Bieżna tuż obok nieistniejącego już dzisiaj basenu w Wapienicy koło Bielska w latach 60. XX w. W latach 80. basen został zasypany a pobliski teren wyrównany. Widoczny budynek (bez werandy) istnieje do dnia dzisiejszego.
Basen w Wapienicy
Rok zrobienia fotografii: 1960-1969
Numer ID fotografii: 2838
ZDJĘCIE DODANO:
Ilość wyświetleń: 8734
AUTOR:
beskidia
Bielsko-Biała
- Architektura
- Architektura i sztuka
- Bielski Syjon
- Ciekawostki
- Dzielnice
- Fabryki i Firmy
- Góry w mieście
- Hotele
- Inne
- Klimczok
- Komunikacja
- Kościoły
- Koszary
- Litografie
- Lotnictwo
- Miejsca
- Militaria
- Mosty
- Nad wodą
- Osiedla
- Panorama miasta
- Place
- Poczekalnia Beskid Mały
- Poczekalnia Beskid Śląski
- Poczekalnia Beskid Żywiecki
- Poczekalnia Bielsko Biała
- Poczekalnia Inna miejscowość
- Poczekalnia Przyroda & Zwierzęta
- Poczta Główna
- Pomniki i rzeźby
- Portrety mieszkańców
- Przyroda & Zwierzęta
- Ratusz
- Rodzina
- Rynek
- Rynki i Place
- Sport
- Stefanka - Kozia Góra
- Synagogi
- Szkoły
- Szyndzielnia
- Teatr Miejski
- Teatr Polski
- Technika
- Ulicówka
- Woda
- Wolny czas
- Wspomnienie PRL-u
- Wydarzenia
- Wysadzony tunel
- Wysoki Trotuar
- Wzgórze
- Z archiwum X
- Z lotu ptaka
- Zabytkowe cmentarze
- Zamek Sułkowskich
- Zdarzenia
Dzielnice Bielska-Białej
Okolice Bielska-Białej
- Andrychów
- Bystra
- Cieszyn
- Czaniec
- Czechowice - Dziedzice
- Grodziec
- Iłownica
- Istebna
- Jasienica
- Jaworze
- Jeleśnia
- Juszczyna
- Kęty
- Kobiernice
- Korbielów
- Kozy
- Laliki
- Ligota
- Łodygowice
- Mazańcowice
- Międzybrodzie
- Międzyrzecze
- Milówka
- Oświęcim
- Pisarzowice
- Porąbka
- Rudzica
- Rycerka Dolna
- Schroniska Górskie
- Skoczów
- Szczyrk
- Ujsoły
- Ustroń
- Wilamowice
- Wilkowice
- Wisła
- Żabnica
- Zawoja
- Zwardoń
- Żywiec
- Inna miejscowość











Gdzie dokładnie znajdował się ten basen ?
Koordynaty basenu w Wapienicy. GoogleEarth: 49stopni47minut53.81sek.N oraz 18stopni59minut10.15sek.E
To aktualnie ośrodek OSiRu przy ul. Leśników nad brzegiem Wapieniczanki. Po wojnie cudowny basen kąpielowy, napełniony czyściutką wodą doprowadzoną wąskim korytem i częściowo rurociągiem z zastawu na Wapieniczance, a więc przeważnie bardzo zimną. Przychodząc pieszo z Bielska, obok Lotniska, kierowalśmy zawsze pierwsze pytanie do Zarządcy kapieliska: "Panie Penkala, jaka woda?" - "O, szepla foda dżiszaj!" odpowiadał on nieodmiennie ... Nam młodym zimna woda nie przeszkadzała, nie tylko kąpiel w basenie ale i pod prysznicem z wodą ogrzewaną od dachu widocznego w głębi budynku mieszkalnego p. Penkali, po którym spływała do zbiornika nad prysznicami, opalanie się na dużej łące i gra w siatkówkę, w której celowali młodzieńcy przybyli z całej okolicy. Niecka basenu okolona była kwietnikami, wokół pomnikowy drzewostan, w dobudowanej potem wiacie można było się posilić ... "Jak w pięknej bajce wszystko szło, i komu to przeszkadzało, -ło, -ło?" Ano Sanepidowi, brak urządzeń uzdatniających, niecka też nie była zbyt bezpieczna - chyliła się najwyraźniej. Kapielisko straciło też na uroku po urządzeniu tam Górniczego Ośrodka Wczasowego z domkami campingowymi, choć publiczność nadal była dopuszczana, ale to już nie były te stare, dobre czasy ... Potem zniknął gdzieś niezapomniany Pan Penkala, długo basen stał pusty i opuszczony, płyty okalające go stały się w latach osiemdziesiątych łupem okolicznych mieszkańców, wreszcie nieckę zasypano i nie pozostał nawet ślad po niej; są za to huśtawki i inne zabawki dla dzieci ...
Ja pamiętam, że kiedy przeprowadziłem się ze Starego Bielska do Wapienicy w 1990 r., to jeszcze basen był. Tzn. była dziura, ale było widać, że to pozostałości basenu. Dopiero później zasypano i postawiono tam plac zabaw. Nie wiem, kiedy to nastąpiło, ale podejrzewam że w połowie lat 90-tych.
Cóż,był sobie basen.wielka szkoda,tym bardziej,że jestem obecnie mieszkanką Wapienicy.i na basen z górską wodą(hmmmm)miałabym niedaleko.
Sam pamietam ten basen i niedaleki zalew na rzece. Oba miejsca nie nadają się już do kapieli. Jakieś fatum ciąży nad tym miejscem. W miejscu basenu jest plaz zabaw dla dzieciaków, dwa stoły do ping-ponga i boisko do siatkówki. Uroku nie dodaje punkt gastronomiczny z piwem. W czasie letnich wieczorów, hustawki są okupowane przez podpitych nastolatków , a dzieciaki nie mają tam czego szukać :/