... niech doczyta mój tekst do następnego zdjęcia. Tu mamy widok, jaki miał przed oczami Eduard Alexander Zipser, zasuwając, jak co dzień do swojej fabryki. Jakieś 200-300 m od domu. Tak sobie funkcjonował, zarabiał kasę dla siebie i następnego pokolenia, wykorzystywał polską, tanią siłę roboczą do chwili, gdy fatum nie odwołało go spośród zywych do nicości... Jak dla mnie, to starania o status majątkowy nie ma wielkiego znaczenia, a chciwość cwanych, przedsiębiorczych jednostek, to tylko wybryk społeczny, napędzający pozorny postęp cywilizacyjny, a prowadzący tylko do frustracji i poczucia kęski. Chyba trochę przekombinowałem z wnioskami, ale niech juz będfzie...

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.