Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Dziś przejeżdżałem obok nędznych resztek pozostawionych chyba na ironię, lub dla upokorzenia. No cóż, pozostaje powspominać.

Komentarze

5 responses to “był kiedyś taki browar

  1. Za władzy ludowej stało się w kolejce po żywca. Przydział, w latach 80-tych to chyba karton na głowę, czyli jakieś 20 piw. Dekadę później była tam piwiarnia w cembrowanej sali. Sporo piwa i czasu tam spędziłem słuchając wspomnień z przedwojnia i wojny starszego już wtedy pana i zawołanego piwosza, mojego ojca. Dziś żal patrzeć na tę kupę gruzu.

  2. Witaj "Tygiel" - kopę lat! A pamiętasz może taki ogródek piwny vis-a-vis między Siemiradzkiego i Aleksandrowicką? Też było pięknie, tyle że - z cicha frant - okazało się, żem kumplem do wypitki za friko wszystkich okolicznych piwoszy! Piękne czasy - przed diabetes mellitus... Pozdrawiam!

  3. Ogródek pamiętam, ale tu przyznam, nie byłem na tyle pełnoletni, by być pełnoprawnym uczestnikiem takich przybytków. Dzieli nas trochę lat Panie Nestorze.

  4. Twoja strata, Młodzianku! No bo klimat tych przybytków - co by też opowiadano, był jednorazowy, a jakie interesy tu załatwiano! "Co - potrzebujesz wywrotkę żwiru, piasku, szlaki czy nawet pustaków - nie ma sprawy! A może fosztów, desek, stali zbrojeniowej? Tyż się załatwi, wypijmy na to konto!" Niezapomniane, "wspaniałe" czasy komuny... No - młodsi trochę byliśmy!

  5. ... słowa "jednorazowy". Kilkakrotnie zauważyłem w wypowiedziach korzeniowskiego, Twojego brata, i dzisiaj Twój, KLK. Fajny lapsus językowy. Ja, jako purysta, muszę Wam to wytknąć, jako naszym bezcennym świadkom przeszłości. W miejsce "jednorazowy" używajcie, proszę, słowa unikalny, niepowtarzalny, ponieważ słowo "jednorazowy", którego używacie, znaczy tyle, co nie mający precedensu, zdarzającego się tylko jeden raz w dłuższym okresie czasu. I jest to chyba germanizm z łaciną w tle. Jeśli truję i przynudzam, to wybaczcie, ale tak to już mam. I tyle. Pozdrawiam obu braci Korzeniowskich. Wasz fan. Jurek Partyka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.