Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Nie ma chyba potrzeby zadawania P.T. Bywalcom „Beskidii” pytań typu: „A gdzie to jest?”, skoro miesiąc wcześniej „donek” rozwiązał nam już tę zagadkę. Tym razem zdjęcie z naprawdę odległych czasów, bo szacując wiek mojej kuzynki Pidy Rakówny na jakieś dziesięć lat, mielibyśmy rok 1926, a zatem dziewięć lat przed moim urodzeniem! Zdjęcie – nieznanego autorstwa, nie pozostawia wątpliwości, że Pida jest ulubienicą swojej Babci Zofii, osoby niezwykle mizantropijnej i tetrycznej – zapewne z powodu trudnego życia i swojego wyglądu zgrzybiałej staruszki, a przecież liczyła wtedy dopiero pięćdziesiąt siedem lat! Za nimi, nieco z prawej, enklawa zieleni: maleńki ogródek pełen kwiatów, ograniczony ceglanym murem oplecionym bluszczem, ławeczka, a za nią furtka na ulicę Schodową, to azyl naszej Großmutterki. A skąd to miano? Ano, nie pamiętam, abym z nią zamienił choć jedno słowo po polsku, a przecież z jej matką, czyli babką Ojca, on z kolei nie mógł się porozumiewać w języku innym, aniżeli polskim… Współczesnemu Bielszczaninowi może się to wydawać niezwykłe, ale nie było rzadkością: za Austrii język polski był w Bielitz językiem warstw niższych, którego się wstydzono i upatrywano awans społeczny w umiejętności porozumiewania się po niemiecku...

Komentarze

2 responses to “Fascynacje staromiejskie V: Żwirki i Wigury Nr 3, status quo ante i post ante

  1. Ja jako osoba przyjezdna, mam chyba prawo nie rozpoznawać niektórych cudownych ujęć na beskidii pomimo 23 lat zamieszkania w NASZYM pięknym mieście. Proszę podpowiedzieć mi gdzie wykonano fotografię?

  2. Witam Panią Marinę - jak mam w zwyczaju, proponuję bezceremonialne przejście na wygodniejszą formę "ty", no i wyjaśniam. Adres: Pl. Żwirki i Wigury Nr 3 - ale drzwi zamknięte na zamek elektryczny, zatem proszę przejść po schodkach ulicy Schodowej obok - jedną kondygnację do góry i skręciwszy na lewo w wąski ciąg odnogi tej ulicy, otworzyć sobie furtkę po lewej ręce na tzw. "Skwer Miejski"! po wejściu ruszyć od razu wzdłuż kratowanego ogrodzenia na lewo, aż do następnej furtki i pchnąć ją mocno: znajdziesz się wtedy w tym miejscu z mostkiem! Jeżeli drzwi z balkonu do budynku okażą się otwarte (nie zawsze tak jest!), możesz wejść na wyższy balkon, skąd wspaniały widok na wszystkie kondygnacje podwórkowe; wyjście albo tą sama drogą, albo po schodach na Plac Żwirki. Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.