Doczesne szczątki Edwarda „Edka” Biesok plutonowego Narodowych Sił Zbrojnych, które ekshumowano na górze Błatnia w Beskidzie Śląskim, 7 grudnia spoczęły na parafialnym cmentarzu w Mazańcowicach. Dokładnie po 67 latach od swej śmierci, „Edek”, doczekał się moralnej rehabilitacji i prawdziwego grobu. Pochówek poprzedziła Msza św. w kościele św. Marii Magdaleny koncelebrowana przez ks. proboszcza Pawła Grządziela, ks. wikarego ks. Grzegorz Gawła i ks. Władysława Nowobilskiego, kapelana żołnierzy zgrupowania „Bartka”. W uroczystości uczestniczyły delegacje Związku Podhalan, miejscowej OSP, Związku Strzeleckiego, wojskowa asysta honorowa 18 batalionu desantowo-szturmowego, grup rekonstrukcyjnych i władz samorządowych i wojewódzkich. Edward Biesok stał na czele plutonu, który działał w ramach partyzantki skupionej wokół legendarnego kpt. Henryka „Bartka” Flame. Brał m.in. udział w obchodach uroczystości 3-go Maja 1946 roku w Wiśle (tego dnia żołnierze NSZ zajęli Wisłę i zorganizowali w niej defiladę). Edward Biesok 10 dni później, 13 maja zginął w zasadzce na Błatniej. Tam też został przez podwładnych pochowany. W chwili śmierci miał 19 lat. Oprócz partyzanta zginęli milicjanci szykujący zasadzkę. Mariusz Rzymek Więcej w Tygodniku „Niedziela”

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.