Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

„Kiedy wczesnozimowa aura smęci nas swoim chłodem i pluchami, …” – było przeciez już coś takiego, było! – wykrzyknie uważny Pasjonat „Beskidii”, no i muszę Mu przyznać rację! Było – choć ubiegłoroczną jesienią, której także nie cierpię, bo to nie tylko wypominane „rozkosze”, ale i ten gwałtownie skracający się dzień… Nie wspominając już, że w razie konieczności jazdy autem o napędzie dieslowym po mroźnej nocy, bestyja lubi sobie po prostu z cicha pęk stanąć, mimo specjalnych dolewek do ON! Dla zapomnienia tych przykrości – przenieśmy się zatem ponownie do lata 1959 roku i spójrzmy z małego kamieniołomu u skraju Lotniska w Aleksandrowicach na panoramę kamienickich pól „malowanych zbożem rozmaitem, wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem” jak daleko wzrok siega: od wschodu po zachód i od nas w kierunku południowym – po skraj lasu porastającego podnóże łańcucha naszego Beskidu domowego… Co prawda, charakterystyczna polana ze Schroniskiem PTTK na Dębowcu po lewej, znalazła się poza zdjęciem, za to dobrze widać końcowy przebieg okolonych starodrzewem ulic Karpackiej i jej odnogi Jazowej, a zza kępy drzew przy Skarpowej wyłania się część wcinającej się w las starej Strzelnicy Wojskowej – gdzie teraz ogródki działkowe. Skarpowa zaś po przecięciu Potoku Zimnej Wody i Rucianki kończy się w lesie podgórskim należącym już do Wapienicy na prawym skraju zdjęcia; wszystkie te ulice zaś, to raczej dróżki wiejskie, biegnące po rzadko zabudowanym terenie o charakterze sielsko-anielskim – który z tej naszej wysokości podziwiać możemy, niczym z lotu ptaka… I dla tego urzekającego widoku nie trzeba nam było, zanim zniszczyła go niezdarna łapa cywilizacji, jechać zaraz do Austrii czy Szwajcarii, mieliśmy go o koci skok. „To se ne vrati – Pane Havranku...”

Komentarze

2 responses to “Kamienica IV, status quo ante i post ante I

  1. "Tak to se ne vrati Pane Havranek" Kamienice mojego dziecinstwa i mlodsci pamietam wlasnie taka, troche jak u Pana Boga za piecem.Dziekuje sa udostepnienie przepieknych (moim skromnym zdaniem) minionych krajobrazow.Serdecznie pozdrawiam.M.Klaptocz Saas-Fee/CH

  2. Jako dużo starszy pozwalam sobie od razu przejść na "Ty": a zatem - witam Cię na gościnnych łamach "Beskidii"! Tak, ten widok bezkresnych zda się pól Kamienicy z płaskowyżu aleksandrowickiego sprzed ... pięćdziesięciu sześciu laty, bawet w przepięknej Helwecji może napełniać nostalgią! Mimochodem wchodzimy tu w ślady Mistrza Adama, tak dobrze znającego uroki krajobrazów krymskich i la belle Italia, a jednak przepełnionego tęsknotą wyłącznie za siermiężnym, ojczystym krajobrazem, tymi pagórkami leśnymi i łąkami zielonymi... Wzruszyłeś mnie swoim wpisem - tez tęsknię za tamtym krajobrazem, którego najlepsza nawet fotografia nie jest w stanie w pełni oddać. Pozdrawiam serdecznie - KLK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.