Czytajcie Trybunę Ludu ! Piękna propagandówka naszego nieodżałowanego przyjaciela - bo przecież z czegoś trzeba było żyć! Fot. Janusz Michalik. - ze zbiorów Wojtka
Czytajcie Trybunę !
Rok zrobienia fotografii: 1950-1959
Numer ID fotografii: 4246
ZDJĘCIE DODANO:
Ilość wyświetleń: 2714
Bielsko-Biała
- Architektura
- Architektura i sztuka
- Bielski Syjon
- Ciekawostki
- Dzielnice
- Fabryki i Firmy
- Góry w mieście
- Hotele
- Inne
- Klimczok
- Komunikacja
- Kościoły
- Koszary
- Litografie
- Lotnictwo
- Miejsca
- Militaria
- Mosty
- Nad wodą
- Osiedla
- Panorama miasta
- Place
- Poczekalnia Beskid Mały
- Poczekalnia Beskid Śląski
- Poczekalnia Beskid Żywiecki
- Poczekalnia Bielsko Biała
- Poczekalnia Inna miejscowość
- Poczekalnia Przyroda & Zwierzęta
- Poczta Główna
- Pomniki i rzeźby
- Portrety mieszkańców
- Przyroda & Zwierzęta
- Ratusz
- Rodzina
- Rynek
- Rynki i Place
- Sport
- Stefanka - Kozia Góra
- Synagogi
- Szkoły
- Szyndzielnia
- Teatr Miejski
- Teatr Polski
- Technika
- Ulicówka
- Woda
- Wolny czas
- Wspomnienie PRL-u
- Wydarzenia
- Wysadzony tunel
- Wysoki Trotuar
- Wzgórze
- Z archiwum X
- Z lotu ptaka
- Zabytkowe cmentarze
- Zamek Sułkowskich
- Zdarzenia
Dzielnice Bielska-Białej
Okolice Bielska-Białej
- Andrychów
- Bystra
- Cieszyn
- Czaniec
- Czechowice - Dziedzice
- Grodziec
- Iłownica
- Istebna
- Jasienica
- Jaworze
- Jeleśnia
- Juszczyna
- Kęty
- Kobiernice
- Korbielów
- Kozy
- Laliki
- Ligota
- Łodygowice
- Mazańcowice
- Międzybrodzie
- Międzyrzecze
- Milówka
- Oświęcim
- Pisarzowice
- Porąbka
- Rudzica
- Rycerka Dolna
- Schroniska Górskie
- Skoczów
- Szczyrk
- Ujsoły
- Ustroń
- Wilamowice
- Wilkowice
- Wisła
- Żabnica
- Zawoja
- Zwardoń
- Żywiec
- Inna miejscowość










Mogło też być inaczej - Alfredzie: Zdjęcie wykonano w drukarni w momencie przeglądania przez pracowników pierwszego próbnego egzemplarza każdej gazety, tzw. "szczotki". Przecież nikt z tej piątki nie nosi stroju wyjściowego, lecz taki w jakim pracują pracownicy drukarni na swych stanowiskach! Hagiograficzne nagłówki do artykułów, zdjęć itd. to już robota całkiem innego pionu: tego od propagandy sukcesu.
ustawienie ludzi (zbyt wielu jak na drukarni - wówczas), sposób trzymania gazety (lewa reka drugiego z prawej wspomaga, aby róg gazety nie opadł) i samo wykonanie foto - ujęcie od góry, pomimo, że nie ma ludzi od rontu ujęcia. Ale mogę się mylić. Dziś to już bez znaczenia. Pozdrawiam.
Propagitka na 100 procent! Spędziłem wiele nocy w gazetowych drukarniach. Tam naprawdę wyglądało inaczej.
Gdy w tej chwili to piszę, nie ukazał się jeszcze mój poprzedni post, więc działam trochę "na pamięć", zatem sorry za błędy i powtórzenia. Ale do rzeczy. Cały nakład "Trybuny Ludu" drukowany był przez dziesięciolecia w jednym miejscu, w Zakładach Graficznych "Dom Słowa Polskiego" w Warszawie. Aby pokryć cały kraj nakładem, należało go podzielić na części. Bielsko, z racji odległości, mogło dostawać najwcześniejsze wydanie. No to, w przybliżeniu, aby TL znalazła się w kiosku w B-B o godz. 7 rano, musiała znaleźć się w miejscowej rozdzielni Ruchu o ca 5.00. Czyli w Katowicach ciężarówka musiała być najpóźniej o 2-3 (pamiętamy o pracach ręcznych, przekładaniu paczek itp). Czyli z Warszawy trzeba było wyjechać o 22. To oznaczało koniec druku o 20, zatem początek o 18. Redakcyjnie zamykano więc to wydanie o jakiejś 16.00 (tu kwestia aktualności, np. wyników meczów czy serwisu PAP, robionego wówczas pod Dziennik Telewizyjny, na 19.30). Były jeszcze kolejne wydania i do Katowic jechały jeszcze później inne ciężarówki i ta gazeta była troszeczkę uaktualniona. Trochę to uprościłem, stosowano jeszcze transport kolejowy (dłuższy czas!); w latach 70 zaczęto eksperymenty z drukiem w kilku miejscach; pierwotnie wysyłano z W-wy gotowe formy drukarskie (nonsens), później próbowano tzw. teletransmisji, a były to czasy przedinternetowe. Powyższy opis jest nieco teoretyczny, Bielsko dostawało aż do lat 70/80 wydanie TL tzw. antydatowane, czyli po prostu wczorajszą gazetę opatrzoną dzisiejszą datą (drukowano je na końcu cyklu i rozwożono spokojnie za dnia). Sfotografowany moment zachwytu nad gazetą z pewnością nie pochodzi z drukarni. Drukarze byli zmęczeni, brudni (farba tryskała na wszystkie strony), a często-gęsto także na dużej bani... PS Duża prośba do Beskidii - zróbcie coś, aby powiększyć pole edycji postów, bardzo trudno pisać, gdy widać tylko 3-4 wiersze.
Aby jednorazowo powiększyć pole komentarza wystarczy go rozciągnąć myszką za prawy dolny róg. Pozdrawiam
Przyznam, że najczęściej kupowałem piątkową Trybunę ale Robotniczą, z uwagi na czytelny program telewizyjny na cały kolejny tydzień, a Dziennik Zachodni z powodu rysunków niezapomnianego Gwidona Miklaszewskiego :D