Ośla Łąka na Dębowcu - lata trzydzieste. Fotograf nieznany, archiwum alfred korzeniowski, Bornheim

Komentarze

6 responses to “Dębowiec – Ośla Łąka

  1. Świeższej proweniencji Bielszczaninowi miejsce to nijak nie będzie kojarzyło się z Dębowcem, a jednak jest to na nim właśnie! To tak zwane "Piekiełko" pomiędzy górną łąką ciągnącą się od krzyża poniżej Schroniska do dróżki biegnącej skrajem lasu; i za nią właśnie niżej znajdowała się ta rozpadlina, w którą wjeżdżało się z dróżki łączącej Schronisko PTTK (którego gospodarzem był za moich czasów p. Kamiński - później na Szyndzielni!) serpentyną obok Niemieckiego Cmentarza Wojskowego z przystankiem autobusowym przy Strażnicy... Totalnie od lat zarośnięte samosiejkami "Piekiełko" jest obecnie niemal nierozpoznawalne, a kiedyś - szusem na dół i po chrystianii na przewciwstoku - jeszcze kilka figur quasislalomowych... W głębi przed linią lasu przebiega obecnie kolejka kanapowa, na horyzoncie widoczny teren obecnej ul. Łowieckiej i niżej zarośla porastające brzeg Wapieniczanki. Tamtędy nierzadko podchodziliśmy na Dębowiec na nartach od samej Hulanki!

  2. Drogi KK. Nieraz patrzyłem na tych niskopiennych alpejczyków, zasuwających z Dębowca ku nizinom Olszówki i Cygańskiego, nie podzielając w najmniejszym stopniu ich entuzjazmu związanego z nartami, których urok mam tak samo w ... nosie, jak czarnoskórzy - pływactwo, a Aborygeni - hokej... Dziękuję za Pana podziękowanie w temacie pańskich memuarów, które ogromnie cenię. Nawet Pan nie wie, jak bardzo. Dzięki za informacje nt. pływaczki. Gdyby miał Pan ochotę pogadać ze mną, to podaję maila: j_partyka@o2.pl

  3. Pewnie się kiedyś (może jak dzień stanie się dłuższy, a Pan Bóg wcześniej nie przekreśli rachunku!) spotkamy, liczę na to, że nasze rozbieżne poglądy na temat nart nas nie skłócą! Ad swojego wpisu: pisząc "niżej zarośla..." miałem na myśli zarośla za łąkami, tuż poniżej linii horyzontu; w niewidocznej części łąk - za prawą krawędzią zdjęcia, w latach 1934-35 zbudowane zostało Lotnisko w Aleksandrowicach. Teraz łąki ciasno zabudowane gargamelami i developerskimi "wyllami", oko nie ma na czym spocząć z upodobaniem...

  4. "Piekielko" zobaczyc mozna na fragmencie Polskiej Kronice Filmowej w 6:48 (https://www.youtube.com/watch?v=tFgR_BpG3v8) z 1960 roku w mini reportazu omawiajacym produkcje hulaj-narty w Bielskich Zakladach Sportowych. Niewiele tego ale warto zobaczyc bo przeciez dla naprawde namietnego kochanka nawet widok kobiecej stopy potrafi byc spelnieniem:)

  5. Bo my Górale, to najbardziej lubimy jazdę na nartach. Oczywiście oprócz ....!

  6. Bo my gorale najbardziej lubimy... Nie oprocz ale ZARAZ PO! Drogi Panie, to bardzo istotne. Z wyrazami szacunku.Maciej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.