Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Koszary kawalerii w Bielsku w czasie okupacji niemieckiej. W tle charakterystyczny budynek nr VI. Wymarsz jednostki Wehrmachtu w charakterystycznym szyku trójkowym. Autor zdjęcia nieznany; może F. Pernerstorfer? zbiory alfred korzeniowski, Bornheim

Komentarze

2 responses to “Koszary kawalerii

  1. Otoczenie koszar to teren codziennych spacerów okolicznej dzieciarni, choćby po to tylko, aby zobaczyć tych dzielnych wojaków podczas wymarszu. Podczas okupacji obok bramy stała budka z wartownikiem, który musiał się sprężyście meldować przechodzącym oficerom, niesamowicie ich "cukających". Bardziej tylko, powiedziałbym niesamowicie brutalnie, "cukali" oficerowie ukraińscy, pod koniec wojny, gdy stacjonowały tam także ich oddziały, których wyróżniał przepiękny, polifoniczny śpiew. Za bramą, przed odwachem z lewej, stała na pokaz "zabytkowa" armata na żeliwnych kołach, a w odwachu znajdował się areszt z oknami przesłoniętymi drewnianymi "blendami", które swawolni aresztanci wybijali kopnięciami buciorów, aby sobie potem móc wesoło pogawędzić z przechodniami! Soldaten do końca demonstrowali przekonanie, że wygrają wojnę: "Den Krieg werden wir doch noch gewinnen!" Wycofali się tej ostatniej nocy zabierając ze sobą ostrzeliwującą Rosjan z Nowakowego sadu armatą, pozostawiając beznadziejną obronę miasta podtatusiałym Volksturmistom... Leżeli oni potem przez kilka dni przed Pawilonem, obok stanowiska z którego ostrzeliwali (skutecznie!) Rosjan na drugim brzegu Białki...

  2. Ta armata na zdjęciu, to chyba haubica 10cm produkcji Skody, albo, co bardziej prawdopodobne, już naszej, ze Starachowic. W obu przypadkach koła były drewniane. Mogły się różnić konstrukcją. Ten typ był tak popularny, że wątpliwe, iż Niemcy nie postawiliby jej jako pomnik. Raczej trafiłaby do Finlandii. Działo ze stalowymi (nie żeliwnymi) kołami, to był pewnie jakiś pierwszowojenny egzemplarz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.