Kilka stron z notatnika wojennego mojego dziadka. Przymusowo wcielony do Wehrmachtu, przed wojną podoficer Wojska Polskiego (21 PAL), walczył na froncie zachodnim (Belgia, Holandia). Załączone strony z notesu opowiadają o ucieczce dziadka na stronę angielską w roku 1944-tym. W czasie ucieczki został ranny. Internowany do obozu w Szkocji, wrócił do rodziny jesienią 1945, do swego domu w Szczyrku. Pokręcone były losy bielskich Ślązaków...

Komentarze

2 responses to “Dziadek z Wehrmachtu

  1. Nisko chylę głowę przed Ich wyborami a często brakiem możliwości wyboru w czasie okupacji. Oni czuli się przecież synami tej małej Ojczyzny; tu się rodzili, w trudzie budowali swój dom i pragnęli godnie żyć. W jednej rodzinie zdarzały się wszystkie wojenne opcje - od członka Wehrmachtu, poprzez uczestnika walk na Zachodzie, żołnierza AK, obozowego więźnia i upodlonego robotnika rolnego bez prawa do ojcowizny. Nie nam oceniać Ich życiorysy...

  2. ... z opowiadań dziadka - nie miał on wielkiego wyboru. "Podpisujesz volkslistę, albo będą konsekwencje, wysiedlenie." Trudno mi sobie dziś wyobrazić bohaterstwo w stylu: "Pocałujcie mnie w dupę". Miał młodą żonkę i dwie córcie (7((moja mama)) i 4 lata). W pełni akceptuję jego decyzję. Rodzina przetrwała i doczekała się powrotu seniora z wojny. Moja mama i jej mama (moja babcia) niekiedy opowiadały mi o niemieckiej rodzinie, z nadania zasiedlonej w naszym rodzinnym domu. Podobno byli to bardzo porządni ludzie. Ten szczegół akurat olewam. Gówno z tego, że lubili polskie dzieci i obdarowywali je prezentami. Niemiecka nacja dała się zarazić W CAŁOŚCI jednemu oszołomowi, i fajnie, że poniosła konsekwencje. Zbyt małe moim skromnym zdaniem. Cieszmy się, że zamiast germańskiego "Schirk", możemy mówić, pisać i odwiedzać "Szczyrk".

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.