Kościół Świętej Trójcy w Bielsku na amatorskiej fotografii datowanej lipiec 1931 r. Widok od strony ul. Kopernika. Stan jeszcze przed ostatnią przebudową rozpoczętą tuż przed wybuchem wojny i ukończoną zaraz po jej zakończeniu. Autor zdjęcia nieznany. Zbiory Alfred Korzeniowski, Bornheim
Kościół Św. Trójcy
Rok zrobienia fotografii: 1931
Numer ID fotografii: 3830
ZDJĘCIE DODANO:
Ilość wyświetleń: 4838
Bielsko-Biała
- Architektura
- Architektura i sztuka
- Bielski Syjon
- Ciekawostki
- Dzielnice
- Fabryki i Firmy
- Góry w mieście
- Hotele
- Inne
- Klimczok
- Komunikacja
- Kościoły
- Koszary
- Litografie
- Lotnictwo
- Miejsca
- Militaria
- Mosty
- Nad wodą
- Osiedla
- Panorama miasta
- Place
- Poczekalnia Beskid Mały
- Poczekalnia Beskid Śląski
- Poczekalnia Beskid Żywiecki
- Poczekalnia Bielsko Biała
- Poczekalnia Inna miejscowość
- Poczekalnia Przyroda & Zwierzęta
- Poczta Główna
- Pomniki i rzeźby
- Portrety mieszkańców
- Przyroda & Zwierzęta
- Ratusz
- Rodzina
- Rynek
- Rynki i Place
- Sport
- Stefanka - Kozia Góra
- Synagogi
- Szkoły
- Szyndzielnia
- Teatr Miejski
- Teatr Polski
- Technika
- Ulicówka
- Woda
- Wolny czas
- Wspomnienie PRL-u
- Wydarzenia
- Wysadzony tunel
- Wysoki Trotuar
- Wzgórze
- Z archiwum X
- Z lotu ptaka
- Zabytkowe cmentarze
- Zamek Sułkowskich
- Zdarzenia
Dzielnice Bielska-Białej
Okolice Bielska-Białej
- Andrychów
- Bystra
- Cieszyn
- Czaniec
- Czechowice - Dziedzice
- Grodziec
- Iłownica
- Istebna
- Jasienica
- Jaworze
- Jeleśnia
- Juszczyna
- Kęty
- Kobiernice
- Korbielów
- Kozy
- Laliki
- Ligota
- Łodygowice
- Mazańcowice
- Międzybrodzie
- Międzyrzecze
- Milówka
- Oświęcim
- Pisarzowice
- Porąbka
- Rudzica
- Rycerka Dolna
- Schroniska Górskie
- Skoczów
- Szczyrk
- Ujsoły
- Ustroń
- Wilamowice
- Wilkowice
- Wisła
- Żabnica
- Zawoja
- Zwardoń
- Żywiec
- Inna miejscowość











Kościół przebudowywano w kilku etapach. W 1926 firma Juttner & Bolek przeprowadziła renowację budynku. W 1933 firma Karola Korna wydłużyła nawę główną w kierunku zachodnim, czyli w stronę rynku. A następnie jak napisał pan Alfred zburzono wieżę, by postawić ją na końcu kościoła. (źródło "BB i okolice w czasach II Rzeczpospolitej" wydanie 2008 r.)
Najwcześniejsze wspomnienie tego kościoła, jak sądzę gdzieś z połowy 1939 roku: plac budowy, nawa główna już przedłużona w kierunku zachodnim - czyli w kierunku przeciwnym do Rynku, nowa nieotynkowana nawa boczna z okrągłymi otworami okiennymi - a pośrodku niej - ta widoczna na 1. zdjęciu wieża z cebulastym chełmem... Nigdy nie pogodziłem się z powojennymi opiniami, jakoby wieża ta została dużo wcześniej rozebrana, a ja musiałem zobaczyć nową wieżę na zachodnim krańcu nawy bocznej, jej budowy nie zapamiętałem. W czasie okupacji kościół służył Niemcom jako magazyn m. innymi ławek szkolnych, po wojnie sprawnie i prędko otynkowany i wykończony przez żołnierzy LWP - bo był kościołem garnizonowym. Dzwony w jakimś 1947 roku ufundowały różne instytucje, największy z nich ... Prezydent Miasta Szczepan Jurzak! Z chwilą zaostrzenia walki z Kościołem Katolickim, zamiast wojska uczestniczyli tam tłumnie w niedzielnych mszach szkolnych o godz. 09.00 uczniowie szkół podstawowych i średnich. Za msze szkolne odpowiadał niezapomniany ks. Adolf Kocurek, administratorem był b. więzień Gestapo ks. Józef Skudrzyk, mój dobry, pierwszy katecheta...
Dla młodszych Beskidian zapodaję, iż kościół ten był przed II WŚ Kościołem garnizonowym Bielska. Tu odbywały się oficjalne uroczystości kościelne (polskie), w okresie międzywojnia, a także większość polskich, zupełnie już prywatnych uroczystości, jak chrzciny, śluby i pogrzeby. Tu miał miejsce m.in. ślub moich dziadków: Józefa Mazura, podoficera w bielskiej JW i Julii Kapery, robotnicy, mieszkającej tuż obok, przy ul. Kudlicha. Mili to byli ludzie, i oboje swobodnie gadali po niemiecku, gdy przekazywali sobie jakieś treści, nie dla wszystkich zrozumiałe... Wsłuchiwałem się uważnie (jako bachor) w ten obcy język, i z tonu, emocji oraz częstości niektórych fraz, chcąc nie chcąc, liznąłem przynajmniej podstawy języka niemieckiego. Pozdrawiam wszystkich, co mają jakiekolwiek podobne reminiscencje z dzieciństwa i młodości.
Moi dziadkowie władali w mowie i piśmie zarówno językiem polskim jak i niemieckim, a kiedy już zdecydowanie nie chciano, by dziatwa rozumiała cokolwiek, w domu babka mówiła Wymysorys jako, że miała po matce korzenie we Wilamowicach.
Moi dziadkowie jak się kłócili, to właśnie po niemiecku :) Pamiętam jako anegdotę, historię mojego ojca. W latach 70-tych do jego zakładu przyjechała delegacja z Austrii. Ktoś doniósł dyrekcji, że niemiecki zna mój tata. Kiedy dyrektor prosił ojca, by ten oprowadził gości, tata bronił się tłumacząc, że niemiecki zna tylko prywatnie, a nie służbowo. Strach przed tym co działo się zaraz po wojnie w katowniach UB, był wielki i trwał mimo upływu lat.
Rodzice umówili się (przed wojną!), że Ojciec rozmawia z nami dzieciakami po niemiecku, Mama - po polsku, choć oboje ekspedite znali oba bielskie języki. Wyszło nam to na dobre, choć oczywiście - w czasie okupacji polski był "streng verboten", a po wojnie równie surowo zakazane było posługiwanie się językiem niemieckim. Ale w latach sześćdziesiątych miałem na Studium Wieczorowo-Stacjonarnym Politechniki Śląskiej lektorat z języka niemieckiego i w swoim zakładzie (BFOD Befado!) często wykorzystywany byłem jako tłumacz tego języka, a także do przekładania tekstów technicznych i handlowych. W tym czasie język niemiecki nie był już traktowany gorzej od np. angielskiego - przynajmniej w moim środowisku!
Ja pamiętam opowieści z czasów wojny kiedy za "polnische kwatschen" otrzymywało się sowity mandat w reichmark. Cóż, tuż po wojnie, cieszyński dialekt (tak to nazwijmy, z licznymi germanizmami, ale i czechizmami) nie cieszył się w okolicach Bielska "przychylnością" władz. Moi rodzice za tą samą wymowę "za Niemca" dostawali karę za polskość, za "władzy ludowej" za walkę z niemczyzną. Sroga ironia losu, która skutkuje dziś literacką polszczyzną, ale sentymentem za regionalną odmianą języka. Dlatego lubię uczyć moje dzieci, że idą cestą na pole, a nie drogą na dwór. Dwór to ja mam u siebie na dziedzinie ;)