.Do zadan Freikorpsu przed rozpocze ciem dzialan wojennych nalezalo gromadzenie broni i prowadzenie szkolenia wojskowego oraz organizowanie akcji prowokacyjnych. Natomiast po rozpoczeciu wojny Freikorps mial zabezpieczaç przed zniszczeniem obiekty przemyslowe, drogi i mosty oraz inicjowac starcia z polskim wojskiem. W dniach 15 i 16 sierpnia 1939 r. policjia zatrzymala 360 Niemców podejrzanych o dzialalnosc dywersyjna. Przeprowadzono 435 rewizji, znaleziono bron i amunicje.Wsrod aresztowanych byl senator Rudolf Wiesner .17 sierpnia 1939 r. wypuszczono Wiesnera. Dzieki temu nie doszlo do zaplanowanych wybuchów bombowych w Bielsku. Planowano wysadzic ksiegarnie volksdeutscha Hohn w Bielsku przy ul. Jagiellonskiej,siedziby Zarzadu Glownego JdP w Bielsku przy ul. Cieszynskiej 24,wille kierownika JdP, Wiesnera, w Bielsku przy ul. Sobieskiego 64. W czasie okupacji Wiesner BYL komisarycznym burmistrzem Bielska -Bialej do 1945 Zdjecie niekoniecznie podretuszowane photoshopem-w tamtych czasach takze czestoretuszowano(recznie)zdjecia.Zdjecie jest zrobione gdzies w terenie gorskim z dala od ludzi.Mundur mogl byc schowany w plecaku i wyciagniety w wlasciwym miejscu i chwili.Zdjecie moze byc wykonane takze na "szkoleniu" w Rzeszy a wlasciwie rzut kamieniem po stronie czeskiej (po 38 zajete przez III Rzesze). dane z biuletynu IPN
Fotografia przedstawia grupę członków niemieckiego oddziału dywersyjnego, dowodzonego przez oficera Abwehry z Wrocławia, Oblt. (por.) Albrechta Herznera. Oddział ten o świcie 26 sierpnia 1939 r. zaatakował stację kolejową w Mostach koło Jabłonkowa z zamiarem zajęcia tunelu linii kolejowej Koszyce-Bogumin (tzw. incydent jabłonkowski”). Zainteresowanych odsyłam do stron internetowych: http://www.polityka.pl/historia/300022,1,wojna-przed-wojna.read (tamże ta sama fotografia) http://www.armiakrakow.fortyfikacje.pl/cieszyn/gl_cieszyn.html http://pl.wikipedia.org/wiki/Prze%C5%82%C4%99cz_Jab%C5%82onkowska Ciekawy opis wydarzeń przedstawia Richard Hargreaves: Blitzkrieg w Polsce. Wrzesień 1939. Warszawa 2009, s. 108-109, 112-113. Tenże wypowiada się na temat „incydentu” w dyskusji na forum internetowym: http://www.feldgrau.net/forum/viewtopic.php?f=45&t=25163#p181002 Tamże fragment omawianej fotografii w znacznie lepszej jakości! Krótkie artykuły na ten temat znaleźć można w niemieckich rocznikach: „Beskiden-Kalender 1964”, s. 57: Vor 25 Jahren: Am Jablunka-Paß bricht der 2. Weltkrieg aus (Przed 25 laty: Na przełęczy Jabłonkowskiej wybuchła II wojna światowa) „Beskiden-Kalender 1969”, s. 71: Um die Jablunkauer Schanze fiel der 1. Schuß vorm 2. Weltkrieg (W pobliżu Szańców Jabłonkowskich padł pierwszy strzał przed II wojną światową). Tu inna fotografia członków grupy dywersyjnej przed stacją kolejową w Mostach (niestety kiepskiej jakości).
Z tego wynika, że Bilitis to ściemniacz, jego wpisów nie można brać poważnie pod uwagę, buuuuuu