Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Skoro tak mało tych moich zdjęć z bielską chlubą: tramwajami elektrycznymi na „Beskidii”, pozwalam sobie zaprezentować ostatnie już jakie zrobiłem, sprzed likwidacji w 1970 roku linii Nr 2: Dworzec PKP – „Hulanka” i w 1971 roku linii Nr 1: Dworzec PKP – Cygański Las (pardon: „Park Ludowy”!), przedstawiające wysiadających Alicję i gdzieś pięcioletniego Tomeczka. Na której to linii? Nie pamiętam już, ale wysiadamy z wozu motorowego, a taki mógł być na obu liniach – z tym, że na linii Nr 2 zawsze bez przyczepy, bo ponoć by jej tam nie uciągnął!

Komentarze

9 responses to “Linia tramwajowa Nr 1 lub Nr 2, status quo ante i post ante

  1. Niestety wagon stojący koło "Bogmaru" nigdy nie jeździł w Bielsku-Białej. Pochodzi z Poznania.

  2. Dziękuję za sprostowanie! Przysiągłbym, że takim samym lub niewiele różniącym się wozem - też jeździłem po Bielsku, no i że po 1971 roku zostały wyprzedane; może też do Poznania? Pozdrawiam - KLK

  3. Wagony z Bielska trafiły do Łodzi. Tam był (i jest) ten sam rozstaw szyn - 1000 mm. Poznań ma tory "normalne" (1435 mm). Wieść głosi, że w zamian za tramwaje przekazane Łodzi, ta odwzajemniła się dostawą podobnej liczby autobusów Ikarus. Ale miasta, a tym bardziej ich przedsiębiorstwa komunalne, raczej nie miały wówczas aż takiej swobody. Decyzje chyba zapadły w stolicy, choć być może po łaskawym wysłuchaniu propozycji towarzyszy z terenu...

  4. Na sto procent :) Za oknami z tyłu widać gąszcz drzew. Nie było takiego widoku na linii nr 2. Na bank - Cygański Las.

  5. Różne mutacje "eNek" jeździły w całym kraju. Większość, jeśli nie wszystkie wagony z Bielska-Białej trafiły do Łodzi. W zamian do nas przyjechały łódzkie Ikarusy.

  6. Zapodaję zagadkę niniejszym :) Koło mojego domu powstała pierwsza zajezdnia autobusowa po likwidacji tramwajów. Tam zobaczyłem pierwsze Ikarusy. Więc zapytowywuję:gdzie mieszkałem? :)

  7. Dziękuję Szanownym Pasjonatom "Beskidii" za liczny odzew - zwłaszcza zaś za uzupełnienia i sprostowania! Istotnie, W Bielsku mieliśmy jeden ze standardowych rozstawów szyn - 1000 mm, drugim standardem był rozstaw 1435 mm - tak jak podał "Andrzej001". Na wszelki wypadek sprawdziłem rozstaw szyn na "BISTRO-TRAMWAJ" - co prawda zwyczajną stalową taśmą mierniczą, bez oprzyrządowania pomiarowego, no i wyszło mi ... 1500 mm! Te 65 mm różnicy niby nic wielkiego, ale ten tramwaj bez zmiany rozstawu kół w Poznaniu nie najeździłby się! Poza wszystkim - ten wóz w Bielsku: nie wiem nawet, czy był motorowym, na dachu brak pantografu, wewnątrz pulpitu sterowniczego - pozostała tylko korba hamulca ręcznego, ale przyczepy przecież też je miały... Temat - dla mnie hermetyczny, pozostawiam specjalistom od tramwajów, jak wiemy - niesamowitym Pasjonatom! Serdecznie pozdrawiam wszystkich Autorów - KLK

  8. Wielce Szanowny KLK! Tzw. torność mierzy się pomiędzy wewnętrznymi powierzchniami główek szyn. Norma UE przewiduje nawet, aby pomiar był dokonywany 14 mm poniżej płaszczyzny jezdnej (to chyba ta sama norma, która mówi, że marchew jest owocem, a banany maja być proste...). Co ciekawe, przy rozstawie 1435 mm odległość pomiędzy osiami szyn wynosi dokładnie 1500 mm. Ale nie sadzę, by przy ustawianiu tramwaju-kawiarni zachowano taka dokładność, to najpewniej przypadek. Pozdrawiam serdecznie i czekam na Twoje kolejne wspaniałe publikacje na Beskidii!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.