Pomnik nagrobny z mauzoleum Zipserów przy ul. Bystrzańskiej jednak nie zaginął. Stoi dziś w kaplicy cmentarza ewangelickiego przy ul. Listopadowej. Ta niesamowita figura zamyślonego kosiarza została, niestety, dotknięta bandycką ręką barbarzyńcy, który odpiłował spory kawałek kosiska. Na parę flaszek zarobił ten rozbójnik, chiena cmentarna, drań. Człowiek, który otworzył mi drzwi kaplicy, sympatyczny brodacz, zajmujący się porządkowaniem cmentarza przed Wszystkich Świętych opowiedział mi o innej, niedawnej próbie kradziezy. Złodziej wjechał na teren cmentarza z wózkiem dziecięcym (dla niepoznaki). Załadował metalową figurę z któregoś grobu, i próbował wyjechać z łupem. Miał jednak sukinsyn pecha. Pod ciężarem ładunku, wózek nagle się złamał i sprawa się wydała. Został zauwazony i przepędzony.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.