Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
W którym dokładnie miejscu zostało wykonane zdjęcie? Przy ujściu do Białej? Tak na marginesie wspomnę, że gdyby ta rzeczka była na zachodzie to pewnie nikt by jej nie przykrywał, a w różnych miejscach zainstalowano by progi wodne bądź małe śluzy, które regulowały by poziom wody na rzeczce. Wiem, bo mieszkam w takim mieście w Irlandii poprzecinanym wieloma tego typu rzeczkami, które nadają miastu niepowtarzalny klimat i urodę. Pozdrawiam.
Pomimo niewątpliwego uroku jaki by nadawała Niwka miastu, mogła by utrudniać życie mieszkańcom. Budowa drogi ułatwiła komunikacje drogową, nie wyobrażam sobie teraz miasta bez ulicy Stojałowskiego. Jestem więc zdania, że była to jednak dobra decyzja;) pozdrawiam
...w ten sposób możnaby wytłumaczyć praktycznie wszystko. Najprościej się jeździ i żyje gdy nic nie ma wokół ;) Były przecież nawet i pomysły żeby i rzekę Białą przykryć...Ja, że całą moją młodość spędziłem właśnie mieszkając w pobliżu tej ulicy, właśnie zawsze sobie wyobrażałem, tak jak rodzice mi opowiadali, że zamiast tego huku i smrodu mam leniwą rzeczkę i most ;) A to, że do samochodu bym musiał iść nie wiadomo jak długo to już inna rzecz ;)Pozdrawiam.
Pozwolę sobie zacytować fragment opracowania "Miasto w ruchu" Jacka Wesołowskiego. "(...) Potrzeba posiadania przestrzeni społecznej w centrum miasta jest ważniejsza od wymogów zmechanizowanej komunikacji. (...) Ważne dla tradycji miasta zabytki znalazły się wśród wielopasmowych rond. Całą powierzchnię ulic zajęły wielopasmowe jezdnie. Ulice miasta przestały pełnić rolę przestrzeni społecznej, która wycofała się raczej na tereny świątyń i pałaców, a później galerii handlowych. (...) Stosunkowo mało powstało jednak miejskich dróg ekspresowych – jedyną w śródmieściu zbudowano w 1968 r. na estakadzie wzniesionej nad przykrytą stropem niewielką rzeką Cheonggye. Na początku naszego wieku podjęto wreszcie program humanizacji przestrzeni publicznej śródmieścia, któremu patronował ówczesny burmistrz metropolii, Lee Myung-bak. Najważniejszym krokiem było zburzenie wspomnianej drogi ekspresowej i odsłonięcie rzeki. Dokonano tego w latach 2003-05. Nie przyszło to łatwo: ponieważ rzeka właściwie wyschła, konieczne jest pompowanie wody dla wypełnienia koryta. Powstała niezwykle uczęszczana przez mieszkańców promenada, zagłębiona poniżej poziomu otaczających ulic, której towarzyszy wystudiowana architektura kaskad, tarasów i zieleni. Przemian dopełnia dokonana na niektórych placach redukcja jezdni, której przyświecała idea włączenia ważnych obiektów miasta do przestrzeni chodników oraz wprowadzenie miejskiej zieleni. Prawdopodobnie to sukces w Seulu doprowadził pana Lee na szczyty kariery politycznej: w 2007 r. został wybrany prezydentem kraju. (...)"
Zapomniałem dopisać na wstępie poprzedniej notki, że chodzi o Seul.