Jeden z wielu typowych dawniej w naszym Dwumieście, parterowych z poddaszem użytkowym domów, zamieszkałych przez prostych ludzi: rzemieślników, robotników, służbę, włościan którzy przybyli do miasta za pracą. Podobny dom stał na rogu Moniuszki-Grunwaldzkiej, gdzie dziś mały parking cmentarny. Podczas spisu powszechnego roku 1960 dowiedziałem się tam, że nie mają gazu, a w mieszkaniach na poddaszu nawet wody! Tych więc domów akurat mi nie żal... Samo zdjęcie ciekawe przez rzadko spotykane pod koniec maja zjawisko: szadź, która oblepiła wiosenne listowie krzewów, źdźbła traw, a nawet oczka parkanu siatkowego!
Ulica Moniuszki Nr 16, status quo ante i post ante
Rok zrobienia fotografii: 1960
Numer ID fotografii: 4058
ZDJĘCIE DODANO:
Ilość wyświetleń: 5687
Bielsko-Biała
- Architektura
- Architektura i sztuka
- Bielski Syjon
- Ciekawostki
- Dzielnice
- Fabryki i Firmy
- Góry w mieście
- Hotele
- Inne
- Klimczok
- Komunikacja
- Kościoły
- Koszary
- Litografie
- Lotnictwo
- Miejsca
- Militaria
- Mosty
- Nad wodą
- Osiedla
- Panorama miasta
- Place
- Poczekalnia Beskid Mały
- Poczekalnia Beskid Śląski
- Poczekalnia Beskid Żywiecki
- Poczekalnia Bielsko Biała
- Poczekalnia Inna miejscowość
- Poczekalnia Przyroda & Zwierzęta
- Poczta Główna
- Pomniki i rzeźby
- Portrety mieszkańców
- Przyroda & Zwierzęta
- Ratusz
- Rodzina
- Rynek
- Rynki i Place
- Sport
- Stefanka - Kozia Góra
- Synagogi
- Szkoły
- Szyndzielnia
- Teatr Miejski
- Teatr Polski
- Technika
- Ulicówka
- Woda
- Wolny czas
- Wspomnienie PRL-u
- Wydarzenia
- Wysadzony tunel
- Wysoki Trotuar
- Wzgórze
- Z archiwum X
- Z lotu ptaka
- Zabytkowe cmentarze
- Zamek Sułkowskich
- Zdarzenia
Dzielnice Bielska-Białej
Okolice Bielska-Białej
- Andrychów
- Bystra
- Cieszyn
- Czaniec
- Czechowice - Dziedzice
- Grodziec
- Iłownica
- Istebna
- Jasienica
- Jaworze
- Jeleśnia
- Juszczyna
- Kęty
- Kobiernice
- Korbielów
- Kozy
- Laliki
- Ligota
- Łodygowice
- Mazańcowice
- Międzybrodzie
- Międzyrzecze
- Milówka
- Oświęcim
- Pisarzowice
- Porąbka
- Rudzica
- Rycerka Dolna
- Schroniska Górskie
- Skoczów
- Szczyrk
- Ujsoły
- Ustroń
- Wilamowice
- Wilkowice
- Wisła
- Żabnica
- Zawoja
- Zwardoń
- Żywiec
- Inna miejscowość













bracia Korzeniowscy, z Waszą genialną, podziwu bezgranicznego godną pamięcią, (komputerową wręcz) do nazwisk, miejsc, faktów, stajecie się z wolna matuzalemami przeszłości Bielska i Białej, i za to Wam obu chwała, zwłaszcza Tobie, Konrad, boś się obudził do aktywności na Beskidii. Alfred - to piktograf, a Ty, Konrad jesteś naczelnym faktografem, za co Ci dziękuję, z głębokim ukłonem! Ale, żeby nie było tak smętnie i uroczyście, chcę wyrazić nadzieję, że za kilka tygodni spotkamy się w grupie świrów Bielska-Białej i wysączymy parę flaszek :)I oby...
Dla mnie to zdjęcie (cz-b, z 1960.) jest zupełnie niesamowite, bo wzbudza bardzo miłe wspomnienia. Otóż w tym starym domu mieszkała pani Katarzyna K., moja kochana Niania z wczesnego dzieciństwa. Zajmowała się mną, gdy miałem kilka lat i pomagała jeszcze raz (II klasa podstawówki), gdy moi rodzice ulegli poważnemu wypadkowi samochodowemu. Byłą osobą serdeczną, miałem z nią bardzo dobry kontakt. Wiele razy odwiedzałem ją jeszcze później w tym budynku, aż do końca lat 60, później wyprowadziliśmy się z B-B i kontakt się urwał. Zajmowała jeden pokój na 1. piętrze, bez wody, bez toalety. Miała już swoje lata, była emerytką, czy raczej rencistką. Moje dziecięce fascynacje budził posiadany przez nią instrument-pozytywka. Na metalowym walcu z igiełkami zapisana była słodka, naiwna melodyjka, którą odtwarzałem w nieskończoność jedząc podsuwane cukierki. Nie znam niestety dalszych losów p. Katarzyny, ulicę Moniuszki zobaczyłem już po latach w stanie prawie dzisiejszym. Pamiętam tylko, że p. Katarzyna miała siostrę, jednak nie w Bielsku, a gdzieś w okolicy. Sam budynek był bardzo zaludniony, co drzwi to inna rodzina. Była to już najpewniej socjalistyczna komunałka, ale jako dziecko nie zastanawiałem się nad sprawami ustrojowymi... Bardzo, bardzo dziękuję KLK za wystawienie tej fotografii!
Odpowiadam Wam: "mors" i "Andrzej001", nadużywając nieco gościnnych łamów "Beskidii" - ze wzruszeniem, dzięki za dobre słowa! To fakt, że za późno się zabrałem ze swoimi publikacjami w www.beskidia.pl, nie bardzo wierzyłem w zainteresowanie publiczne nimi, obawiałem się może też uwag o ich jakość (te pioruńskie bezchmurne nieba!), może jednak mimo wszystko zdążę z tym co pozostało (liczę 79 lat). Zdjęć dokumentalnych, a także archiwalnych, nie poprawiam Photoshopem - taka już moja maniera... Też się cieszę na nasze spotkanie - gdy tylko pokaże się u nas "korzeniowski" czyli Alfred!
W starym budynku jeszcze w latach 90-tych w komunalnym, jako ostatni mieszkaniec zamieszkiwał na poddaszu pewien znany w okolicy jegomość ze swoją konkubiną. Były kryminalista, nałogowy alkoholik nieco wybuchowy i narwany spowodował, że konkubina Go pozostawiła. Było to przyczyną większych spożyć alkoholu w wyniku czego doprowadził do pożaru budynku, który ostatecznie strawił konstrukcję obiektu. I tak skończyła historia budynku. Vis a vis mieszka nasz rodzimy artysta Jacek Grabowski senior, u którego grywaliśmy próby zespołu, a wspomniany powyżej mieszkaniec sprawca pożaru, nosił nam instrumenty za przysłowiowe piwo.
Pochodzące od autorytatywnych współautorów "Beskidii" wyrazy uznania dla nas obu z Alfredem, zachęcają i zobowiązują. To prawda, że późno, być może za późno zabrałem się do publikowania swych zaopatrzonych w komentarz zdjęć na łamach "Beskidii" (której inicjatywa jest NIE DO PRZECENIENIA!), obawiałem się jednak, że nie spotkam się z zainteresowaniem wymagającej P.T Publiczności oraz że wytknięte mi zostaną moje wady techniczne, choćby tylko brak tych chmurek na niebie! A ja ze względów zasadniczych nie korzystam z arsenału sztuczek Photoshopu dla poprawiania zdjęć dokumentalnych lub archiwalnych, poza kadrowaniem, rozjaśnianiem lub przyciemnianiem. No i dylemat: z jednej strony spieszę się teraz - aby zdążyć, z drugiej strony, na chwilę obecną, zmajoryzowałem "Podróż w czasie" - a to przecież też nie jest dobre! Kiedy się wreszcie spotkamy - jak zaproponowałeś "mors1", omówimy te sprawy do cna, zaczekajmy tylko na przyjazd Alfreda! Serdeczne pozdrowienia.