Ks. kan. Karol Kasperlik, 1885 - 1964
Był od 1932 r. aż do śmierci proboszczem w parafii św. Mikołaja w Bielsku.
Człowiek wielkiego serca i ducha.
U schyłku życia, maltretowany psychicznie przez bezpiekę, stał się ofiarą reżymu komunistycznego.
Portret udostępniła mi Parafia Katedralna - za co dziękuję.
fot. Alfred Korzeniowski, Bornheim










Czy wiadomo jak był prześladowany? Co na to IPN
Myślę, iż pamięć wszech panującego Pana Prezydenta Krywulta i jego świty ulega anihilacji nie tylko apropos omawianego księdza Kasperlika. Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć jak urzędujący włodarz od wielu lat niemałego w końcu miasta nie dba o groby wcześniejszych burmistrzów B-B? Miał na to tyle czasu. Całe szczęście ludzie się zmieniają i sami zauważają takie absurdy.
Spróbuję powtórzyć swój zaginiony komentarz do ważnego wpisu „korzeniowskiego” – stanowiący osobistą, cząstkową odpowiedź na zapytanie „hb”. Proboszcz Św. Mikołaja Karol Kasperlik był nagminnie nękany przez bielską bezpiekę pod najprzeróżniejszymi pretekstami, np. kiedy tuż przed przeniesieniem zwłok poległych Krasnoarmiejców z cmentarza przed kościołem na nowy cmentarz w Białej, tzw. „nieznani sprawcy” nocą poprzewracali wszystkie solidne, kamienne nagrobki, obwiniono o to reakcyjnych parafian, czego absurdalnym dowodem miało być równoczesne przeniesienie dwóch wieńców spod Pomnika Wdzięczności popod drzwi Parafii! Ubecy w czasie swej „wizyty” w kancelarii parafialnej zarzucili Proboszczowi ordynarnie, że wywiesił nieprawidłowe godło państwowe: orła w koronie, na co przytomnie im odpowiedział; „Przechowywałem tego orła przez całą okupację niemiecką z narażeniem życia i miałbym go teraz nie wywiesić?” Prośbą i groźbą usiłowali nakłonić Proboszcza do zaniechania mszy porannych i przedpołudniowych w Święto 1. Maja – kiedy to wszyscy obywatele powinni przecież być na pochodzie! I pomimo że był uznanym przez nazistów patriotą polskim, ściganym przez berlińskie Gestapo w „Sonderfahndungsbuch Polen”, zarzucali mu podpisanie „Deutsche Volksliste” – sprawę przecież uregulowaną przez jego przełożonego - biskupa Adamskiego! Należy przypuszczać, że taktyka ciągłego nękania przez bezpiekę miała skłonić Proboszcza Kasperlika, przecież prominentną osobistość w Bielsku, do przystąpienia do rozbijackiego ruchu księży patriotów – czyli kapłanów całkowicie uległych względem władz komunistycznych… To z pewnością nie wszystko – komuniści w walce z Kościołem uciekali się do wszystkich znanych im sposobów i metod, oczywiście obejmujących także sferę prywatności. Czy ta garstka znanych mi z przekazów rodzinnych faktów wystarczy jako uzasadnienie tezy o prześladowaniach? Moim zdaniem – tak! Pozdrawiam - KLK