Las Pasiecki między Janowicami, Starą Wsią i Pisarzowicami praktycznie przestał istnieć. Wycięto go o wiele szerzej i więcej niż zakładały projekty. Jeszcze ta niewielka jego część po lewej chroniłaby pobliskich mieszkańców przed widokiem drogi S1 i jej odgłosami, lecz ktoś wymyślił puścić środkiem tej resztki tzw. drogę serwisową. Cóż, przy tych cenach drewna każdy dodatkowy wyrąb jest teraz intratny. Nie ukrywam, że las ten był moim codziennym pejzażem, podziwianym w różnych szatach zmieniających sie pór roku. Gorzko i aktualnie brzmi cytat z listu Tolkiena - "Tam, gdzie wciąż jeszcze rosną drzewa, nigdy nie milknie bezlitosny dżwięk piły elektrycznej." Zabrzmi on znów jutro z rana. To była moja cząstka Śródziemia...

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.