Kąpielisko w Cygańskim Lesie - koniec lat 40-tych. Górska orzeźwiająca woda. W lewym górnym rogu drewniana 5 m wieża do skoków urągająca wszelkim regułom bezpieczeństwa. Miała jednakże niebywałą zaletę: z pomostu 5 m skoczyć można było wprost na trampolinę 3 m uzyskując przy tym niezrównaną dynamikę skoku. Wszystko pod okiem zawsze uśmiechniętego starszego ratownika który nie miał absolutnie nic wspólnego z dzisiejszym WOPRem. Fot. Edward Dudek

Komentarze

1 response to “Kąpielisko w Cygańskim Lesie

  1. ...że za ciepło w ten dzień nie było. Raczej koniec sierpnia, albo co. W tle dymi komin fabryki Zipserów. Kabiny do przebierania się, były przy okazji miejscem podglądania się przez małe dziurki w ścianach, do czego ja, mors1, niniejszym przyznaję się otwarcie. Podglądałem. A co mi szkodzi przyznać się?... Po tylu latach. Było fajnie, choć zaliczyłem wtopę, w postaci zdemaskowania... Reszta niech zostanie przemilczana. (Makabra, mówię wam). Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które widziałem przez dziurkę. Kocham Was wszystkie. Jesteście cudowne. Szkoda, że moi dwaj synowie nie doświadczą podobnych perypetii. Oby doświadczyli jakichkolwiek... w tym zmaterializowanym, nastawionym na marną konsumpcję, żałosnym światku byle jakich doznań dwudziestego pierwszego wieku. Życzę im jakichkolwiek emocji związanych z młodością. Choćby tak mizernych, jak moje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.