Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Pozwoliłem sobie zamieścić niemal bliźniacze do wcześniejszego wpisu korzeniowskiego z 2016 roku zdjęcie autorstwa zapewne naszego ojca Józefa, a to z uwagi na figurujące na nim, nigdy na tych łamach nie pokazywane wspólnie osoby: mojego brata Alfreda z najlepszym kolegą lat okupacyjnych – Fryderykiem „Fritzem” Oelschlägerem… Tę przyjaźń okazali nawet na tym zdjęciu swym „braterskim” uściskiem i radosnym uśmiechem! A przecież Fritz wiedział o naszej polskości i wręcz demonstracyjnym antynaziżmie Ojca, tyle że sam także skrywał rodzinną „plamę”: jego Mama nosiła znane wśród bielskich Polaków nazwisko panieńskie – Piszczałka, a ze swoim Dziadkiem mieszkającym w parterowym domku przy ul. Blichowej za łaźnią, mógł porozumiewać się wyłącznie … po polsku! Jego Ojciec – także Fryderyk, z zawodu inżynier, był właścicielem firmy autobusowej przy ul. Paderewskiego (po wojnie „Bielmot” na Czajkowskiego) obsługującej linię z Bielska do Kęt i Wadowic, odebranej mu za okupacji przez Niemców… Aresztowanie przez Gestapo naszego Ojca nie zmieniło stosunku Oelschlägerów do nas, to od Matki Fritza dowiedzieliśmy się o przyczynie wyjazdu tej rodziny z Bielska: jej konflikt z tajnym policjantem niemieckim wokół zdarzenia z zastrzelonym „plądownikiem” w 1. Pasażu, no i obawa o los z ręki Rosjan 14-letniejj córki Toni, spowodowały spontaniczną ucieczkę na Czechy i do Austrii… Utraciliśmy wtedy kontakt z tą rodziną na dziesiątki lat i odzyskaliśmy go dopiero po „transformacji” na początku lat dziewięćdziesiątych…

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.