Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Brzydka ślepa ściana kryła za sobą przybytek zainteresowania i fascynacji "elity" bielskiej młodzieży i nie tylko: Kino "Apollo"; osobliwość - przylegało do niego nieco mniejsze Kino "Rialto"! Oczywiście, w okresie stalinowskim nazwa "Apollo" była niestosowna i władze partyjno-miejskie przechrzciły kino na słuszniejszego "Włókniarza". Na tej brzydkiej ścianie, gdzieś za Gomułki, zawisł pierwszy wogóle w Bielsku napis neonowy! Koniec wszystkim bielskim kinom (poza studyjnym przy SFR na Krzywym Mostku) położyły multipleksy w Sferze i Gemini, pozostały jedne z lepszych wspomnień młodości.
No ogromnie zal tych kin - byly w centrum miasta i dojsc mozna tam bylo spokojnie z kazdej czesci miasta a powrot do domu pachnaca majowa noca byl jak dodatkowy darmowy seans. Seanse odbywaly sie nie tylko wieczorem ale rowniez w srodku dnia tak wiec mozna bylo zamiast teoretycznych zajec z Przysposobienia Obronnego wybrac sie na praktyczna nauke strzelania np na projekcji Taxi Driver`a:) Przy kinie Rialto funkcjonowal klub filmowy Kogucik podczas kiedy przy kinie Zlote Lany powstal klub Klakson - ale moze cos myle o tej poznej porze:)
Nigdy nie zapomnę spacerów do kina "Rialto". Moja trasa przebiegała ul.Leszczyńską, Parkiem i ul.1maja. Kino... bez telefonów, chipsów i popcornu. To była prawdziwa magia...magia, którą zaraziła mnie moja Ś.P. Babcia, która przepracowała w tym kinie ponad 30lat.
Pamiętam lata 60-te i ogromne kolejki za biletami.Tutaj starałem się będąc niepełnoletni, wejść na film od lat 18-tu, postrachem był starszy pan (Karolek?) który sprawdzając bilety miał dobre oko na nieletnich smarkaczy.Wywalał nas bez pardonu,nie pomogły nawet podmalowane wąsiki.Panie były lepsze i czasami udało się wejść. Jakie to było przeżycie.Do dzisiaj mam bilety kinowe z tamtych czasów.
Proszę nam przypomnieć jak wyglądały takie bilety,proszę dać tu zdjęcie.Dla naszego-sentymentu:-).Pozdrawiam Wsystkich odwiedzających stronę:-)))
ten sam temat miałem zapodać ku uciesze maniaków-beskidiotów. Może komuś z Was poniewiera się wśród pamiątek jakiś bilet do kina?... Apollo, czy Rialto. O Wandzie nie śmiem marzyć. To byłby superhit!!! Od biedy ucieszył by mnie bilet do kina Złote Łany, Ale!!!, jeżeli ktoś zachował bilet do kina "Sportowiec", to stawiam mu 3 duże wódki!!! (Mógłbym równie dobrze postawić kontener najlepszych alkoholi świata, i tak nie ma szans na od-zew... Pzdr.
Niestety, ja pozostanę abstynentem. Nie przyszło mi do głowy, by zachować po seansie bilet na pamiątkę. Apollo i Rialto wydawały się wieczne, że będą trwać po wsze czasy. Tak przy okazji, pamięta ktoś "Konfrontacje" z lat 80-tych? Wtedy była szansa obejrzeć światowe nowości na przedpremierowych pokazach.
Dziękuję za te bilety.Naprawdę można się wzruszyć (a wydawałoby się że to tylko jakieś stare bilety,nikomu nie potrzebne,a jednak:-))A co do życzeń dla mnie od Pana mors1,to są tam życzenia i dla mnie.Wyjątkowo napisane z imienia.Za co podziękowałam.Pozdrawiam serdecznie :-)
Mam pytanie, czy ktoś z szanownych czytelników Beskidii pamięta jakiego koloru była reklama aeroklubu? Moje przeczucie mówi mi że mógł być biało czerwony ale chciałbym to potwierdzić z kimś kto pamięta tamte czasy.
Kwadraty były białe i niebieskie, szachownica pośrodku oczywiście biało-czerwona. Z czasem niebieski mocno wyblakł, być może pierwotnie był bliski granatowego. Mam nadzieję, że pamięć mnie nie zawodzi...
Bardzo dziękuję za informacje. Chodziło mi właśnie o te kwadraty. Natomiast szachownica chyba jest taka sama jak współczesne logo aeroklubu z wkomponowanym błękitnym samolotem w środek i literami A B B. Jeszcze raz dziękuję.