Po Białce pływają sobie kaczki! I to naprawdę dzikie. Kiedy zbliżałem się do nich - energicznie podrywały się do lotu :) Zdjęcie zrobione w miejscu, gdzie kiedyś było sławetne kąpielisko (Badanstalt), w okolicach kładki pomiędzy ul. Sempołowskiej i 1-go Maja. Obecność kaczek w centrum miasta dowodzi, że woda musi w Białej być wystarczająco czysta dla ptaków wodnych. Ech, gdzie te niegdysiejsze kolory Białki, zółte, czerwone, błotnistozielone z czasów mojego dzieciństwa. Gdzie ten smród, co kołysał do snu mieszkańców nadbrzeznych dzielnic, zwłaszcza aromat zepsutego rosołu, snujący się koło wytwórni margaryny..., docierający do naszego domu przy ul. Wasilewskiej. Mocne wrażenia organoleptyczne przeminęły. Są kaczki, choć póki co nie oczekujmy w Białce pstrągów.  

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.